Kolejne obostrzenia wejdą w życie? Fryzjerzy i kosmetyczki pełni obaw

Druga fala pandemii koronawirusa nie odpuszcza. Cały czas rośnie dzienna liczba osób zakażonych oraz zgonów w wyniku COVID-19. Przedstawiciele kolejnych branż obawiają się kolejnych obostrzeń. Na finansowo najgorszy scenariusz przygotowują się m.in. fryzjerzy i kosmetyczki.

W czwartek 29 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 20 156 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem oraz 301 bezpośrednich lub pośrednich ofiarach COVID-19. To najwyższy wynik od początku pandemii. 

Koronawirus. Czy będą kolejne obostrzenia? O godz. 12:30 konferencja premiera 

Mimo wprowadzenia licznych obostrzeń, cały czas rośnie liczba dziennych przypadków zakażenia koronawirusem. W związku z tym przedstawiciele kolejnych branż mają coraz większe obawy dotyczące ich funkcjonowania w najbliższej przyszłości. W tle pojawia się także wizja pełnego lockdownu, na który decyduje się coraz więcej krajów w Europie. Na razie przedstawiciele rządu twierdzą, że nie mają w planie tak zdecydowanych działań.

KoronawirusKoronawirus w Polsce. 301 zgonów na COVID-19 w ciągu 24 godzin

Na godz. 12:30 zaplanowano konferencję prasową premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, na której mogą zostać podane kolejne obostrzenia. 

Koronawirus w Polsce. Fryzjerzy i kosmetyczki szykują się do obostrzeń 

"Dziennik Gazeta Prawna" zwraca uwagę, że spada obrót w branżach, na które administracyjnie nie zostały nałożone obostrzenia. Do takowych należą m.in. fryzjerzy oraz branża beauty. Jej przedstawiciele przygotowują się na zamknięcie już od soboty 31 października. "Wiele punktów rozesłało do klientów zawiadomienia, by zapisywali się na najbliższe terminy, bo już za tydzień placówka może być zamknięta" - czytamy w "DGP". 

Przedsiębiorcy z branży targowej apelują o pomocFirmy targowe apelują do premiera. "Branża w dramatycznej sytuacji"

Taka decyzja rządu wiązać się będzie dla nich z dużymi stratami finansowymi - Bardzo tego nie chcemy, ale niestety spodziewamy się, że znowu możemy zostać zamknięci. To o tyle zła wiadomość, że lockdown nastąpiłby tuż przed sezonem żniw, czyli świętami Bożego Narodzenia - mówi w rozmowie z dziennikiem pracownik salonu kosmetycznego. 

Zobacz wideo Oko na świat. Gospodarcze skutki epidemii w Polsce