Władza zmienia zdanie, komornicy mają oddać miliony z tarczy. "Nie mamy z czego zwrócić tych pieniędzy"

Komornicy, którzy w zeszłym roku otrzymali z Polskiego Funduszu Rozwoju pieniądze, mają je zwrócić. PFR uznał bowiem, że kancelarie nie miały prawa sięgnąć po środki przeznaczone dla przedsiębiorców. Chodzi o blisko 40 mln zł.

W zeszłym roku wśród występujących o pomoc z tarczy finansowej PFR znaleźli się komornicy. Polski Fundusz Pomocy, który dystrybuuje rządową pomoc wśród firm, wysłał do kancelarii grube miliony, które pomóc miały w utrzymaniu miejsc pracy. Teraz PFR żąda zwrotu tych środków - donosi "Rzeczpospolita".

Marczuk: Gdybyśmy pomagali wszystkim, mówilibyście, że to rozdawnictwoMarczuk: Gdybyśmy pomagali wszystkim, mówilibyście, że to rozdawnictwo

Panika wśród komorników. "Było zielone światło od Ministerstwa Sprawiedliwości"

Właściciele kancelarii z dziennikiem zgodzili się rozmawiać tylko anonimowo. - Nie mamy z czego zwrócić tych pieniędzy - mówi jeden z nich. Przyznaje, że wystąpił o pieniądze, bo liczba zleceń spadła o 20 proc. - Było zielone światło ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości - zapewnia. 

Wezwanie PFR wywołała jednak wśród komorników panikę, bo w przypadku braku zwrotu środków informowana ma być prokuratura. A postawienie zarzutów z automatu zawiesza komornika - nie może on prowadzić czynności. 

Dlaczego Fundusz nie chce finansowania kancelarii? Bo ich status nie jest jednoznaczny - część przepisów wskazuje, że są przedsiębiorcami, ale inne, na przykład dotyczące VAT, temu przeczą.  

Pracownicy jedynej restauracji McDonald's w Stalowej Woli pod kwarantanną. Ojciec jednego z nich ma koronawirusa (zdjęcie ilustracyjne)Wiceszef PFR: 4 tys. firm gastronomicznych dostało pieniądze

Tarcza antykryzysowa chroni dłużnika. Komornicy mieli mniej pracy

Spadek przychodów kancelarii komorniczych częściowo wynika z samych przepisów. Środki z Polskiego Funduszu Rozwoju nie są bowiem objęte zajęciem komorniczym. W przypadku firm, które przed wybuchem pandemii borykały się z egzekucją komorniczą pojawienie się nowych środków na koncie, uniemożliwiło działanie komornika. 

Czytaj też: Szef PFR: Przedsiębiorcy, którzy łamią obostrzenia, nie dostaną pomocy. "Możliwości nie będzie"

Wyraźnie spadała też licytacja nieruchomości. Lokatorzy w ramach tarczy otrzymali bowiem gwarancję, że nie będą pozbawiani lokalu. Tylko w pierwszym półroczu pod młotek poszło o 52 proc. mniej nieruchomości, niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Komornicy zajęli też mniej wynagrodzeń - tu spadek względem poprzedniego roku wyniósł 30 proc. W tym wypadku powodem było obniżenie pensji w wyniku epidemii COVID-19. Jeśli pracownik zarabiał mniej, to kwota wolna od zajęcia rosła. 

Zobacz wideo Jak wygląda 29. Finał WOŚP zza kulis?
Więcej o: