Sędziowie KRS znaleźli sposób, by zyskać nawet 17,5 tys. zł. "Zamiast jednej diety wypłacano dwie"

Koszty funkcjonowania KRS mogą być wyższe o ponad 100 tys. zł przez dodatkowe diety, które pobierać ma część sędziów Krajowej Rady Sądowniczej.

Część sędziów Krajowej Rady Sądownictwa zarabia więcej, bo znalazła na to sprytny sposób - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Twierdzi, że członkowie KRS otrzymują diety za każdy dzień pracy na rzecz rady, ale niektórzy zaczęła spotykać się w innych terminach, często zdalnie.

"Dzięki temu zamiast jednej diety (blisko 1 tys. zł) były im wypłacane dwie - jedna za udział w posiedzeniu plenarnym, druga za udział w komisji" - stwierdza DGP i wylicza, że ten mechanizm pozwolił uzyskać nawet 17,5 tys. zł "ekstra". Dokumentacja ma potwierdzać, że na dodatkowe diety przeznaczono w ciągu pięciu miesięcy 120 tys. zł.

Trybunał Sprawiedliwości Unii EuropejskiejPrawnik komentuje wyrok TSUE: Izba Dyscyplinarna to organ fasadowy

PiS wygasza KRS i powołuje nowy

W 2017 Sejm uchwalił ustawę wygaszającą kadencje wszystkich ówczesnych członków KRS i dzielącą ją na dwa zgromadzenia. Ich następców wybrał już Sejm, a nie jak poprzednio - środowiska sędziowskie.

Opozycja od początku przekonywała, że ustawa jest dla PiS pretekstem do obsadzenia KRS-u swoimi ludźmi. Przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa oraz stowarzyszeń sędziowskich ostrzegali, że ustawa uzależni prezesów sądów od ministra sprawiedliwości oraz da mu możliwość swobodnego nakładania na nich kar finansowych.

Czytaj też: Lockdown w Europie. Niemcy zamykają sklepy, Słowacja z zakazem wychodzenia z domu, ostre ograniczenia na Litwie

Zbigniew Ziobro uderza w sądy

W tym samym czasie Sejm przyjął regulacje dotyczące funkcjonowanie sądów. Przed 2017 rokiem prezesów w apelacjach i okręgach wskazywał minister sprawiedliwości za zgodą zgromadzeń ogólnych, czyli innych sędziów.

Po zmianach, minister może typować także prezesów i wiceprezesów w sądach najniższego szczebla - rejonowych. I ma przy tym dużo większą swobodę niż teraz. Swój wybór może przedstawiać pozostałym sędziom już post factum. Ministrowi łatwiej też odwołać urzędujących prezesów i wiceprezesów. 

4 Posiedzenie Sejmu X KadencjiWojna o sądy uderza w biznes. 'Inwestor idzie tam, gdzie jest bezpiecznie'

Zobacz wideo Jak Emilewicz przekonywałaby Ziobrę do głosowania za funduszem odbudowy?