Epidemia na rynku pracy. Ofert mniej nawet o 59 proc. "Czwarty kwartał najtrudniejszym testem"

Czy bezrobocie może w Polsce gwałtownie wzrosnąć, bo epidemia koronawirusa przybiera na sile? Październikowe badanie dotyczące liczby nowych ofert pracy wskazuje, że firmy ograniczyły zatrudnienie.

Premier Mateusz Morawiecki od tygodni broni strategii rządu dotyczącej walki z gospodarczymi skutkami epidemii koronawirusa. - Obroniliśmy 5 mln miejsc pracy w ostatnich miesiącach - zapewniał podczas zeszłotygodniowego wystąpienia w Sejmie. - Tarcza Antykryzysowa i Tarcza Finansowa to łącznie około 150 mld zł, a na walkę z COVID-19 od początku pandemii wydaliśmy ponad 300 mld zł - wyliczał premier.

Ubywa nowych ofert pracy. Firmy przestają zatrudniać

Wiele wskazuje jednak na to, że te setki wydanych miliardów złotych mogą i tak nie wystarczyć, by obronić rynek pracy. Badanie przeprowadzone przez Grant Thornton i firmę Element, cytowane przez Business Insider, wskazuje, że epidemia koronawiursa ma wpływ na rynek. Świadczy o tym olbrzymi spadek nowych ofert pracy. W październiku, w porównaniu z zeszłym rokiem było ich mniej o 21 proc. W niektórych regionach wskaźnik jest jednak wielokrotnie gorszy - w Poznaniu ofert jest bowiem mniej o aż 59 proc. 

- Liczba procesów rekrutacyjnych jest obecne prawie pięciokrotnie mniejsza niż w porównywalnym pod względem liczby mieszkańców Wrocławiu - wyjaśniają autorzy badania.

W Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu spadek liczby ofert jest już mniej dramatyczny, ale widoczny - sięga 20-24 proc.

Zobacz wideo O. Gużyński o słowach kard. Dziwisza: Obiektywnie patrząc, mamy do czynienia z kłamstwem

Bezrobocie wzrośnie? Ekspert rysuje trzy scenariusze

Andrzej Kubisiak, Zastępca Dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego w rozmowie z next.gazeta.pl przewidywał, że koniec roku będzie najtrudniejszym momentem na rynku pracy. Najczarniejszy scenariusz zakładany przez eksperta przewidywał radykalny wzrost zachorowań - niestety wiele wskazuje na to, że w dużej części się ziścił.

- Szczególnie czwarty kwartał będzie najtrudniejszym testem i papierkiem lakmusowym tego, czy Polska i inne kraje europejskie będzie się dźwigać z pandemii. Wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna - przewidywał ekspert.

Polski sklep w LondyniePolacy wyjeżdżają za granicę. "Odpływ dużo większy, niż pokazują dane"

O tym, czy Polsce grozi gwałtowny wzrost bezrobocia, mogą więc zdecydować najbliższe tygodnie. Wciąż bowiem nie jest pewne, czy rząd zdecyduje się na narodową kwatantannę - lockdown, który wymusi ograniczenia w przemieszczaniu się i funkcjonowaniu przedsiębiorstw. I chociaż dzienna liczba zakażeń koronawirusem spada, to sytuacja w poszczególnych województwach nie jest dobra. Obecnie aż w pięciu z nich liczba nowych przypadków przekracza granicę 70 na 100 tys. osób, co oznacza, że mogłaby tam zostać wprowadzona narodowa kwarantanna. Decyzji w tej sprawie jednak nie ma.

Czytaj też: Pracujesz zdalnie? Za ten "przywilej" należy się podatek. Zaskakujący pomysł banku