Polskie pielęgniarki coraz częściej szukają ofert poza Polską. Mogą zarobić 20 tys. zł miesięcznie

Izby Pielęgniarskie w ostatnich miesiącach wystawiają więcej zaświadczeń pozwalających rozpocząć pracę zagraniczną, informuje trójmiejska "Gazeta Wyborcza". Poza granicami naszego kraju pielęgniarki mogą liczyć nawet na pensje w granicach 20 tys. zł miesięcznie.

Sytuacja w polskiej ochronie zdrowia jest coraz gorsza. Dość mają nie tylko lekarze, ale także pielęgniarki. Praca w Polsce jest wycieńczająca, a kolejne decyzje mające uratować upadającą służbę zdrowia są coraz bardziej kuriozalne. Wiele pielęgniarek nie czeka już na zmiany i podejmuje decyzje o emigracji. 

Szpital tymczasowy dla chorych z Covid-19 w Poznaniu. Szkolenie personelu medycznegoOZZL krytykuje zmiany w prawie dot. zatrudniania lekarzy z zagranicy

Pielęgniarki coraz częściej decydują się wyjechać do pracy za granicę

Sprawę poruszył trójmiejski oddział "Gazety Wyborczej", który opierał się na danych Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Przez ostatnie lata liczba pielęgniarek pobierających zaświadczenia potrzebne do uznania kwalifikacji za granicą wyraźnie zmalała. Pięć lat temu o taki dokument ubiegało się 1,5 tys. pielęgniarek, a w zeszłym roku "tylko" 413. Do sierpnia tego roku, zaświadczenie pobrały 152 pielęgniarki, wydawało się więc, że trend się utrzyma.

Pandemia koronawirusa. Liczba zakażonych wciąż jest wysoka.Rząd chce, by lekarze anagażowali się w pracę przy pandemii. Ale tych lekarzy zwyczajnie nie ma

W ostatnich miesiącach widać jednak wzmożenie dot. dokumentów pozwalających pracować za granicą, mówi Anna Czarnecka, przewodnicząca Izby Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku. Dane dot. okresu od sierpnia nie zostały jeszcze zebrane, ale Czarnecka twierdzi, że "ręka boli od podpisów" zaświadczeń. 

Przyczyn jest kilka - zawieszono wprowadzenie norm zatrudnienia. Dziś tam, gdzie przed pandemią pracowały cztery osoby, pracują dwie, a czasem jedna plus opiekun. Na zasadzie: kto jest, ten pracuje. Pielęgniarki fizycznie nie dają rady. Jednocześnie zapowiadanych dodatkowych pieniędzy w związku z pandemią koronawirusa wciąż nie ma i nikt nie wie, kiedy będą

- wyjaśnia dla "GW" przewodnicząca gdańskiej Izby. Dodaje, że w Skandynawii rekrutacje nie mają limitów, a wynagrodzenie jest dużo lepsze niż w Polsce. "Wyborcza" jako przykład podaje szwedzkie Continuum AB oferujące za opiekę nad seniorami od 12,5 tys. do 22,3 tys. złotych miesięczne. Do tego pielęgniarki mogą liczyć tam na gwarancje społeczne, kursy języka, a nawet darmowe bilety na podróż.

Zobacz wideo Jak wygląda codzienna praca medyków?

Pielęgniarki szykują się do protestu

Zaświadczenia potrzebne do pracy za granicą, są tylko kolejnym objawem, świadczącym o problemie wśród pielęgniarek. Jeszcze bardziej niepokojące są informacje o planowanym pozwie zbiorowym, protestach i masowej rezygnacji z uprawnień.