Miliard dolarów w loterii. Trzecia najwyższa wygrana w USA w historii padła w Michigan

Jedna osoba w amerykańskim stanie Michigan z dnia na dzień stała się multimilionerem (lub multimilionerką). Los loterii Mega Millions, który kupiła w supermarkecie na przedmieściach Detroit, okazał się zwycięski. Nagrodę można odebrać od razu - wtedy jest to ponad pół miliarda dolarów - lub zdecydować się wypłaty w transzach, które łącznie przekraczają wartość miliarda dolarów.

Zwycięskie numery losowania z piątku 22 stycznia - 4, 26, 42, 50 i 60 - znalazły się na losie kupionym w jednym ze sklepów spożywczych sieci Kroger w Novi, przedmieściu Detroit. Wygrana kumulowała się od 15 września i sięgnęła 1,05 mld dolarów

Justin Trudeau, premier Kanady.Małe spięcie na linii Kanada-USA. Poszło o rurociąg. Biden rozmawiał Trudeau

USA. Wysoka wygrana w loterii Mega Millions - miliard dolarów

To łączna wysokość kwoty w przypadku gdy właściciel lub właścicielka losu wybierze możliwość otrzymywania płatności w 30 rocznych ratach. Jeśli będzie chciał odebrać całość gotówki od razu, będzie to 776,6 mln dolarów, a po opłaceniu podatków zostanie 557 mln dolarów.

"Ktoś w Michigan obudził się dziś rano i usłyszał wiadomość zmieniającą życie, Kroger z Michigan gratuluje nowemu multimilionerowi" - powiedziała rzeczniczka regionalnej sieci supermarketów, cytowana przez agencję Associated Press. 

Nie podano żadnych innych szczegółów, sam zwycięzca także się nie ujawnił, nie wiadomo więc kim jest ani nawet jakiej jest płci. 

Praca zdalnaPE nie chce cyfrowych niewolników. "Nie" dla bycia online przez cały czas

Trzecia najwyższa wygrana w historii USA 

To trzecia najwyższa wygrana w amerykańskich loteriach w historii. W 2016 roku trzy losy z loterii Powerball zebrały 1,586 mld dolarów, a w 2018 w Mega Millions jeden szczęśliwiec wytypował liczby, które dały mu 1,537 mld dolarów. Po przerwaniu kulminacji, w najbliższym losowaniu Mega Millions będzie można według szacunków wygrać 20 milionów dolarów. 

Zobacz wideo Wszystkie pieniądze Donalda Trumpa. Uderzenie w "Trump brand" nie będzie wcale najgorsze