Zamknięcie kopalń. Unijna komisarz chwali porozumienie polskiego rządu z górnikami

W rozmowie z "Financial Times" unijna komisarz energii Kadri Simson pochwaliła zawarte przez polski rząd porozumienie z górnikami. Dotyczy ono zamknięcia kopalń do roku 2049.

Simson pochwaliła porozumienie między polskim rządem, a związkami górniczymi w sprawie całkowitego wycofania się z węgla do 2049 roku. Komisarz dodała, że Grecja również dąży do wyeliminowania węgla brunatnego do 2025 r.

- Wiemy, że sektor energetyczny ma do odegrania rolę w osiągnięciu co najmniej 55-procentowej redukcji gazów cieplarnianych do 2030 r. - bo teraz tego nie robi - przyznała Simson w rozmowie z "Financial Times"

Rząd PiS podpisał porozumienie jako ostatni

Jak czytamy dalej, Polska - szósta co do wielkości gospodarka Unii Europejskiej - 40 proc. swoich potrzeb energetycznych zaspokaja przy pomocy węgla. Rząd Prawa i Sprawiedliwości jako ostatni podpisał się pod unijnym celem osiągnięcia neutralności węglowej do 2050 r. Zwłoka wynikała z obawy, że zielona transformacja będzie nieproporcjonalnie kosztowna dla gospodarki.

Zobacz wideo Maciejewska: Premier kręci nosem na pieniądze na zieloną transformację

Jedni górnicy strajkowali pod ziemią, inni wywalczyli porozumienie

Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, pod koniec września rząd i związkowcy podpisali porozumienie ws. wycofywania się z udziału węgla w miksie energetycznym. Wygaszanie działalności kopalń zostaje rozciągnięte na dekady. Graniczna data to rok 2049, a nierentowna kopalnia "Ruda" nie będzie likwidowana.

- Tym wszystkim, którzy wierzyli, ze polska droga do transformacji górnictwa może być realizowana w zgodzie społecznej... mamy porozumienie - pisał wówczas na Twitterze wiceminister aktywów państwowych, Artur Soboń.

Wyjaśnił też, że z górnikami ustalono końcowy termin wygaszania działalności kopalń w obecnym kształcie na rok 2049. We wcześniejszym stanowisku górnicy optowali za rokiem 2060, rząd naciskał na rok 2050. Przesunięcie decyzji o kolejny rok ma więc znaczenie symboliczne.