Do Wielkiej Brytanii do pracy i na studia już tylko z wizą - to będzie kosztować. Brexit w pełni wszedł w życie

1 stycznia brexit w pełni wszedł w życie. To oznacza, że dla Europejczyków po obu stronach Kanału La Manche wiele się zmienia, jeśli chodzi o praktyczną stronę wzajemnych relacji. Od teraz wyraźnie będziemy odczuwać, że Wielka Brytania nie jest już członkiem UE.

Temat brexitu towarzyszył nam od blisko pięciu lat - tak długo, z tyloma przesunięciami, opóźnieniami i porozumieniami na ostatnią chwilę, że zaczął przypominać telenowelę, w której można się zgubić. Jednocześnie, mimo że Wielka Brytania oficjalnie wyszła z Unii Europejskiej 1 lutego 2020 roku, jej obywatele i obywatele krajów unijnych w praktyce tego nie odczuwali (poza przedsiębiorcami oczywiście, żyjącymi w wielkiej niepewności niemal do ostatniej chwili). Aż do teraz. Od 1 stycznia trudno będzie nie zauważyć - skończył się okres przejściowy i brexit w pełni wszedł w życie. Co w praktyce się zmieni? 

Brexit w praktyce. Co z podróżami na Wyspy?

Do Wielkiej Brytanii będzie można wybrać się na wycieczkę czy w odwiedziny do znajomych lub rodziny bez wizy - czyli tak, jak obecnie. Tyle że ta bezwizowa podróż może dotyczyć wyłącznie wspomnianych wyżej celów - turystycznych - i ograniczona jest do sześciu kolejnych miesięcy w przypadku obywateli unijnych. Brytyjczycy będą mogli spędzać w UE 90 dni z każdych 180 dni. 

Podróżni z UE w praktyce poczują też, że opuścili obszar Wspólnoty - muszą przygotować się na kontrolę graniczną i mieć przy sobie paszport. Wprawdzie do końca września Polacy (i inni unijni obywatel) będą mogli wjechać na Wyspy na podstawie dowodu osobistego, ale lepiej przygotować paszport na wyjazd już teraz. 

Lotnisko Chopina we wpisie dla pasażerów udających się do Wielkiej Brytanii podaje, że wszyscy oni "będą podlegać standardowi odprawy szczegółowej, a więc będą musieli posiadać ważny paszport (wydany w okresie ostatnich 10 lat i ważny jeszcze przez przynajmniej trzy miesiące), jak również uzasadnić cel i warunki planowanego pobytu oraz posiadać wystarczające środki utrzymania (zarówno na czas trwania planowanego pobytu, jak i na powrót do państwa pochodzenia)". Przy czym Brytyjczycy zaznaczają, że lepiej, by paszport był ważny przez minimum pół roku w momencie przekraczania granicy.

Do tego trzeba będzie pamiętać o wykupieniu ubezpieczenia na podróż w tym medycznego, bo karty EKUZ przestaną na Wyspach obowiązywać. Trwają prace nad modelem, który pozwoli zapewnić opiekę medyczną unijnym obywatelom w Wielkiej Brytanii i Brytyjczykom w UE, ale póki co trzeba zapewnić to sobie samodzielnie. 

Polskie prawo jazdy upoważnia do jeżdżenia na Wyspach przez 12 miesięcy, potem należy wyrobić sobie brytyjski dokument. Warto mieć też przy sobie na wszelki wypadek zieloną kartę pojazdu, którą możemy otrzymać u swojego ubezpieczyciela.

Ważna informacja dla posiadaczy zwierząt - nie będzie można bez problemu przekroczyć z nimi granicy. Trzeba będzie mieć przy sobie certyfikat zdrowia zwierzęcia wydany przez weterynarza nie wcześniej niż na 10 dni przed wyjazdem. Do tego zwierzę musi być zaszczepione przeciwko wściekliźnie.

Warto pamiętać jeszcze o jednej kwestii, która może narazić na poważne koszty - skończyła się bowiem gwarancja darmowego roamingu. Trzeba więc sprawdzić, jak podchodzi do tego nasz operator telefoniczny. 

Brexit. UKE ostrzega: Mogą wzrosnąć ceny roamingu w Wielkiej BrytaniiBrexit. UKE ostrzega: Mogą wzrosnąć ceny roamingu w Wielkiej Brytanii

Tutaj jeszcze jedno zastrzeżenie - pamiętajmy, że z zupełnie innego powodu, czyli pandemii koronawirusa, czasowo wstrzymane zostały loty z Wielkiej Brytanii do UE i zakaz ten 1 stycznia wciąż obowiązuje. 

Wraca duty free i ograniczenia w przewozie produktów do Wielkiej Brytanii

Do końca 2020 roku podróżujący do Wielkiej Brytanii Polacy nie musieli się przejmować limitami w przewozie towarów akcyzowych (przewożonych oczywiście na własny użytek). Teraz to się zmienia, będą obowiązywały zasady takie jak w przypadku państw trzecich. To oznacza, że istnieją limity ilości papierosów, tytoniu i alkoholu, jakie można wwieźć, po obu stronach. Na przykład, jeśli dostajemy się na Wyspy drogą lotniczą lub morską możemy wwieźć tam 200 sztuk papierosów oraz 42 litry piwa, 18 litrów wina niemusującego, 9 litrów wina musującego i innego alkoholu poniżej 22 proc. albo 4 litry alkoholu powyżej 22 proc. 

