Tarcza antykryzysowa nie ochroni już przed zwolnieniem. Część firm nie będzie musiała czekać

Tarcza antykryzysowa miała chronić nie tylko firmy przed upadkiem, ale i pracowników przed zwolnieniami. Wkrótce może się to jednak zmienić - część przedsiębiorców może zyskać prawo do redukcji zatrudnienia.

Firmy, które epidemia koronawirusa zmusiła do sięgnięcia po moc rządową stają czasami przed wyjątkowo dramatycznym wyborem. Druga fala pandemii sprawia bowiem, że nie są w stanie utrzymać się na rynku. Tymczasem tarcza antykryzysowa nie zezwala dziś na zwolnienie pracowników, czy zlikwidowanie działalności. Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na taki krok wcześniej niż rok przed otrzymaniem wypłaty, będzie musiał oddać środki pozyskane z tarczy. Możliwe jednak, że w przypadku części firm te restrykcyjne wymagania zostaną złagodzone.

Od 6 czerwca otwarte siłownie i kluby fitness. Jakie zasady obowiązują? (zdjęcie ilustracyjne)Bezzwrotna dotacja 5000 zł dla wybranych branż. Komu przysługuje? [LISTA KODÓW]

Kto będzie mógł zwolnić pracowników wcześniej? Trwają ustalenia

Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR, w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wyjaśnił, że dla wybranych branż mogą wkrótce przestać obowiązywać warunki dotyczące utrzymania zatrudnienia. - Propozycje muszą być dokładnie określone odpowiednią decyzją Rady Ministrów i zatwierdzone przez Komisję Europejską - wyjaśnia Marczak.

Nowe zasady nie będą dotyczyć wszystkich, a jedynie firm najbardziej poszkodowanych przez epidemię koronawirusa. Jakich konkretnie? Tego jeszcze nie wiadomo.

Firmy będą musiały zwrócić pieniądze. Część z nich nawet 75 proc. pożyczki

Przedsiębiorcy, którzy nie spełniają warunków kwalifikujących do umorzenia pomocy z tarczy, będą musieli zwrócić pieniądze. 

W przypadku mikrofirm, aby ubiegać się o umorzenie pożyczki, należy prowadzić działalność gospodarczą przez następne 12 miesięcy, co daje 25 proc. umorzenia. Kolejny warunek to utrzymanie stanu zatrudniania przez rok - uprawnia do dodatkowych 50 proc. umorzenia. Mali i średni przedsiębiorcy muszą spełnić jeszcze jeden warunek - wykazać, że ponieśli straty na działalności. Wtedy muszą zwrócić zaledwie 25 proc. pożyczki. 

Premier zapowiada pomoc dla przedsiębiorcówMorawiecki przedstawił "10 działań antykryzysowych dla polskich przedsiębiorców"

Dziesiątki miliardów dla firm

Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju, w rozmowie z next.gazeta.pl wyliczył, że w ramach tarczy antykryzysowej do segmentu mikro, małych i średnich przedsiębiorstw ostatecznie trafiło 61 mld zł. - Z pomocy skorzystało 345 tys. firm, czyli ok. połowy przedsiębiorstw w Polsce - wyliczył szef PFR.

Proces rozdzielania pieniędzy z tarczy wciąż się nie zakończył, ale dotyczy już największych firm. 250-300 podmiotów tego typu ma otrzymać od 10 do 15 mld zł. Oznacza to, że koszt tarczy antykryzysowej zamknie się kwotą nie większą niż 75 mld zł. Ok. 40 mld zł z tej kwoty ma mieć charakter bezzwrotny.

Czytaj też: Przypadek czy odwrócenie trendu? Po raz pierwszy od 11 września mniej zakażeń niż tydzień wcześniej

Zobacz wideo Jak mocno pandemia wpłynie na zdrowie psychiczne Polaków?
Więcej o: