Luka VAT. Awantura o "kłamstwo vatowskie". Ostra reakcja premiera i cięta riposta byłego dyrektora w MF

Luka VAT i tzw. "kłamstwo vatowskie", to jeden z najważniejszych tematów gospodarczych mijającego tygodnia. Zamiast dyskusji merytorycznej, skończyło się na awanturze sejmowej rządu z opozycją. Nic dziwnego, że dla premiera Mateusza Morawieckiego to temat bardzo czuły, bo na zdaniu: "zabraliśmy mafiom, oddaliśmy ludziom" zbudował swoją pozycję w obozie Zjednoczonej Prawicy i mit założycielski swojej polityki gospodarczej. Spróbujmy zatem w kilku punktach wyjaśnić, dlaczego obraz walki z mafiami wyłudzającymi podatek, nie jest tak skuteczny, jak wmawia nam propaganda rządowa.

Punkt pierwszy, czyli "kłamstwo vatowskie" według dziennikarzy Superwizjera. Taki tytuł nosi reportaż z soboty 20 lutego, w którym dziennikarze TVN wyciągnęli na światło dzienne historię jednej z wielu tzw. mafii vatowskich obracających paliwami. - Składała się ona z wielu spółek, zakładanych na tak zwane słupy. Jednym z jej prezesów był niespełna 70-letni parkieciarz, żyjący z zasiłku, Kazimierz Bugaj z Krakowa. Według prokuratury jako prezes spółki "X" naraził Skarb Państwa na stratę 63 milionów złotych - to jedna z historii opisanych w materiale. Dziennikarze pokazali też innych prezesów spółek, które miały wyłudzić w sumie prawie 180 milionów złotych podatku VAT. Tymi prezesami byli, m.in. właśnie schorowany były parkieciarz, osoba skazana i były pracownik banku. Co zatem w tym reportażu jest tak porażającego? To, że służby i władza, które chwalą się na każdym kroku sukcesami w rozbijaniu struktur przestępczych, w przypadku tej jednej mafii wyłapali przede wszystkim tak zwane "słupy". W praktyce oznacza to, że są to osoby, od których państwo po prostu najprawdopodobniej nie jest w stanie odzyskać wyłudzonego podatku. "Prokuraturze przez sześć lat śledztwa nie udało się odzyskać ani złotówki z prawie 180 milionów złotych wyłudzonych podatków. Z informacji reporterów "Superwizjera" wynika, że zabezpieczono jedynie dwie nieruchomości o wartości prawie miliona złotych" - wskazano w opisie reportażu.

Dziennikarze TVN twierdzą, że w latach 2018-2019 Skarb Państwa na oszustwach vatowskich stracił prawie 17 miliardów złotych, a odzyskał zaledwie 150 milionów, czyli mniej niż jeden procent kwoty. 

Prokuratura Krajowa odpowiedziała, że wskazane kwoty zabezpieczeń przekazywane są do budżetu państwa po uprawomocnieniu się orzeczeń sądowych. "Czynienie z tego faktu zarzutu przez TVN24 jest kuriozalne. Podobnie kuriozalny jest zarzut, że postępowania przeciwko członkom mafii vatowskich są długotrwałe. Są to śledztwa niezwykle skomplikowane, wymagające przeprowadzenia szerokich czynności procesowych i operacyjnych. Ich zakończenie w krótkim czasie nie jest możliwe" - przekazała PK.

 

Mityczna luka VAT. Punkt drugi, czyli premier Mateusz Morawiecki kontratakuje

Reportaż tak rozsierdził premiera, że jeszcze w dniu emisji zarzucił on dziennikarzom w mediach społecznościowych produkowanie tzw. "fake newsów", a kilka dni później, czyli w środę wyszedł na mównicę sejmową, by zaatakować m.in opozycję. Kilka godzin później poprawił jeszcze raz na Facebooku. "Widziałem już wiele ataków na rząd, ale ten, który ostatnio przypuściły media sprzyjające opozycji oraz niektórzy jej politycy, należy do najdziwniejszych i najbardziej absurdalnych, jakie można sobie wyobrazić. To atak na matematykę, logikę i przyzwoitość" - napisał na wstępie szef rządu. Jakie są najważniejsze argumenty premiera? Oto kilka najważniejszych argumentów premiera (na chwilę darujmy sobie polityczny atak na opozycję):

  1. "Od 2015 roku zmniejszyliśmy lukę VAT o około połowę. To nie jest zmiana statystyczna. To jest prawdziwa rewolucja w zarządzaniu budżetem państwa"
  2. "Z VAT-u przeznaczamy środki m.in. na rozwój dróg, szkół, na wyprawkę szkolną oraz 500+"
  3. "Wdrożyliśmy pakiet paliwowy, weryfikację przepływu na rachunkach klientów STIR, JPK-VAT, split payment i przebudowaliśmy Krajową Administrację Skarbową. Dzięki temu odbudowaliśmy także elementarną konkurencyjność na rynku"
  4. "W ciągu pięciu lat wpływy z VAT urosły o ok. 47%, licząc z rokiem 2020, to jest — rokiem kryzysu stulecia."
  5. "Rok po roku usprawniamy metody analizy. W roku największego kryzysu będziemy mieli niższy deficyt budżetowy niż w niektórych latach za czasów PO, gdzie takiego kryzysu nie było"

W odpowiedzi na te słowa warto jeszcze przypomnieć słowa jednego z autorów reportażu. - My nie zrobiliśmy materiału o luce vatowskiej, zrobiliśmy materiał o nieskuteczności prokuratury i Ministerstwa Finansów - podkreślał 21 lutego Jakub Stachowiak.

Mityczna luka VAT. Punkt trzeci, ekonomista FOR i zarazem były dyrektor MF odpowiada premierowi

Można odnieść wrażenie, że premier od kilku dniu próbuje budować swoją retorykę m.in na mitycznej luce VAT. W środowym "Studiu Biznes" w Gazeta.pl na argumenty Mateusza Morawieckiego odpowiadał były dyrektor w Ministerstwie Finansów, który w resorcie pracował ponad 20 lat. Sławomir Dudek z MF odszedł w 2019 roku, a obecnie jest głównym ekonomistą FOR. Według niego tzw. "kłamstw vatowskich" jest kilka, a luka VAT to tylko miernik statystyczny. Dlaczego zatem używanie luki VAT może być podchwytliwe? 

Zobacz wideo Premier o walce z mafiami VAT-owskimi. Czy mija się z prawdą?

Oto w punktach główne tezy dr. Sławomira Dudka: 

  1. "Superwizjer udowodnił, że akurat mafiom niczego nie zabrano" 
  2. "Luka VAT pokazuje, że jest jakiś efekt, ale my nie wiemy, czy to jest od mafii, czy to jest efekt koniunktury. (...) Ale nawet biorąc ten miernik, to są tylko 22 miliardy. A biorąc trzy kluczowe reformy, obietnice, kiełbasę wyborczą PiS-u: cały program 500 plus to jest 41 miliardów, trzynastka i czternastka to jest ponad 20 miliardów. Czyli to jest 60 miliardów. Tyle musimy wydawać co roku z tych trzech programów, co oznacza, że luka VAT co najwyżej sfinansowała jedną trzecią tych programów. (...). Jedna złotówka tej przysłowiowej luki VAT musiałaby się nam rozmnożyć na co najmniej pięć złotych. I to jest drugie kłamstwo i ono jest cały czas powtarzane. Czyli luka VAT też niczego nie sfinansowała".
  3. "Premier nie podaje luki VAT, tylko też na slajdach podaje, że VAT przyrósł o 50 procent, czyli wszystkie przychody z VAT-u przyrosły. Tylko pamiętajmy, że w tym VAT-cie to jest koniunktura gospodarcza, ona determinuje, ile przyrosło tego VAT-u. I to nie jest zasługa rządu, że jest wzrost gospodarczy. A uszczelniania podatku VAT to tylko część. (...) Minister finansów gdyby stosował retorykę premiera i pokazywał cały przyrost VAT-u, że to jest źródło finansowania trwałego, to wpisałby cały przyrost VAT-u do reguły wydatkowej. A właśnie minister finansów wpisał do reguły finansów te 22 miliardy, o których ja mówię. Uznał, że luka VAT pokazuje uszczelnianie i że trwale możemy powiększyć limit wydatkowy o ten efekt zmniejszenia luki VAT o 22 miliardy. Czyli też zaprzeczył retoryce premiera"


Cały odcinek "Studia Biznes" znajduje się pod tym linkiem.