Kolejne miliony dla górników. JSW z pożyczką od PFR. Wcześniej dostała miliard złotych

Górnicy znów mogą liczyć na wsparcie rządu. Jastrzębska Spółka Węglowa otrzymała zgodę z Polskiego Funduszu Rozwoju na pożyczkę w wysokości ponad 170 mln zł. Wcześniej z PFR trafiło do spółki miliard złotych. Kolejne miliardy trafią do branży, chociaż rząd przyznaje, że górnictwo przynosi straty.

Polski Fundusz Rozwoju udzielił pożyczki Jastrzębskiej Spółce Węglowej w wysokości 173,6 mln zł. To kolejne wsparcie dla państwowego giganta - wcześniej spółka otrzymała miliard złotych.

"Wypłata pożyczki preferencyjnej, podobnie jak dla udzielonej spółce pożyczki płynnościowej, ma nastąpić nie później niż do końca 2020 roku. Ostateczny termin spłaty zobowiązań wynikających z tytułu udzielonej pożyczki przypada 30 września 2024 r." - informuje JSW w oficjalnym komunikacie.

Hotel (zdjęcie ilustracyjne)Hotelarze błagali rząd o złagodzenie restrykcji. Nowe możliwe po świętach

Kolejne pieniądze dla górników. Spłata do września 2024

W listopadzie Jastrzębska Spółka Węglowa informowała o otrzymaniu wsparcia w formie pożyczki płynnościowej w wysokości aż miliarda złotych. I tym razem umowa zakładała wypłatę środków jeszcze w tym roku, a termin spłaty do końca września 2024 roku. 

Umowa pomiędzy JSW a PFR jest obwarowana licznymi postanowieniami, jak chociażby brak możliwości bez zgody PFR przeprowadzania fuzji, połączenia, konsolidacji lub restrukturyzacji. Obostrzenia dotyczą także możliwości dodatkowego zadłużania finansowego. 

Kolejna kroplówka dla górników. 14 mld zł na restrukturyzację

Środki z PFR nie są jedynymi, na jakie może liczyć branża górnicza. Pod koniec listopada rząd znowelizował bowiem przepisy dotyczące limitu pomocy publicznej. Ma być ona wypłacana dłużej - do 2027 roku (wcześniejsze plany zakładały rok 2023). Pomoc pochłonie też więcej środków, bo górny próg finansowania zwiększono do 7 mld zł.

Udzielenie wsparcia sektorowi górnictwa jest konieczne, bo wygaszanie branży w Polsce, zgodnie z założeniami rządu, ma zająć kilka dekad - do 2049 roku. Pierwsze likwidacje nierentownych kopalń mają ruszyć dopiero w roku 2028.

Zobacz wideo Paweł Sasko: Gracze, którzy nas znają, wiedzą, że w "Cyberpunku 2077" zaszyliśmy masę smaczków

Rząd przyznaje: górnictwo przynosi miliardowe straty

Artur Soboń, wiceminister resortu aktywów państwowych, na początku grudnia przyznał, że branża górnicza wciąż na siebie nie zarabia. - Trzy kwartały 2020 roku przyniosły stratę w wysokości 3,35 miliarda złotych. Także wstępne wyniki finansowe za październik pokazują, że przyniesie on stratę - stwierdził.

Czytaj też: Rząd może szukać pieniędzy w kieszeniach dobrze zarabiających. Miał pomysł na 8 proc. nowego podatku

Soboń przyznał też, że w listopadzie i grudniu wynik węglowego sektora najprawdopodobniej nie ulegnie poprawie. Również w przyszłym roku sytuacja górnictwa może być ciężka, bo zapotrzebowanie na węgiel kamienny ma być, wedle przewidywań, mniejsze o aż siedem milionów ton.

Wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław GowinJarosław Gowin: Prawdziwe kłopoty gospodarcze są dopiero przed nami