Maksymalnie 11 zł za doniczkę. Tyle ma sięgnąć pomoc dla sprzedawców kwiatów przy cmentarzach

Decyzja rządu o zamknięciu nekropolii, ogłoszona tuż przed świątecznym weekendem, uderzyła w handlujących przy cmentarzach. Premier chwilę później zapowiedział pomoc dla sprzedawców. Teraz pojawiają się szczegóły tej pomocy.
Zobacz wideo „W tej chwili nie mamy innego narzędzia niż lockdown. Jeżeli ma być wprowadzony, to bardzo szybko”

Rząd czekał z decyzją o zamknięciu cmentarzy do ostatniej chwili. Mateusz Morawiecki ogłosił ją w piątek po południu.

Rząd zamyka cmentarze, sprzedawcy kwiatów załamani

- Czekaliśmy z tą decyzją, ponieważ cały czas żyliśmy tą nadzieją, że ta liczba zachorowań będzie przynajmniej chociaż trochę malała, ale ona dzisiaj jest znowu większa niż wczoraj, wczoraj była większa niż przedwczoraj i nie chcemy prowadzić do zwiększenia ryzyka na skutek tego, że na cmentarzach, w środkach komunikacji publicznej, przed cmentarzami gromadzić się będą duże grupy osób. Nie chcemy doprowadzać do takiego ryzyka, żeby na skutek odwiedzin na cmentarzach rzeczywiście wiele osób poniosło śmierć - mówił na piątkowej konferencji premier. 

Wybory prezydenckie 2020. Jarosław Kaczyński i jego koalicjant Jarosław Gowin na sali plenarnejGowin: Trzeba się liczyć z zakazem wychodzenia. Do pracy, na zakupy

Ograniczenie było krytykowane przez polityków opozycji jako wprowadzone zbyt późno i narażające handlujących zniczami i kwiatami na straty. Pojawiały się także głosy załamanych sprzedawców. Szczególnie obawiali się handlujący świeżymi kwiatami, które nie będą mogły poczekać na nabywców zbyt długo. Mateusz Morawiecki jeszcze w piątek zapowiedział, że rząd udzieli wsparcia tym, którzy będą w stanie udokumentować straty, szczegóły tej pomocy mieliśmy poznać w tym tygodniu. 

Rząd obiecuje pomoc, do 11 zł za doniczkę

Jak podaje RMF FM, rekompensata dla sprzedawców i producentów kwiatów ma sięgać 11 zł za doniczkę. - Te ceny były ustalane w rozmowach i pewnym rozeznaniu m.in. z hurtownikami - powiedziała radiostacji wiceminister rolnictwa Anna Gembicka. 

- Jeżeli jest sytuacja, w której mamy dojrzałe rośliny, które nie mogą być sprzedane w innym czasie, to część z nich będzie mogła być skupiona przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - mówił z kolei w Radiu ZET rzecznik rządu Piotr Müller, dodając, że wycena roślin w poszczególnych obszarach kraju będzie podobna jak w przypadku skupu interwencyjnego. -  Producent nie musi udowadniać, że czegoś nie sprzedał, tylko musi udowodnić, że w tej chwili posiada te rośliny - zaznaczał Müller. 

Francja walczy z koronawirusem. Premier Jean Castex ogłosił nowe obostrzenia dla supermarketów.Francja: zakaz sprzedaży w supermarketach towarów, które nie są niezbędne

Wcześniej, 1 listopada, na stronie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pojawił się komunikat określający zasady przyznawania wsparcia. Przeznaczone jest ono dla mikroprzedsiębiorstw, małych i średnich przedsiębiorstw, które poniosą straty z powodu zamknięcia cmentarzy w dniach 31 października - 2 listopada. Handlarze mają czas na zgłoszenie się po pomoc do 6 listopada.  Zgłoszenia przyjmowane są do 6 listopada, we wniosku należy podać liczbę niesprzedanych kwiatów. "Na podstawie projektowanych przepisów Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie udzielała pomocy posiadaczom co najmniej 50 chryzantem doniczkowych, które są w fazie pełnej dojrzałości i które zostały przeznaczone do sprzedaży na dzień zgłoszenia" - podaje ARiMR w komunikacie. Pieniądze mają być wypłacane do końca grudnia tego roku, rząd przeznaczył na ten cel około 180 mln zł. 

Więcej o: