Groźny wirus zabija konie w Europie. Odwołano Halowe Mistrzostwa Polski 2021

Polski Związek Jeździecki odwołał Halowe Mistrzostwa Polski 2021. Nie odbędzie się też Cavaliada w Krakowie - podaje "Gazeta Wyborcza". Powód? Śmiertelny wirus, który w Europie miał już zabić 10 koni.

"Gazeta Wyborcza", powołując się na "Die Welt", podaje, że herpeswirus koni typu 1 (EHV-1) w Europie spowodował już śmierć 10 koni. Pierwsze śmiertelne przypadki miały pojawić się w Walencji, skąd wirus rozprzestrzenił się na resztę kontynentu. W CES Valencia Spring Tour brało brali udział również Polacy. Łącznie startowało tam 750 koni. 

W niemieckich stajniach przez wirusa miały umrzeć cztery konie. 

Wirus zabija konie. Organizatorzy odwołują zawody

Sabrina Ibanes, szefowa Światowej Federacji Jeździeckiej (FEI), cytowana przez "Deutsche Welle", stwierdziła, to epidemia "prawdopodobnie najgorsza w Europie od wielu dziesięcioleci".

Organizacja odwołała międzynarodowe turnieje w Niemczech i dziewięciu innych krajach. Jak pisze "Wyborcza", w Polsce 11 marca nie odbędzie się Cavaliada w Krakowie, a Polski Związek Jeździecki odwołał Halowe Mistrzostwa Polski 2021. Zawody miały odbyć się w Lesznie w najbliższy weekend, przeniesiono je na okres od 24 do 28 marca. 

Zobacz wideo 25 lat więzienia za zbrodnie środowiskowe? "To da efekt mrożący"

- Wirus EHV-1 nie jest chorobą podlegającą obowiązkowi zwalczania ani też rejestracji. W związku z tym nie ma podstaw prawnych do podejmowania jakichkolwiek czynności urzędowych związanych z występowaniem takich zakażeń - mówi dziennikowi dr lek. wet. Bogdan Konopka, główny lekarz weterynarii.

Objawy zakażenia to m.in. gorączka, wydzielina z nosa i oczu czy powiększenie węzłów chłonnych.  Choroba może doprowadzić do zmiany zachowania wierzchowca, a ostatecznie do porażenia kończyn i pęcherza moczowego. "DW" opisuje, że konie nie są w stanie stać na własnych nogach, więc przytrzymuje się je uprzężą, by można je było leczyć. 

- W sieci można zobaczyć filmy, jak właściciele walczą o swoje konie, które nie mogą same ustać, i podwieszają je na linach. Widok jest przerażający, chwytający za serce. Konie, te silne zwierzęta, mają bezwładne nogi, zupełnie jakby były z waty - mówi "GW" Anna Pacewicz, hodowczyni koni spod Zielonej Góry