Z Wielkiej Brytanii na teren Unii Europejskiej podróżni w ogóle nie będą mogli wwieźć mięsa, mleka i zawierających je produktów. Poważne ograniczenia dotyczą też przewozu roślin, o czym szczegółowo pisaliśmy w poniższym tekście:

O czym muszą pamiętać turyści podróżujący do Wielkiej Brytanii?Brexit. O czym muszą pamiętać turyści?

Wielka Brytania. Praca i mieszkanie na Wyspach - dużo się zmienia

Brexit oznacza poważne zmiany jeśli chodzi o możliwość osiedlania się na Wyspach, pracy i studiów. Skończyła się swoboda przepływu osób, co oznacza utratę automatycznego prawa do mieszkania i pracowania w Wielkiej Brytanii. 

Obywatele państw UE, którzy do końca 2020 roku osiedlili się w Wielkiej Brytanii, będą mogli tam pozostać na dotychczasowych zasadach. Konieczne było jednak złożenie wniosku o przyznanie statusu osoby osiedlonej - jest jeszcze na to czas, do końca czerwca tego roku. Pod koniec listopada przedstawiciel brytyjskiego MSW szacował, że zrobiło to około trzy czwarte obywateli UE, którzy się do tego teoretycznie kwalifikują - to ponad 4 miliony osób, w tym około 800 tysięcy Polaków.

Ci unijni obywatele, którzy będą chcieli przyjechać na Wyspy później, by tam mieszkać i pracować, będą potrzebować wizy. Wiza pracownicza kosztuje od 610 do 1408 funtów - chyba że dane umiejętności pracownika znajdą się na liście "deficytowych" w Wielkiej Brytanii.

Do tego dochodzi opłata zdrowotna w wysokości 624 funtów rocznie - wyłączeni z obowiązku jej uiszczenia są tylko pracownicy służby zdrowia. Trzeba będzie też mieć przy sobie pieniądze, by udowodnić, że będziemy w stanie utrzymać się na miejscu na początku pobytu. Jak wyjaśnia brytyjski rząd, to zwykle 1270 funtów. Czyli w przypadku najtańszej opcji, trzeba przygotować łącznie 1858 funtów podczas procesu ubiegania się o wizę (610 + 624 + 1270). 

Starających się o wizę będzie obowiązywał system punktowy. Trzeba będzie zebrać ich przynajmniej 70, przy czym na przykład gotowa, oficjalna oferta zatrudnienia od brytyjskiego pracodawcy daje ich 40, a umiejętność porozumiewania się w języku angielskim 10. Obywatele państw UE będą więc traktowani jak obywatele krajów trzecich (nie dotyczy to Irlandczyków). 

Działać to też będzie w drugą stronę. Brytyjczycy, którzy teraz mieszkają w jakimś państwie unijnym, będą mogli w nim pozostać, ale muszą sprawdzić, czy nie będzie konieczne dopełnienie jakichś formalności lub spełnienie wymagań. 

Na studia już nie tak łatwo

Także ci, którzy będą chcieli studiować w Wielkiej Brytanii przez dłużej niż pół roku, będą potrzebować wizy. Jej koszt do 348 funtów. Kraj wycofał się także z programu Erasmus, który pozwalał wyjeżdżać studentom z Polski i innych państw UE na brytyjskie uczelnie. Premier Boris Johnson uzasadniał tę decyzję względami finansowymi. "To była trudna decyzja. Rzecz w tym, że Zjednoczone Królestwo jest płatnikiem netto dla sektora wyższej edukacji na kontynencie. Przez ostatnie dekady przyjeżdżało do nas wielu unijnych obywateli. To było cudowne, ale układ sprawiał, że w gruncie rzeczy skarb państwa tracił na tym porozumieniu" - mówił. Wielka Brytania chce zastąpić Erasmusa innym, własnym programem, który ma zostać nazwany na cześć matematyka Alana Turinga. 

Handel bardziej skomplikowany

Porozumienie w sprawie handlu między Londynem a Brukselą zawarte i zatwierdzona tuż przed końcem okresu przejściowego pozwoliło uniknąć najczarniejszego scenariusza - twardego brexitu, który oznaczał powrót do zasad Światowej Organizacji Handlu i (nieraz bardzo wysokich) ceł. Porozumienie gwarantuje, że te cła oraz limity ilościowe w handlu nie będą obowiązywać. Przedsiębiorców i tak jednak dotkną zmiany - przede wszystkim istotne zwiększenie formalności. Pojawiły się kontrole, konieczne jest składanie deklaracji importowych i eksportowych. Na część produktów (przede wszystkim roślinnych i zwierzęcych) potrzebne są specjalne certyfikaty. Brytyjczycy utracili też tak szeroki dostęp do wspólnego unijnego rynku, jaki zagwarantowany jest wyłącznie dla członków UE. Jak donosi strona brytyjska, początek obowiązywania nowych zasad na granicach upłynął spokojnie.

Zobacz wideo Gdula: Brexit to efekt tego, że nie słuchano ludzi na dole