Górnicy napisali do Sasina. "Bez wsparcia Polska Grupa Górnicza nie przetrwa"

Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej, największej spółki górniczej w Europie, alarmują wicepremiera Jacka Sasina, że mają pieniądze na działalność tylko do końca I kwartału. I jeśli nie dostaną wsparcia, "może dojść do wybuchu niepokojów społecznych".

Polskie górnictwo zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. W 2020 roku Polska Grupa Górnicza odnotowała straty szacowane na 2 mld zł. Zgodnie z przyjętym harmonogramem wygaszania kopalń, PGG wyłączy w tym roku z eksploatacji dwie kopalnie, ale coraz głośniej mówi się o poważnych problemach spółki, które mogą znacznie przyspieszyć ten proces. 

Zobacz wideo Ostrołęka C jednak na węgiel? "To zła droga"

Górnicy zaniepokojeni. W II kwartale PGG może zabraknąć pieniędzy 

Górnicy są coraz bardziej zaniepokojeni niepewną sytuacją finansową. Przedstawiciele pięciu związków zawodowych zrzeszających pracowników PGG napisali więc list do wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Według nich PGG może stracić płynność finansową jeszcze przed końcem rozmów przedstawicieli rządu z UE na temat wsparcia podczas transformacji energetycznej. 

Bez wsparcia Polska Grupa Górnicza tego czasu nie przetrwa. O ile przedsiębiorstwo ma jeszcze zapewnione środki na funkcjonowanie do końca I kwartału 2021 roku, to jednak już w kolejnym kwartale tych środków może zabraknąć.

- zaznaczają autorzy listu.

Wydobycie węglaSolidarność: Środki na wypłaty w PGG zagwarantowane do marca, kwietnia

Przedstawiciele związków zawodowych prognozują, że w dalszej perspektywie taka sytuacjach doprowadzi "do wybuchu niepokojów społecznych w tej największej górniczej spółce w Europie. Konsekwencje trudnej sytuacji PGG dotkną też dziesiątki tysięcy ludzi zatrudnionych w firmach kooperujących i w otoczeniu".

PGG: energetyka nie odbiera od nas surowca i nie płaci

Zadaniem związkowców jednym z rozwiązań problemów finansowych byłaby realizacją umów pomiędzy PGG a polską energetyką, która "nie odbiera zakontraktowanego surowca i za niego nie płaci". "Skądinąd wiadomo, że z kontraktów na węgiel z Rosji czy z Kolumbii polska energetyka się wywiązuje. Tym większe nasze zdumienie budzi fakt, że PGE, kontrolowana przez Skarb Państwa i będąca udziałowcem PGG, umów z rodzimą firmą nie przestrzega" - czytamy w liście.

Kopalnia (zdjęcie ilustracyjne)Miliony dla górników. JSW z pożyczką od PFR. Wcześniej dostała miliard

Związkowcy zwracają uwagę na nadmierny import energii przez PGE i apelują o interwencję w tej sprawie ze strony reprezentantów rządu. 

Więcej o: