Rynek walut zareagował na umowę brexitową. Funt przekroczył granicę 5 zł

W związku z kompromisem zawartym między UE i Zjednoczonym Królestwem umocniła się brytyjska waluta. Za funta szterlinga trzeba zapłacić 5,01 zł.

Brytyjska waluta umocniła się i na zamknięcie rynków w piątek 24 grudnia o godz. 22 za funta szterlinga trzeba było zapłacić 5,01 zł. Z racji Świąt Bożego Narodzenia 25 i 26 grudnia są dniami, kiedy zamkniętych będzie większość światowych rynków.

Zobacz wideo Korek na granicy brytyjsko-francuskiej. "To pokazuje, jak poważną sprawą jest brexit"

Funt szterling coraz droższy

Jak podaje portal comparic.pl, w tym momencie para walutowa GBP/PLN oscyluje ponownie powyżej zakresu 5,01 PLN i wszystko wskazuje na to, że kolejne 3-4 grosze mogą być przed nią podczas kolejnych sesji. Oznacza to przetestowanie znów strefę 5,05 PLN, która przed kilkoma miesiącami stanowiła bardzo ważną barierę dla pary walutowej GBP/PLN.

24 grudnia 2020 r. Unia Europejska i Wielka Brytania osiągnęły porozumienie w sprawie brexituUmowa brexitowa została zawarta zbyt późno. Szef PE: Właściwe zbadanie treści jest niemożliwe

Rynek walutowy reaguje na brexit

Wyższa cena funta to reakcja na kompromis brexitowy, który w piątek 24 grudnia został osiągnięty w Brukseli. 

Jak zaznaczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, warto było walczyć o to porozumienie. - Mamy teraz sprawiedliwą i wyważoną umowę ze Zjednoczonym Królestwem, która będzie chroniła nasze europejskie interesy, zagwarantuje uczciwą konkurencję i zapewni naszym społecznościom rybackim tak bardzo potrzebną im przewidywalność. Wreszcie możemy pozostawić brexit za sobą i zacząć patrzeć w przyszłość. Ten rozdział możemy już uznać za zamknięty - podkreśliła szefowa KE.

Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2021 r. Umowa o handlu i współpracy obejmuje szereg dziedzin leżących w interesie UE. Chroni integralność jednolitego rynku i niepodzielność czterech swobód (przepływu osób, towarów, usług i kapitału). Odzwierciedla to fakt, że Zjednoczone Królestwo opuszcza unijny ekosystem wspólnych zasad, mechanizmów nadzoru i egzekwowania, a zatem nie może już czerpać korzyści z członkostwa w UE ani z jednolitego rynku.