Biznes Walczy. "Ponad 2 tys. pracowników nie otrzyma wsparcia. Apelujemy o zmiany przepisów"

Listopad jest miesiącem lockodownu w branży handlowej. Decyzją rządu sklepy w centrach handlowych w związku z epidemią koronawirusa musiały zostać zamknięte. Jak się okazuje, nie wszystkie firmy będą mogły jednak liczyć na wsparcie pracowników w ramach rządowej tarczy branżowej. - Dlaczego nasi pracownicy zostali potraktowani gorzej, od pracowników innych branż np. obuwniczej, czy odzieżowej. Tego nie jesteśmy w stanie zrozumieć. To jest nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych przez państwo - mówi Michał Stawecki, dyrektor ds. marketingu sieci sklepów Apart.

Galerie handlowe zostaną ponownie otwarte w sobotę 28 listopada, przy zachowaniu wysokiego reżimu sanitarnego - obwieścił premier Mateusz Morawiecki. Branża handlowa apelowała o tę zmianę od wielu dni, po tym jak na początku listopada rząd zdecydował o zamknięciu ich biznesów w związku z pandemią koronawirusa. Formą wsparcia po lockdownie w handlu ma być projektowana nowa tarcza antykryzysowa. Jak się okazuje przepisy są dziurawe i nie obejmują wszystkich firm. - Liczymy na poprawki Senatu. Przepisy w obecnej formie to nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych przez państwo - mówi Michał Stawecki, dyrektor ds. marketingu sieci sklepów Apart. Zobacz całą rozmowę.

Więcej o: