Politycy apelują, ale Niemcy ruszyli do sklepów. Papier toaletowy znów sprzedaje się na potęgę

Niemcy reagują na zwiększoną liczbę nowych przypadków koronawirusa. Konsumenci niemal dwukrotnie częściej sięgają po papier toaletowy, znacząco wzrosła też sprzedaż płynów dezynfekujących i mydła. W przypadku żywności widać inną "strategię".

Epidemia koronawirusa przybiera na sile nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Fala zachorowań rośnie również w Niemczech, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu sprzedaży artykułów higienicznych.

Federalny Urząd Statystyczny podaje, że od 12 do 17 października sprzedaż papieru toaletowego wzrosła o 89,9 proc. w porównaniu z okresem sprzed pandemii (sierpień 2019 - styczeń 2020). Wyraźnie, bo o 72,5 proc. wrosła też sprzedaż płynów dezynfekujących, o ponad 62 proc. zwiększyła się sprzedaż mydła. Niemieccy konsumenci częściej kupują też artykuły spożywcze pierwszej potrzeby: mąkę o blisko 30 proc., drożdże o 35 proc.

Zobacz wideo "Lockdown odbija się nie tylko na gospodarce, ale też na osobach z innymi chorobami"

Niemieccy politycy apelują: Nie kupujcie na zapas

Zarówno niemieccy sprzedawcy jak i politycy zapewniają, że nie ma problemów z zaopatrzeniem w towary codziennego użytku. Apelują do konsumentów, by nie kupowali na zapas.

Według innych analiz Niemcy na większą skalę kupują tylko wybrane produkty. Masowego rajdu na sklepy, z jakim mieliśmy do czynienia na wiosnę, kiedy wielu kupowało znaczne ilości żywności, nie odnotowano.

Czytaj też: Czytaj też: Polska w czołówce krajów Europy pod względem liczby zmarłych osób z COVID-19 [WYKRES DNIA]

Epidemia koronawirusa w Niemczech przybiera na sile od początku września. Pod koniec wakacji w kraju odnotowywano poniżej 1000 przypadków dziennie. Liczba przypadków wykrytych w piątek (22 października) przekracza 11 tys. Dla porównania w Polsce wskaźnik nowych zakażeń jest wyższy - w piątek wyniósł ponad 13 tys. przypadków.

Więcej o: