Tarcze dla przedsiębiorców. "Gdybyśmy pomagali wszystkim, mówilibyście, że to rozdawnictwo"

Do wymiany zdań doszło w programie Polsatu Debata Dnia. Rozmowa dotyczyła rządowego wsparcia dla przedsiębiorców. - Gdybyśmy pomagali wszystkim, mówilibyście, że to rozdawnictwo - stwierdził Bartosz Marczuk z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Dotacje dla przedsiębiorców w związku z pandemią koronawirusa rząd przyznawał dwojako. Bezpośrednio z budżetu pomoc szła przez tzw. tarcze antykryzysowe. Stworzono jednak też tarcze finansowe, za które odpowiadał Polski Fundusz Rozwoju. Rozmowę na ten temat w "Debacie Dnia" prowadzili dr Wojciech Warski, przedsiębiorca i ekspert "Team Europe" oraz Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR. 

Zobacz wideo Firmy zwrócą pieniądze z tarczy finansowej. Prezes PFR tłumaczy, które i ile

"Gdybyśmy pomagali wszystkim, mówilibyście, że to rozdawnictwo"

Dyskusja w pewnym momencie zeszła na temat kodów PKD (Polskiej Klasyfikacji Działalności). Dr Warski zarzucał przedstawicielowi PFR, że mimo wielu głosów, by odejść od kodów PKD, rządowe wsparcie nie objęło wszystkich przedsiębiorców.

Pan uprawia demagogię. Słuchaliśmy wszystkich przedsiębiorców, o jakie kody PKD powinny być tarcze uzupełnione. Uzupełniliśmy je. Boję się natomiast jednej rzeczy, że wy w tym krytykowaniu poszliście tak daleko, że gdybyśmy zrobili tarcze dla wszystkich, to byłoby, że rozdawnictwo

- odrzekł były minister pracy Bartosz Marczuk. 

Bar, zdjęcie ilustracyjneSzczecin. Sąd uchylił kolejną karę dla lokalu otwartego w czasie lockdownu

W dalszej części rozmowy dr Warski przywołał bajkę o chłopcach rzucających kamieniami w żaby. 

Jest taka bajka o niedobrych chłopcach rzucających kamieniami w żaby. Żaby na końcu upominają: "przestańcie, dla was to jest igraszka, a nam idzie o życie". I bardzo proszę, by pan prezes nie obudowywał się kodami PKD, tylko zaczął myśleć w kategoriach ludzi

- mówił Warski. 

Marczuk został wyraźnie wytrącony z równowagi i spytał: - Co w pana wstąpiło? My nie mamy szacunku do przedsiębiorców, przedstawiając tarcze 1.0?.

Wiceprezes PFR apelował, by porozmawiać z przedsiębiorcami, którzy dostali pomoc, zamiast pokazywać wszystko tylko od czarnej strony.

Jakie pieniądze mogą stracić przedsiębiorcy? Nawet 324 tys. złJakie pieniądze mogą stracić przedsiębiorcy? Nawet 324 tys. zł

Tarcza finansowa ruszyła w połowie stycznia, ale przedsiębiorcy i tak się buntują 

W nocy z 14 na 15 stycznia uruchomiono środki pomocy z Tarczy Finansowe PFR 2.0. Tym razem na wsparcie firm przeznaczono 13 mld złotych. Pierwsze wypłaty ruszyły na początku zeszłego tygodnia. Kolejna pula pomocy rządowej nie wystarczyła jednak, by powstrzymać przedsiębiorców przed buntem.

Po korzystnych wyrokach sądów liczne biznesy w całej Polsce postanowiły się otworzyć w ramach akcji #otwieraMY. Wznowienie działalności zapowiedziała także branż fitness. W odpowiedzi na te doniesienia rząd zagroził cofnięciem wsparcia finansowego firmom, które będą łamać obostrzenia. Władza jednak niedługo może mieć spore kłopoty, ponieważ przedsiębiorcy coraz liczniej składają pozwy przeciwko państwu o odszkodowanie za lockdown. W przygotowaniu są także pozwy zbiorowe od branży fitness, a wejście na drogę prawną rozważa Polska Rada Centrów Handlowych.