Emerytura w wieku 60 i 65 lat? Główny ekonomista PFR: Zapomnijmy

Emerytura w wieku 60 lat dla kobiet 65 lat dla mężczyzn jest coraz częściej uważana za nierealną. Do krytyki obecnego wieku emerytalnego dołączył główny ekonomista Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Dobrowolski. - Zapomnijmy o wieku 60 czy 65 lat jako momencie schodzenia z rynku pracy - mówił w wywiadzie dla 300Gospodarka.

Paweł Dobrowolski, główny ekonomista PFR, w wywiadzie dla serwisu 300Gospodarka najwięcej uwagi poświęcił kwestii emerytur. Dobrowolski to kolejny ekspert, który uważa, że przejście na emeryturę w wieku 60 i 65 lat nie jest czymś, do czego powinniśmy się przyzwyczajać. 

Zapomnijmy o wieku 60 czy 65 lat jako momencie schodzenia z rynku pracy. Ta cezura pochodzi z realiów demograficznych połowy XX wieku. Mamy spore szanse dożyć wieku 80 lat, a to by oznaczało, że łącznie z okresem nauki połowę życia spędzalibyśmy nieproduktywnie dla gospodarki, i ktoś musiałby nas finansować. To jest nie do utrzymania. Normą będzie znacznie dłuższa praca

- twierdzi Dobrowolski. 

Jestem przekonany, że w najbliższej dekadzie, może dwóch, wyjdzie z użycia oficjalny wiek emerytalny - mając 70 lat nadal wielu z nas będzie pracować.

- dodaje.

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wieku emerytalnym

Chcemy pracować dłużej, nawet na emeryturze

Główny ekonomista PFR zwraca uwagę, że według badań współcześni 30-, 40-, a nawet 50-latkowie będą żyli dłużej i w lepszym zdrowiu. Tym samym będą dłużej zdolni do pracy. Dane wskazują również na to, że starsi ludzie na całym świecie chcą pracować dłużej, choć nie zawsze sprzyja im kodeks pracy

(...) chcą pracować w sposób dla siebie dogodny, przyjazny. U nas Prawo pracy podchodzi do tego bardzo formalistycznie: etat, pół etatu itp. To też będzie się musiało zmienić, bo osoba 65+ chciałby móc umówić się z pracodawcą na bardziej elastyczny model współpracy. Praca musi być dostosowana do ich oczekiwań i możliwości. To wymaga zmiany filozofii organizacji pracy, a w Polsce również zmiany prawa

- zauważa Dobrowolski.

Emeryci.Kobiety dostają emerytury o 33 proc. niższe niż mężczyźni. A będzie gorzej

Wiek emerytalny do rewizji

Ekspert PFR to kolejna osoba, która porusza temat nierealnie niskiego wieku emerytalnego. Na początku stycznia prezeska ZUS prof. Gertruda Uścińśka mówiła, że dzisiejszych 20- i 30-latków czeka nawet pół wieku aktywności zawodowej. Takie same wnioski płyną z raportu "Przyszłość emerytalna" opublikowanego we wrześniu ubiegłego roku. Autorzy uważają, że w najbliższych dekadach zabraknie pieniędzy na emerytury, które będą w konsekwencji bardzo niskie. Jedynym sposobem zmiany tego jest podniesienie wieku emerytalnego. Prof. Uścińska twierdzi, że nawet jeden dodatkowy rok aktywności zawodowej może podnieść wysokość świadczenia o 15 proc. 

Placówka ZUS w KielcachRząd szykuje emerytom rewolucję. Pieniądze tylko przelewem na konto