Komornik wszedł na konto Cinema City. Sieć zalega z milionami złotych za tantiemy

6 listopada zapadł prawomocny wyrok, który zobowiązuje popularną sieć kin do zapłaty kilkunastu milionów złotych na rzecz Stowarzyszenia Filmowców Polskich - Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych. Cinema City nie zastosowała się do wyroku, zatem wierzyciel wystąpił o egzekucję komorniczą.

- Rachunki bankowe Cinema City pozostają na chwilę obecną zajęte przez komornika. Cinema City może jednak swoim działaniem odblokować je w każdej chwili, decydując się na wykonanie wyroku poprzez wpłacenie zasądzonej kwoty na przykład poprzez swoją spółkę matkę lub którąś ze spółek powiązanych, w tym zagranicznych, dysponujących gigantycznym kapitałem - wskazał zarząd SFP-ZAPA w wiadomości przesłanej do money.pl.

Zobacz wideo Kto będzie szczepiony w pierwszej kolejności? Będą to m.in. seniorzy i pracownicy służby zdrowia

Sprawa sądowa rozpoczęła się w 2014 r. i dotyczyła rozliczeń z lat 2011-2013. Multipleks nie rozliczył się za wyświetlane w tym czasie filmy.

SFP-ZAPA poinformowało money.pl, że wcześniej podejmowało próby porozumienia z Cinema City na drodze negocjacji. Bezskutecznych, gdyż jak informuje SFP-ZAPA, "sieć CC oczekiwała, że zastosowana zostanie wobec niej znacznie niższa stawka rozliczeń niż dla pozostałych kin w Polsce".

W 2019 r. sąd I instancji wydał wyrok w całości uwzględniający roszczenia Stowarzyszenia. Został zaskarżony przez pozwanego, wobec czego sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Portal money.pl próbował skontaktować się z kinem, ale dziennikarzom nie udało się uzyskać komentarza sieci. 

Koronawirus spotęgował problemy Cinema City

Epidemia koronawirusa to kolejny z powodów problemów sieci Cinema City w tym roku. Kina już drugi raz zostały zamknięte z powodu pandemii. W czasie funkcjonowania kin natomiast na filmy przychodziła śladowa liczba widzów. 

To jednak problem wszystkich podobnych placówek. Jak pisaliśmy w Kultura.gazeta.pl, w czerwcu kina w Polsce sprzedały zaledwie 92 tysiące biletów, ale i lipiec nie był dobrym miesiącem pod względem frekwencji. Według informacji Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, lipcowy wynik to 532 740 widzów w porównaniu do 4 861 647 sprzedanych biletów w tym samym miesiącu 2019 roku. To oznacza, że spadek frekwencji w pierwszym miesiącu wakacji wyniósł aż 89,04 proc. Co prawda serwis Wirtualne Media, powołując się na szacunki PISF, pisze, że w sierpniu można oczekiwać wzrostu widowni o 25-30 proc. w stosunku do lipca, ale i tak w porównaniu z sierpniem ubiegłego roku frekwencja spadłaby o 83 proc.

Więcej o: