Włochy. Domy za 1 euro znów dostępne. Nadeszło siedem tysięcy zgłoszeń

Biccari to włoskie miasteczko, które zmaga się z problemem depopulacji. Aby go rozwiązać, burmistrz Gianfilippo Mignogna zdecydował się zaoferować domy w cenie od 1 do 15 tys. euro

Problem wyludnionych miasteczek w południowych częściach Włoch istnieje od wielu lat. Jedną z najpopularniejszych metod, aby temu zapobiec, jest oferowanie opuszczonych i wymagających remontu domów w bardzo niskich cenach. Na takie rozwiązanie zdecydowały się władze miasta Biccari na południu Włoch.

Zobacz wideo Jak wygląda rynek nieruchomości w trakcie pandemii? Rozmowa z ekspertem

Miasteczko Biccaria popada w zapomnienie. Stały exodus mieszkańców poważnym problemem

Biccari to liczące 2 tys. ludności miasteczko w prowincji Foggia w regionie Apulia. W latach 50. XX wieku mieszkało w nim nawet 5 tys. osób. Od tego czasu obserwowany jest stały exodus mieszkańców. -Wyludnienie jest otwartą raną, stałym zjawiskiem. Miejscowi wciąż wyjeżdżają i chociaż większość z nich przyjeżdżała tu latem, teraz już tego nie robią. Wiele domów mieszkalnych stoi pustych i popada w zapomnienie - powiedział CNN burmistrz Biccari Gianfilippo Mignogna. 

 

Zakopane - jedno z miejsc najczęściej wybieranych na 'czerwcówkę'Podhale. Inwestorzy chcą kupować biznesy górali za bezcen

Włochy. Domy znów do kupienia za 1 euro

Rozwiązaniem problemu ma być zasiedlenie opuszczonych domostw osobami z zewnątrz, zachęconymi niskimi cenami lokali oraz urokliwością miasteczka. Mieszkania są dostępne za kwoty od 1 do 15 tys. euro. W cenach powyżej 7,5 tys. euro dostępne są gotowe domy mieszkalne. W przypadku lokali za 1 euro kupujący musi złożyć gwarancję w wysokości 3000 euro, która zostanie zwrócona po zakończeniu remontu. Euronews podaje, że w tym momencie jest dostępnych 20 gotowych mieszań oraz około 12 do remontu. W przyszłości może być nawet 100 domów potrzebujących nowych mieszkańców.

Brwinów. Roczne dziecko wypadło z okna na drugim piętrze. W mieszkaniu były trzy osoby // zdjęcie ilustracyjneRekord na rynku nieruchomości. "O najemcę jest coraz trudniej"

W amerykańskich mediach pojawił się materiał filmowy o inicjatywie. Odzew przerósł oczekiwania burmistrza miasteczka, który poinformował w internecie o blisko 7 tys. zgłoszeń m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Belgii czy RPA.