Wyciągi zamknięte do 17 stycznia? Nie, z rozporządzenia rządu wynika, że mogą normalnie działać

Wbrew "obiegowym" interpretacjom obowiązującego rozporządzenia rządowego, wyciągi w Polsce mogą normalnie działać. Dla większości amatorów zamknięte są stoki narciarskie, ale zgodnie z przepisami nic nie stoi na przeszkodzie, aby turyści właśnie z wyciągów mogli normalnie korzystać.

Z obowiązującego od poniedziałku 28 grudnia rozporządzenia rządowego wynika, że do 17 stycznia zamknięte mają być stoki narciarskie. Wyróżniono tylko kilka wyjątków - mogą z nich korzystać wyłącznie sportowcy zawodowi, członkowie lig zawodowych, członkowie kadry narodowej, olimpijskiej i paraolimpijskiej, stypendyści sportowi oraz dzieci i młodzież uczestniczący w zawodach organizowanych przez polski związek sportowy.

embed

Stoki narciarskie nie będą mogły działać do 18 styczniaRząd zaskoczył właścicieli hoteli i stoków. "Ponieśliśmy wydatki"

Wyciągi mogą być otwarte

Wbrew "obiegowym" interpretacjom reguł opracowanych przez rząd, nie oznacza to jednak, że jednocześnie zamknięte muszą być także wyciągi narciarskie czy kolejki linowe. Te mogą działać. To zrozumiałe choćby dlatego, że muszą obsługiwać osoby, które ze stoków mogą korzystać.

Ale jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby z kolejek można było korzystać w celach turystycznych. Słowem - nie każdy turysta o tym wie, ale jeśli chce wjechać np. na Gubałówkę, Kasprowy Wierch czy Jaworzynę Krynicką, to ma taką możliwość. 

Zwraca na to uwagę mec. Piotr Schramm. Udowadnia na Facebooku, że nie ma podstawy prawnej dla zamknięcia wyciągów w Polsce. Zwraca uwagę, że choć rząd zakazał (z opisanymi wyjątkami) działalności ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0 - który obejmuje choćby obsługę stoków narciarskich - to zakaz nie obowiązuje "działalności związanej z funkcjonowaniem kolejek linowych naziemnych i nadziemnych oraz wyciągów narciarskich". Ta jest ujęta w zupełnie innym dziale (o kodzie 48.39.Z), którego rząd nie objął restrykcjami.

Rozporządzenie może być o tyle zaskakujące z punktu widzenia zwalczania epidemii, że to raczej w wagoniku kolei linowej czy w kolejce do wyciągu krzesełkowego ryzyko zakażenia wydaje się wyższe niż na stoku podczas jazdy na nartach. Z drugiej strony, zamykając stoki rząd siłą rzeczy drastycznie ściął liczbę użytkowników wyciągów czy kolei linowych.

W każdym razie warto mieć świadomość, że wprowadzone przez rząd restrykcje nie wykluczają możliwości skorzystania z kolejek linowych czy wyciągów w celach turystycznych. Oczywiście przynajmniej z prawnego punktu widzenia, bo mogą one nie działać z innych przyczyn. Dlatego warto zawczasu dowiedzieć się, czy dana kolej jest czynna.

KoronawirusCzechy: to twardy lockdown. Zamknięte stoki, zakaz wychodzenia z domu wieczorem

Część wyciągów działa

Jak wynika z informacji na stronie Polskich Kolei Linowych, w poniedziałek działała m.in. kolej na Gubałówkę, Jaworzynę Krynicką czy Górę Żar. Także Słotwiny Arena (w pobliżu Krynicy) informują, że wjazd wyciągiem na szczyt (jest tam m.in. wieża widokowa) jest możliwy, ale bez sprzętu narciarskiego, a wyłącznie dla ruchu pieszego. 

W poniedziałkowy wieczór nie działała kolej na Kasprowy Wierch, ale tu przyczyną był silny wiatr. W bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych kolej powinna być dostępna dla turystów.

Różne interpretacje nawet wśród prawników

Część wyciągów czy kolejek normalnie działa - w tym m.in. te należące do Polskich Kolei Linowych, a więc spółki należącej do kontrolowanego przez Skarb Państwa Polskiego Funduszu Rozwoju. Niemniej nie wszyscy prawnicy są przekonani, że mogą one funkcjonować dla ruchu turystycznego. W korespondencji do Gazeta.pl swoją interpretację przepisów przedstawił adwokat Paweł Gołębiowski. 

Według niego, nie można się zgodzić ze wskazaniem, że wyciągi narciarskie - w ramach ośrodków narciarskich - mogą funkcjonować w świetle rozporządzenia epidemicznego.

Działalność ośrodków narciarskich objęta jest bowiem kodem z działu 93 PKD. UOKiK przykładowo w rozpatrywanych sprawach zakwalifikował działalność ośrodka narciarskiego do kodów z działu 93.00, a co istotniejsze Komisja Europejska zakwalifikowała w swoich decyzjach tego typu działalność do działu rekreacji, rozrywki i sportu (R.93 - „Sports activities and amusement and recreation activities”). Należy zauważyć bowiem istotę sprawy - dział 49 PKD dotyczy transportu. Ośrodek narciarski nie służy celom transportowym, a właśnie celom rekreacyjnym, turystycznym i sportowym (infrastruktura ośrodka narciarskiego służy przecież uprawianiu narciarstwa) - co ma swoje odzwierciedlenie w PKD z działu 93. Co innego w przypadku kolei o charakterze stricte transportowym (służącym ogólnym potrzebom transportowym) - wtedy mamy do czynienia z transportem i kodem PKD 49.39. W przypadku ośrodków narciarskich - właściwy jest jednak dział 93 PKD

- pisze Gołębiowski i konkluduje, że w związku z tym, w świetle rozporządzenia, koleje linowe, wyciągi w ramach ośrodków narciarskich, tj. infrastruktury służącej do uprawiania narciarstwa, nie mogą być eksploatowane w okresie zakazu prowadzenia działalności (z wyjątkami przewidzianymi tymże rozporządzeniem).

Zobacz wideo Sylwester jednak bez godziny policyjnej. Morawiecki "apeluje" o nieprzemieszczanie się
Więcej o: