Siedem miast z okręgu Morawieckiego zgarnęło 1/3 ze swojej części Funduszu Inwestycji Lokalnych

132,5 mln zł z Funduszu Inwestycji Lokalnych trafiło do siedmiu miast z okręgu premiera Mateusza Morawieckiego - wynika z raportu Fundacji Batorego. To aż 37 proc. wszystkich środków funduszu przeznaczonych dla miast powiatowych. Autorzy publikacji sugerują, że pieniądze mogły zostać rozdane według klucza partyjnego.

Raport "Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych: każdemu według potrzeb czy według barw politycznych?" przygotowała Fundacja im. Stefana Batorego, której celem jest wspieranie rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Organizacja już wcześniej publikowała dokumenty, gdzie poruszano temat niejasnych kryteriów podziału środków Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych (RFIL). Ostatni raport wskazuje niejasności i nierówny dostęp do środków na poziomie gmin, miast na prawach powiatów i województw. 

Zobacz wideo Fundusz Odbudowy nie dla Polski? „W 10 lat wygenerowałby 625 miliardów dodatkowego PKB”

"Szczęśliwa siódemka premiera"

W sekcji poświęconej miastom na prawach powiatu autorzy analizy wskazali, że spora część wszystkich środków pieniężnych przeznaczonych dla tej grupy (357 mln zł) trafiła do siedmiu miast (z 66 uprawnionych w całym kraju do pomocy) wchodzących w skład okręgu wyborczego decydenta w sprawie dotacji, czyli premiera Mateusza Morawieckiego. Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Mysłowice, Świętochłowice, Tychy, Katowice oraz Siemianowice Śląskie otrzymały łącznie 132,5 mln złotych. To stanowi 37 proc. środków przeznaczonych dla miast na prawach powiatu. "Szczęśliwą siódemkę premiera", jak autorzy raportu określają te jednostki samorządowe, zamieszkuje tylko 6,5 proc. ludności wszystkich miast, które mogły otrzymać wsparcie. 

Premier rządu PiS Mateusz MorawieckiRządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych. PiS pomija "niepokorne" miasta

Średnia wysokość dotacji w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosła 55,33 zł. W przypadku Świętochłowic i Mysłowic na głowę przypadało około 500 zł. 

W tym kontekście warto zauważyć, że oba miasta można określić, posługując się popularnym amerykańskim określeniem, mianem „swing states”, czyli miejsc na wyborczej mapie, gdzie nie ma wyraźnej dominacji jednej strony. W obu przypadkach wybory prezydenckie zakończyły się minimalnym zwycięstwem Rafała Trzaskowskiego. Stąd obok hipotezy wsparcia dla własnego okręgu wyborczego równie interesującym wyjaśnieniem może być taktyka „odbijania” tych miast opozycji za pomocą publicznych pieniędzy

- napisali autorzy raportu. 

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych rozdany według klucza partyjnego?

Dane z raportu Fundacji Batorego według jego autorów wskazują, że "w oparciu o skrajnie nieprzejrzystą procedurę i arbitralne przesłanki oceny, pieniądze podzielono według podziału samorządów na 'nasze' i 'wasze', a najbardziej widocznym kryterium ich podziału okazuje się polityczna barwa poszczególnych samorządów". Podobne, jak w miastach na prawie powiatu, tendencje widać także na poziomie gmin oraz województw. 

Na poziomie gmin pod uwagę wzięto po 100 regionów, w których największe poparcie miał Andrzej Duda oraz Rafał Trzaskowski (niektóre gminy zastąpiono innymi spoza setki, ze względu na to, że nie wnioskowały one o pomoc z RFIL). Różnicę widać już na poziomie wartości bezwzględnych - gminy prezydenta otrzymały 126,3 mln zł z 705,5 mln zł, o które wnioskowały. Gminy Rafała Trzaskowskiego tylko 89,1 mln zł z 1583,2 mln zł, o które się ubiegano. Przekłada się to na 18 proc. wnioskowanej kwoty, jaką otrzymały regiony wspierające obóz rządzących oraz 5,5 proc. w przypadku gmin bliższym opozycji

Rządowy Program Inwestycji LokalnychDla swoich gmin nawet 10 razy więcej. Tak PiS dzieli pieniądze z RFIL

W przypadku województw, aż 291,8 mln złotych trafiło do ośmiu regionów rządzonych przez PiS. Osiem województw, w których władzę sprawuje opozycja, otrzymało tylko 35,9 mln złotych, mimo że ubiegano się o niemal identyczną kwotę. "Rozkład środków między samorządy wojewódzkie rządzone przez opozycję i partię rządzącą rozkłada się więc niemal jak 1:9" - wyliczają badacze w raporcie Fundacji Batorego

Więcej o: