Siedziba cyberagencji UE powstanie w Rumunii. Polska dostała tylko dwa głosy "za" - w tym swój. "PiS się w Unii nie lubi"

Polska ubiegała się o to, by prestiżowa siedziba unijnej instytucji, powstała w Warszawie. Nasz kraj odpadł jednak już na starcie, zdobywając tylko dwa głosy poparcia. Cyberagencja powstanie tym samym w stolicy Rumunii, Bukareszcie. - PiS w Unii się po prostu nie lubi - mówi rozmówca "Rzeczpospolitej".

We wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej" skomentowano informację o tym, że Europejskie Centrum Cyberbezpieczeństwa w Przemyśle, Technologii i Badaniach Naukowych (ECKC) nie powstanie w Warszawie. Polska dostała tylko dwa głosy poparcia, w tym jeden własny.

Zobacz wideo Fundusz Odbudowy nie dla Polski? „W 10 lat wygenerowałby 625 miliardów dodatkowego PKB”

Siedziba cyberagencji Unii Europejskiej nie powstanie w Warszawie. Polska dostała tylko dwa głosy "za"

Większość krajów członkowskich Unii Europejskiej, 15 z 27 państw, zagłosowało za tym, by siedziba cyberagencji dla państw UE znajdowała się w Rumunii, w Bukareszcie. Były minister cyfryzacji w rządzie PO-PSL, europoseł Andrzej Halicki uważa, że jest to marginalizacja Polski "na własne życzenie".

- Zabrakło politycznego poparcia, tu aktywność była po prostu znikoma, abstrahując od tego, że PiS w Unii się po prostu nie lubi - powiedział w rozmowie z dziennikiem polityk. Z kolei kancelaria premiera, w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy gazety tłumaczy, że propozycja Rumunii miała przewagę ze względu na brak struktur organizacji Unii Europejskiej w tym państwie. W Polsce mieści się już siedziba Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX.

Jarosław Kaczyński i Viktor Orban podczas odsłonięcia pomnika smoleńskiego w Budapeszcie, 6.04.2018Budżet UE. Kaczyński: Udało się zdobyć wszystko, co tylko było do zdobycia

"Rz" zauważa, że głosowanie nad lokalizacją prestiżowego centrum miało miejsce w tym samym czasie, co negocjacje o podział budżetu Unii Europejskiej, który został początkowo zawetowany przez Polskę i Węgry. Poza Polską i Rumunią o lokalizację ECKC w swoich krajach walczyły też: Belgia, Niemcy, Litwa, Hiszpania i Luksemburg. Kluczowe w decyzji miały być: dostępność lokalizacji, dostęp do pracy i opieki medycznej dla małżonków i dzieci ECKC czy udogodnienia transportowe.

Polska zaproponowała trzy lokalizacje na Woli. Budynki miały być gotowe dla pierwszych pracowników w ciągu 10 tygodni od decyzji. Bukareszt zadeklarował natomiast, że biura będą dostępne natychmiast po otwarciu siedziby.

Brexit. Kolejka ciężarówek do przeprawy w Dover."Póki życia, póty nadziei" - mówi Johnson. Ale twardy brexit jest możliwy