Szwagierka Sasina w radzie nadzorczej lotniska. "Zdecydowały niewątpliwie moje kompetencje"

Angelika Konaszczuk, szwagierka Jacka Sasina, która zasiadła w radzie nadzorczej lubelskiego lotniska, skomentowała kontrowersje wokół swojej nominacji. Zapewniła, że ma doświadczenie i kompetencje, by sprawować powierzoną jej funkcję.

Od wtorku w radzie nadzorczej Portu Lotniczego Lublin zasiada Angelika Konaszczuk, prywatnie siostra żony Jacka Sasina. Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin, potwierdził, że kobieta znalazła się w gronie nowych członków zatwierdzonych na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki 8 grudnia.

Jacek SasinSzwagierka Sasina może zasiąść w radzie nadzorczej lubelskiego lotniska

Szwagierka Jacka Sasina w radzie nadzorczej lotniska. "Posiadam doświadczenie i wykształcenie"

Szwagierka ministra aktywów państwowych zareagowała na liczne prasowe komentarze dotyczące jej nominacji. Konaszczuk zapewniła, że ma kompetencje, by pracować na rzecz lotniska. - O powołaniu do Rady zdecydowały niewątpliwie moje kompetencje. Posiadam zarówno doświadczenie w sektorze lotniczym, jak również gruntowne wykształcenie w tym zakresie - przekonuje cytowana przez "Dziennik Wschodni". - Życzyłabym innym zasiadającym w zarządach i radach, aby ich poziom doświadczenia i kwalifikacji był taki jak mój - dodała nowa członkini rady nadzorczej lubelskiego lotniska.

"Dziennik Wschodni" podaje, że Konaszczuk od 2016 roku pracuje w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Wcześniej natomiast była zatrudniona w Fundacji Rozwoju Lubelszczyzny, lubelskim oddziale Urzędu Transportu Kolejowego, Urzędzie Lotnictwa Cywilnego w Warszawie, zajmowała się też bankowością. W 2015 roku, po tym, jak PiS wygrało wybory, została, bez konkursu, zastępczynią dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w LUW. 

Zobacz wideo Minister Dworczyk przedstawił dokument dotyczący narodowego programu szczepień

Politycy obozu władzy odpowiadają na zarzuty o nepotyzm

Sytuacja, w której ktoś powiązany z politykami obozu władzy otrzymuje nominację na ważne stanowisko, nie jest wyjątkiem. W sierpniu stryj prezydenta Andrzeja Dudy, został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo. Antoni Duda odpierał wówczas zarzuty opozycji dotyczące rzekomego nepotyzmu, twierdząc, że nie może być o nim mowy, ponieważ "prezydent nie jeździ pociągami".

Jacek SasinSasin: W środę otwarcie szpitala tymczasowego spółek Skarbu Państwa

Antoni Duda nie jest pierwszą osobą, którą media łączą z obozem władzy, a która otrzymuje posadę w państwowej spółce. W czerwcu spółka PKP SA potwierdziła, że Lucyna Klein-Klarenbach, żona jednego z najbardziej zaangażowanych prezenterów TVP Info, objęła posadę dyrektorską w państwowej spółce.

Na początku września spółka Inova, należąca do grupy KGHM poinformowała, że nowym prezesem został Nikodem Matusiak. To syn posła PiS, Grzegorza Matusiaka. Jacek Sasin, szef Ministerstwa Aktywów Państwowych, zapewnił, że o sprawie dowiedział się z mediów i zapowiedział szybkie wycofanie decyzji.

Czytaj też: Rodzice przechytrzą system? Wyjazdy na ferie możliwe dzięki fikcyjnym zawodom. "W sieci roi się od ofert"