Bohater filmu "Big Short" znów zagrał na przekór rynkowi. I wygrał. Na GameStop mógł zarobić miliony

Daniel Maikowski
Michael Burry znów zagrał przeciwko rynkowi. I znów miał rację. Prowadzony przez bohatera filmu "Big Short" fundusz Scion Capital na ostatnim giełdowym szaleństwie mógł zarobić nawet kilkaset milionów dolarów, choć trudno oszacować dokładną kwotę.

Szaleństwo wokół spółki GameStop to jedno z najbardziej zaskakujących wydarzeń na Wall Street od lat. Wartość akcji podupadłej sieci sklepów z grami wideo w ciągu ostatniego roku wzrosła o kilka tysięcy procent. Walory, za które jeszcze na początku stycznia 2020 r. płacono nieco ponad 5 dol., pod koniec stycznia br. wystrzeliły w górę dochodząc do poziomu ponad 400 dolarów.

Zobacz wideo Jak nie dać sobie ukraść konta na Twitterze i Facebooku? Poradnik dla polityków PiS (i nie tylko) [TOPtech]

Za wywindowanie cen akcji spółki GameStop ma odpowiadać grupa małych inwestorów związanych z internetowym forum Reddit, którzy postanowili zagrać na nosie grubym z rybom z Wall Street. Chodzi o duże fundusze hedgingowe, które od lat grały na spadek wartości amerykańskiej firmy.

W ostatnich dniach pojawiły się jednak podejrzenia, że cała sprawa może mieć charakter giełdowej manipulacji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi amerykańska Komisja Nadzoru Finansowego.  Wciąż nie wiemy, kto najwięcej stracił na całej aferze - trwa bowiem liczenie strat. Znamy natomiast pierwszych zwycięzców. Jednym z nich jest Michael Burry. Tak, TEN Michael Burry.

Michael BurryMichael Burry YouTube/CBS

Legenda Wall Street gra przeciwko rynkowi

Michael Burry to w branży finansów człowiek-legenda. Był jedną z osób, które przewidziały kryzys finansowy w 2008 roku. Burry jeszcze w latach 2003-2004 zauważył nieprawidłowości na rynku kredytów hipotecznych wysokiego ryzyka. Menadżer funduszu Scion Capital nie tylko przewidział pęknięcie giełdowej bańki, ale postanowił również zagrać przeciwko sektorowi finansowemu.

Grając na krótko przeciwko kredytom subprime, Michael Burry wzbogacił się o co najmniej 100 mln dolarów i osiągnął ponad 700 mln dolarów zysku dla swoich inwestorów. Jego Scion Capital zanotował zwrot inwestycji na poziomie aż 484,34 procent początkowego kapitału.

Wydarzenia związane z kryzysem finansowym z 2008 roku przyniosły mu sławę w świecie finansów. Amerykański inwestor jest jednym z bohaterów książki Michaela Lewisa, "Big Short", a także jej filmowej adaptacji o tym samym tytule, w której w rolę Michaela Burry'ego wcielił się Christian Bale. 

Burry inwestuje w GameStop

W przypadku spółki GameStop Michael Burry znów wykazał się inwestycyjnym szóstym zmysłem.  W czasie, gdy wielkie fundusze hedgingowe masowo otwierały krótkie pozycje na akcjach tej firmy, prognozując, że jej wartość będzie spadać, Burry postanowił zainwestować w GameStop.

Michael Burry słynie ze swojego kontrariańskiego podejścia do inwestowania. Często działa na przekór wszystkim. Zauważył, że skala krótkich pozycji otwartych na akcjach GameStop jest wręcz przytłaczająca. Przekraczała ona 100 procent, co samo w sobie jest anomalią rynkową.

- tłumaczy Tomasz Jaroszek, bloger finansowy i autor książki "Śladami Warrena Buffetta".

