Tajemnica metalowego monolitu rozwikłana? To dzieło amerykańskiego artysty

Matty Mo, znany również jako "The Most Famous Artist" pokazał zdjęcia z prac nad monolitem, który w listopadzie został odkryty w stanie Utah w Stanach Zjednoczonych. Wydaje się więc, że zagadka tajemniczego dzieła została rozwikłana.

"Czyli to nie byli kosmici?" - napisał ironicznie Matty Mo w poście, w którym pokazał pracę nad monolitem

Tym samym twórca znany również jako "The Most Famous Artist" nieoficjalnie przyznał się do stworzenia rzeźby. Oficjalnego potwierdzenia możemy się jednak nie doczekać. Akcja osadzenia monolitu była bowiem nielegalna. Dzieło sztuki zniknęło jakiś czas temu z pustyni w stanie Utah w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz wideo Sikorski: Nie widziałem takiej samodegradacji pozycji międzynarodowej jakiegoś kraju

Z pustyni w Utah zniknął tajemniczy monolit. "Żartowaliśmy, że jeżeli któryś z nas zniknie, to reszta musi zacząć uciekać"

Internauci zachwycali się metalowym monolitem, który do złudzenia przypominał konstrukcję z filmu "2001: Odyseja Kosmiczna" Stanleya Kubricka. - Żartowaliśmy, że jeżeli któryś z nas zniknie, to reszta musi zacząć uciekać - mówił CNN jeden z odkrywców monolitu. Chociaż władze nie ujawniły, gdzie dokładnie znajduje się monolit, to internauci i tak ruszyli na poszukiwania. Jeden z mężczyzn podał nawet dokładne wytyczne. Dodatkowo, na podstawie zdjęć satelitarnych dowiedziono, że obiekt znajdował się na pustyni w Utah od co najmniej 2016 roku. 

Zniknął z USA, ale podobny pojawił się w Rumunii 

Monolit co prawda zniknął z pustyni w Utah, ale pojawił się w Europie. Konstrukcja niemal identyczna do tej ze Stanów pojawiła się w Rumunii, w okolicach miejsca, gdzie znajdowały się fortece dackie. Na powierzchni monolitu znalazły się jednak "bazgroły" w kształcie pętelek.

- Monolit znajduje się na terenie prywatnym, ale nadal nie wiemy, kto jest właścicielem konstrukcji. Obiekt znajduje się na obszarze chronionym, na stanowisku archeologicznym. Do zainstalowania czegokolwiek w tym miejscu wymagana jest zgoda urzędników oraz Ministerstwa Kultury - powiedziała "Daily Mail" Rocsana Josanu z wydziału kultury okręgu Neamt.