Frankowicze zalali warszawski sąd pozwami. Obciążenie sędziów "przekracza ludzkie możliwości"

Mikołaj Fidziński
W 2020 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie trafiło ponad 17,6 tys. spraw frankowych. To blisko czterokrotnie więcej niż rok wcześniej. Warszawski sąd zajmuje się większością spraw frankowych w Polsce. Napływ nowych pozwów sprawia, że obciążenie sędziów "przekracza fizycznie ludzkie możliwości" - informuje służby prasowe sądu. Przeciętnie każdy z sędziów w wydziale cywilnym zajmuje się sprawami, których akta zajmują ponad 400 tys. stron.

2020 r. był kolejnym rokiem bez przełomu dla ponad 700 tys. frankowiczów. Sprawa jakiegokolwiek systemowego rozwiązania dot. kredytów frankowych właściwie nie posunęła się nawet o krok. W zasadzie jedyną nowością jest inicjatywa przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. W największym skrócie - zakłada ona, że cały kredyt frankowicza byłby przeliczony w ten sposób, jakby od początku był kredytem w złotych. Ale to na razie tylko propozycja, nic więcej.

.Nowy pomysł KNF dla kredytów frankowych. Zadłużenie i raty mocno w dół

Jednocześnie frankowiczów nie rozpieszczał kurs franka, który właściwie cały rok był na poziomie ponad 4 zł, w krytycznych momentach skacząc nawet do ponad 4,30 zł. Co więcej, w tę grupę rykoszetem uderza także polityka Narodowego Banku Polskiego, który usilnie stara się w ostatnich tygodniach osłabić złotego (m.in. licząc, że poprawi to konkurencyjność polskiej gospodarki). Nic nie wskazuje więc na to, aby frank w najbliższym czasie miał tanieć.

Oczywiście im wyższy kurs franka szwajcarskiego, tym wyższe raty kredytów "frankowych" oraz tym wyższe zadłużenie z ich tytułu w przeliczeniu na złote. To ostatnie sprawia, że w krytycznych sytuacjach, mimo wielu lat spłaty kredytu, wciąż zadłużenie z jego tytułu przewyższa wartość nieruchomości, co skutecznie uniemożliwia sprzedaż mieszkania bez dużej straty.

Frankowicze zalewają sądy pozwami

W tych okolicznościach frankowicze coraz chętniej ruszają do sądów walczyć z bankami. Są zachęceni linią orzeczniczą, która w ostatnich miesiącach - m.in. po wyroku TSUE z października 2019 r. - jest dla kredytobiorców raczej korzystna.

Szacuje się, że 70 proc. wszystkich spraw frankowych trafia do Sądu Okręgowego w Warszawie. Co ciekawe - teoretycznie nie musiałoby tam trafiać ich aż tyle, bo konsument może też wybrać sąd właściwy dla swojego miejsca zamieszkania, a nie siedziby banku (zwykle to Warszawa).

Jak informuje nas Sekcja Prasowej Sądu Okręgowego w Warszawie, sąd w 2020 r. odnotował kilkusetprocentowy wzrost liczby napływających spraw. Wręcz - zaczynają one go zatykać.

W całym 2019 r. do wydziałów cywilnych pierwszej instancji Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło nieco ponad 4,6 tys. spraw frankowych. To mniej więcej 27 proc. wszystkich. W latach 2017-2018 było to kolejno "tylko" ok. 1 tys. i 2,6 tys. nowych spraw.

W okresie od stycznia do listopada 2020 r. do sądu trafiło jednak już ponad 17,6 tys. spraw frankowych. Oznacza to wzrost o ponad 280 proc. rok do roku (a nie ma tu jeszcze spraw, które trafiły do sądu w grudniu 2020 r.). Sprawy frankowe stanowiły w 2020 r. aż 71 proc. łącznego napływu do wydziałów cywilnych pierwszej instancji warszawskiego Sądu Okręgowego.

W dynamicznym tempie rośnie nie tylko sama liczba spraw, ale także wszystko, co się z tym wiąże. Choćby - "górka" nierozpatrzonych spraw. Na koniec 2019 r. było ich 6,5 tys. (i ponad 13 tys. innych, niedotyczących kredytów frankowych). Na koniec listopada 2020 r. pozostałość wynosiła już blisko 16,7 tys. spraw frankowych i blisko 15 tys. innych.

Sędziowie najbardziej obciążeni w całej Polsce?

Rośnie też średni referat sędziego, tj. liczba spraw, w których jednocześnie sędzia ma obowiązek podejmować czynności. Na koniec 2019 r. było to ponad 361 spraw, w tym ok. 119 frankowych. Na koniec listopada 2020 r. było to już aż ok. 590 spraw, z czego 313 frankowych.

Obsada faktyczna sędziów rozpoznających sprawy frankowe według stanu na październik 2020 to ok. 51 osób.

Oznacza to, że obecnie 51 sędziów orzeka w 70 proc. spraw z roszczeń kredytobiorców z całej Polski. Wydaje się, że referaty sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie w cywilnych wydziałach pierwszoinstancyjnych są obecnie najbardziej obciążone w skali kraju. Od dawna takie obciążenie przekracza fizycznie ludzkie możliwości

- komentuje Sylwia Ubrańska z Sekcji Prasowej Sądu Okręgowego w Warszawie.

Jeszcze na koniec 2019 r. średnia liczba tomów w referacie sędziego w wydziałach cywilnych wynosiła ok. 936. Na koniec listopada to już blisko 1362.

Tom ma 200 kart. Nawet zakładając, że nie wszystkie karty są dwustronnie zadrukowane, należy przyjąć, że średnio tom akt to około 300 stron tekstu w formacie A4. To oznacza, że 1361,7 tomów to 408,3 tysięcy stron do przeczytania. Chodzi przy tym o sprawy, którymi sędzia ma obowiązek zająć się jednocześnie, tzn. przeczytać, wydać odpowiednie zarządzenia bądź postanowienia, wyznaczyć terminy rozpraw i przeprowadzić rozprawy, zakończyć wyrokami i napisać uzasadnienia

- informuje Urbańska. Jak zaznacza, są to jedynie sprawy cywilne - bez spraw o rozwód, które w warszawskim sądzie okręgowym rozpoznawane są przez dwa odrębne wydziały rodzinne. 

Urbańska tłumaczy też, że obciążenie sędziów wpływa na szybkość rozpoznawania spraw. Obecnie na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy w sprawie cywilnej osoba dochodząca roszczenia przed Sądem Okręgowym w Warszawie musi oczekiwać niekiedy ponad rok. To znacznie dłużej niż w innych sądach. 

Powstanie odrębny wydział frankowy

Pewną ulgą dla warszawskiego Sądu Okręgowego ma być utworzenie specjalnego, odrębnego wydziału do spraw frankowych. Pod koniec 2020 r. zgodę na to wydało Ministerstwo Sprawiedliwości. Wydział ruszy prawdopodobnie w drugim kwartale 2021 r. 

Plan utworzenia odrębnego wydziału do spraw frankowych, przedstawiony Ministerstwu Sprawiedliwości, zakładał zinformatyzowanie tego wydziału i digitalizację akt, pozwalające na kontrolę sprawności postępowania. Jednocześnie w pozostałych sprawach umożliwiłoby to sędziom podejmowanie czynności pozwalających na ich sprawniejsze zakończenie. Nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące liczby sędziów, którzy mieliby orzekać w nowoutworzonym wydziale, zasady kierowania sędziów do tego wydziału

- informuje Sylwia Ubrańska z Sekcji Prasowej Sądu Okręgowego w Warszawie. Podkreśla jednak, że rozwiązania systemowe są niezbędne, skoro wszystko wskazuje na to, że liczba spraw frankowych kierowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie nadal będzie rosła (szacuje się, że dotychczas "tylko" 5 proc. frankowiczów poszło do sądów). 

Z wielu względów - lokalowych, organizacyjnych, kadrowych - nie będzie możliwe sprawne orzekanie w tych sprawach przez sędziów tutejszego Sądu, pomimo ich ogromnego wysiłku od lat - także w godzinach wieczornych i w dni wolne od pracy

- komentuje Urbańska.

Akta sądowe Rok od ważnego wyroku TSUE. 'Tylko 5 proc. frankowiczów poszło do sądów'

Zobacz wideo Wiceprezes PiS trafił do zarządu NBP. Komentuje Zbigniew Girzyński