Ministerstwo Zdrowia "podkręci" liczbę nowych zakażeń? Jest stanowisko resortu

Zgodnie z rządowym rozporządzeniem, które zaczęło obowiązywać w czwartek 5 listopada, laboratoria wykonujące prywatne testy na koronawirusa muszą raportować ich wyniki do ogólnopolskiego systemu informatycznego. Ta nowość w prawie spowodowała, że pojawiły się domysły, iż z jakiegoś powodu Ministerstwo Zdrowia chce "podpompować" liczbę nowych zakażeń w kraju. Resort tłumaczy, że zmiana nie będzie miała takiego skutku.

Domysły wywołał jeden z przepisów z rządowego rozporządzenia z 23 października. Wynika z niego, że od 5 listopada laboratoria powinny wpisywać do systemu informatycznego pozytywne wyniki testów na koronawirusa wykonanych prywatnie.

embed

Pojawiły się podejrzenia, że w ten sposób rząd chce "podkręcić" liczbę stwierdzanych nowych zakażeń. Dlaczego? Choćby dlatego, żeby łatwiej udowodnić istotny wpływ protestów kobiet na pogorszenie sytuacji epidemicznej.

Takie domysły wzmagało m.in. ostatnie zachowanie premiera Mateusza Morawieckiego, który naciągnął prognozy naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, kilkukrotnie publicznie twierdząc, że wynika z nich, iż protesty oznaczają 5 tys. nowych zakażeń dziennie. Tymczasem taki wniosek nie płynął z prognozy naukowców, co zresztą sami wcześniej jednoznacznie zaznaczyli.

.Morawiecki naciągnął prognozy naukowców UW pod swoją tezę. 'To nieuprawnione'

MZ: Testy prywatne były raportowane od początku

Tymczasem informacjom, jakoby nowe rozporządzenie miało na celu wykazywanie w statystykach wyższej liczby zakażeń, zaprzecza Ministerstwo Zdrowia. Resort przekonuje, że już wcześniej wszystkie pozytywne wyniki testów - także te wykonane prywatnie - były raportowane, bo wymaga tego ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ministerstwo zapewnia, że jedyna zmiana polega na tym, że teraz takie wyniki będą wpisywane bezpośrednio do systemu informatycznego, bez pośrednictwa Państwowej Inspekcji Sanitarnej w całym procesie.

Kwarantanna obowiązująca w czasie epidemii koronawirusa. Zdjęcie ilustracyjneNowe zasady kwarantanny. Rodzina zakażonego koronawirusem nie będzie kierowana na testy

Pewne wątpliwości jednak nie znikają. Po pierwsze, biuro prasowe Ministerstwa Zdrowia przyznało w odpowiedzi na pytania portalu konkret24.tvn24.pl, iż "mogą zdarzać się przypadki (niezgodne z prawem), że laboratorium nie przedstawia wyniku badania do organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej".

Po drugie, zwraca się także uwagę na inną zmianę prawną. Otóż dotychczas laboratoria meldowały o łącznej liczbie wykonanych testów na koronawirusa. Zgodnie z aktualnym brzmieniem rozporządzenia, powinny raportować pozytywne wyniki testów. To może sprawić, że wyraźnie podskoczy odsetek pozytywnych wyników testów - skoro raportowane będą wszystkie dodatnie wyniki, ale nie wszystkie wykonane testy. 

Zobacz wideo Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown