Walczyła o wyższą emeryturę. Sąd Najwyższy: Obowiązkiem ZUS jest działanie na korzyść obywateli

Sąd Najwyższy zajął stanowisko w sprawie emerytur dla kobiet z rocznika 1953. W 2013 roku świadczenia zostały im obniżone, co sześć lat później Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą. Nie oznacza to jednak, że ZUS automatycznie przyznaje wyższe emerytury.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie świadczeń dla kobiet z rocznika 1953 nie zamyka sporów prawnych z ZUS dotyczących wysokości emerytury. TK wypowiedział się bowiem w sprawie emerytek, które w 2013 roku straciły pieniądze przez wprowadzenie nowych zasad obliczania świadczeń. Uznał regulacje za niezgodne z Konstytucją. Nie oznacza to jednak automatycznego zwiększenia wypłat dla zainteresowanych.

28.09.2020, Porąbka, ośrodek dla odbywających kwarantannę - zdjecie ilustracyjneKoronawirus. Sanepid automatycznie informuje o nałożeniu kwarantanny

Chciała, by ZUS przeliczył jej świadczenie. Sprawa trafiła do sądu

Dowodzi tego sprawa jednej z emerytek. Po wydaniu orzeczenia przez Trybunał zwróciła się do ZUS-u o ponowne przeliczenie świadczenia. Oczekiwała, że zostanie zwiększone.  Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił. Jak wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna" uznał, że wydane postanowienia nie da się już zmienić. Od jego wydania minęło bowiem ponad pięć lat, a zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego po tym terminie decyzji uchylić już nie można. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał więc, że sprawa się w pewnym sensie przedawniła.

Emerytka nie zgodziła się z tym stanowiskiem. Sprawa trafiła do sądu, który znalazł podstawy, by decyzję ZUS jednak wzruszyć. Ustawa emerytalna zakłada bowiem, że wysokość świadczenia może być przeliczona ponownie, jeśli pojawią się nowe dowody w sprawie. Takim wyrokiem miał być wyrok TK.

Sąd Najwyższy zajmuje stanowisko: Warto przypominać organom o ich obowiązkach

ZUS od decyzji sądu się odwołał i skierował zapytanie prawne do Sądu Najwyższego. Ten uznał on, że zarówno sądy jak i organy państwa w swoich decyzjach powinny szukać sposobów, by zrealizować standardy narzucone przez konstytucję.

- ZUS powinien sam dążyć do ograniczania barier przy rozpatrywaniu spraw ubezpieczonych. Ustawowym obowiązkiem m.in. organu rentowego jest przecież działanie na korzyść obywateli w ramach dostępnych narzędzi prawnych. Tylko w ten sposób będzie budował zaufanie do siebie. Nikomu przecież - ani sądownictwu, ani obywatelom - nie służy mnożenie postępowań. Wygląda jednak na to, że warto przy każdej nadarzającej się okazji przypominać organom o ich obowiązkach - komentuje adwokat Paweł Matyja.

Jak obniżono emerytury kobietom z rocznika 1953

W 2013 r. zmieniono zasady obliczania wysokości świadczenia emerytalnego osobom pobierającym wcześniejszą emeryturę, wprowadzając od podstawy obliczenia emerytury pobranych kwot emerytur wcześniejszych. Roczniki, które do 2013 r. osiągnęły powszechny wiek emerytalny, skorzystały z możliwości obliczenia wysokości emerytury według wcześniejszych, korzystniejszych dla nich zasad. Takiej możliwości nie miał rocznik 1953.

KaszelKoronawirus zdiagnozowany po nagraniu kaszlu. Naukowcy stworzyli model SI

Zgodnie z założeniami nowelizacji, wszyscy ubezpieczeni urodzeni w 1953 r. i pobierający wcześniejszą emeryturę będą mogli wystąpić o ustalenie prawa do emerytury powszechnej bez zastosowania mechanizmu pomniejszania podstawy jej obliczenia o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych.

Z takiej możliwości będą mogli skorzystać ubezpieczeni z rocznika 1953, którzy przed wydaniem orzeczenia Trybunału (czyli przed 6 marca 2019 r.) występowali już do ZUS o przyznanie emerytury powszechnej oraz ci, którzy z takim wnioskiem wystąpią po raz pierwszy.

Czytaj też: Gowin: Trzeba się liczyć z zakazem wychodzenia z domu. Tylko do pracy, na zakupy, spacer

Zobacz wideo Epidemia koronawirusa. Musimy mierzyć pomoc biorąc pod uwagę możliwości finansów publicznych