Kolejny protest i utrudnienia w Warszawie. Przewoźnicy: Otwórzcie oczy, potrzebujemy pomocy

Przedsiębiorcy z branży autokarowej przeprowadzili akcję protestacyjną w Warszawie. Po południu kolumna blisko stu pojazdów wyruszyła spod Pałacu Kultury i Nauki. - Walczymy, by rząd dostrzegł problem polskich firm transportowych, rodzin właścicieli i kierowców, którzy zostali pozostawieni sami sobie - wyjaśniają protestujący.

W Warszawie trwają nie tylko protesty związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, ale również protest przedsiębiorców. Przewoźnicy zajmujący się m.in. wynajmem autokarów zablokowali centrum miasta. Kolumna około stu pojazdów wyruszyła o godz. 13.00 spod Pałacu Kultury i Nauki w kierunku Alei Jerozolimskich, a następnie placu Zawiszy. Organizatorzy zapowiadali wcześniej, że w proteście wziąć udział może nawet 300 pojazdów.

Przewoźnicy na krawędzi. Przychody niższe nawet o 90 proc.

Akcja protestacyjna odbywa się pod hasłem "Otwórzcie oczy, potrzebujemy pomocy". Przedstawiciele branży twierdzą bowiem, że od miesięcy są w zasadzie pozbawieni przychodu, natomiast środki pomocowe od państwa szybko się wyczerpały. W wielu wypadkach wysokość przychodów poszczególnych przedsiębiorców spadła o 90 proc.

- Walczymy, by rząd dostrzegł problem polskich firm transportowych, rodzin właścicieli i kierowców, którzy zostali pozostawieni sami sobie. Turystyka wróci, odpracujemy wszystko do budżetu w podatkach i vacie z nawiązką, ale teraz potrzebujemy pomocy państwa. I to mądrej i zaplanowanej pomocy, a nie rozdawnictwa pieniędzy - wyjaśnia jeden z uczestników protestu cytowany przez portal Naszemiasto.pl.

Strajk Kobiet. Setki firm przyłączają się do protestuStrajk Kobiet. Setki firm przyłączają się do protestu

Firmy autokarowe walczą o przetrwanie. Wskazują przykłady z Europy

To kolejny protest przedstawicieli branży. Kilka dni temu pojawili się w Krakowie, gdzie swoje postulaty zaprezentowali pod Wawelem.

- Nie mamy zleceń, my nie mamy możliwości pracowania. Nasi pracownicy zostają też zawieszeni w przestrzeni, w próżni tak samo, jak i my - wyjaśnił jeden z protestujących. Kolejny wskazał, że firmy z innych krajów Unii dostały mocne wsparcie od swoich rządów.

- Obawiamy się, że firmy zagraniczne, które dostały olbrzymie wsparcie, takie, o jakim nam się nawet nie marzy, po prostu zajmą nasze miejsca - wyjaśnił Maciej Socha ze Stowarzyszenia Ekologicznego Transportu Autokarowego STEKTRA.

Prezes Jarosław Kaczyński w otoczeniu partyjnych towarzyszy podczas bloku głosowań. Warszawa, Sejm, 27 lipca 2020W cieniu ulicznych protestów. Sejm przyjął przepisy o podatku dla firm

Tysiące zagrożonych firm apelują do premiera. "Branża targowa w skrajnie dramatycznej sytuacji"

O pomoc do rządu apelują nie tylko przewoźnicy. W środę swoją akcję w Warszawie przeprowadzili przedstawiciele branży targowej. Protestacyjny marsz, który przeprowadzili, miał zwrócić uwagę na fakt, że tarczą osłonięta jest tylko część przedsiębiorstw. Głownie te, które organizują targi. Firmy zajmujące się np. budową stoisk w rządowym programie specjalnego wsparcia się nie znalazły.

Przedsiębiorcy działający w branży powołali Komitet Obrony Branży Targowej. Apelują do premiera o umorzenie całości otrzymanych kwot pomocy z PFR dla firm i rekompensaty w wysokości połowy ubiegłorocznego przychodu.

Czytaj też: Nowa atomowa broń fiskusa. Podatnik będzie miał mniej czasu na zgłoszenie dowodów niewinności

Zobacz wideo Protest sąsiadów pod domem premiera Morawieckiego