Michael Burry akcje GameStop zaczął skupywać już od 2018 roku, a w na koniec III kwartału 2019 r. Scion Capital miał w swoim portfolio 3 mln walorów tej spółki o wartości 16,56 mln dolarów. Trzeba przyznać, że była to niezwykle ryzykowna decyzja, gdyż akcje firmy zanotowały wcześniej spadek wartości z 16 do 3 dolarów i na Wall Street nikt nie wierzył w to, że mogą jeszcze zyskać na wartości.

Portfolio Scion Capital na koniec III kwartału 2020Portfolio Scion Capital na koniec III kwartału 2020 fot. whalewisdom.com

Warto pamiętać, że amerykańska sieć sklepów z grami wideo już od wielu lat zmagała się z dużymi problemami finansowymi. Trudno się temu dziwić - GameStop działa w końcu na wymierającym rynku fizycznej dystrybucji gier, a w 2020 r. pojawiły się kolejny problemy - COVID-19 i lockdown.

Burry uważał jednak, że pogłoski o śmierci firmy GameStop są zdecydowanie przesadzone, a spółka ma zdecydowanie mocniejsze fundamenty, niż wskazywałaby na to ówczesna wycena akcji. Jakie argumenty miał po swojej stronie legendarny inwestor?

Choćby fakt, że w 2020 roku odbyła się premiera nowych konsol – PlayStation 5 i Xbox Series X. Obydwa urządzenia dysponują fizycznymi napędami. Rynek fizycznej dystrybucji gier wciąż powinien więc dość prężenie działać przez kilka najbliższych lat. Poza tym, w międzyczasie sytuacja samej spółki GameStop zaczęła zmieniać się na lepsze. W styczniu br. do firmy dołączył Ryan Cohen, znany amerykański przedsiębiorca, który z sukcesami rozwinął niejeden biznes internetowy. Wróciły więc nadzieję na to, że GameStop może zaliczyć udaną transformację.

- tłumaczy Tomasz Jaroszek.

W 2020 roku Burry sprzedał sporą część akcji GameStop. Na koniec III kwartału jego fundusz wciąż miał jednak w swoim portfolio aż 1,7 mln walorów tej spółki, zakupionych po średniej cenie 5,08 dol. A ich wartość powoli zaczęła rosnąć. Już w grudniu ub. roku osiągnęły one wartość niemal 20 dol.

GameStopGameStop fot. Investing.com

"W tym maczały palce wielkie pieniądze"

To, co stało się później, to już prawdziwe giełdowe szaleństwo, którego nie przewidział nawet sam Burry. Za sprawą działań grupy inwestorów z forum Reddit (a także - co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne - innych sił rynkowych) w samym tylko styczniu akcje GameStop poszybowały w górę o kilka tysięcy procent, osiągając w szczytowym momencie wartość ponad 400 dolarów.

Warto przy tym dodać, że w ostatnich dniach wycena akcji GameStop mocno spadła, choć nadal jest znacznie wyższa, niż w momencie, w którym Scion Capital zdecydował się na swoją inwestycję.

Michael Burry nie kryje, że ostatnie wydarzenia mocno go zaskoczyły. Zasugerował nawet, że sprawa może mieć drugie dno. "Jeśli myślicie, że hossę na GameStop wywołali inwestorzy indywidualni, to się mylicie. W tym maczały palce wielkie pieniądze" - napisał w tym tygodniu na Twitterze.

Ile dokładnie Burry zarobił na giełdowej bonanzie? Niektóre amerykańskie źródła piszą o 270 mln dolarów. Te wyliczenia należy jednak traktować z rezerwą. Nie wiemy, co z akcjami GameStop zrobił Burry już po 30 września 2020 roku, czyli dacie publikacji ostatniego raportu spółki.

Nie wiemy, ile akcji Burry sprzedał jeszcze pod koniec ub. roku, a ile spieniężył już w styczniu - po ich eksplozji na giełdzie. Niewykluczone też, że Scion wciąż ma w portfelu trochę akcji tej spółki.

Jedno wiemy na pewno - kontrariańskie podejście Michaela Burry'ego znów go nie zawiodło.