Polacy zapłacą za kryzys, odkręcając kurki? Gaz droższy nawet o 100 proc. A później szok elektryczny

"Drożyzna dla obywateli, krociowe zyski dla państwa" - tak nadchodzącą zmianę na rynku gazu ocenia Janusz Steinhoff, były wicepremier i ekspert rynku gazowego. Dziś ceny paliwa dla Kowalskiego, podobnie jak w przypadku energii elektrycznej, są regulowane. To ma się zmienić.
Zobacz wideo Ziobro przeciw PEP 2040. Ozdoba: Nie chcemy uzależnienia od rosyjskiego gazu

Od 2024 roku ceny gazu w Polsce dla gospodarstw domowych mogą zostać uwolnione. To olbrzymia zmiana, bo dzisiaj tego, by Kowalski nie zapłacił zbyt wiele, pilnuje regulator. Ale już w 2024 roku ceny może narzucić rynek. Polski Rząd i Komisja Europejska właśnie rozmawiają w tej sprawie. 

Rachunki za prąd wzrosnąCeny prądu. Rekompensaty niepotrzebne? Wiceminister Ozdoba: "Mam inne zdanie"

Ekspert rynku gazowego: Drożyzna

Analitycy cytowani przez Money.pl zwracają uwagę na odmienność polskiego rynku. Ceny dla firm są na nim wyższe nawet o 100 proc. od tych, które na rachunkach widzą gospodarstwa domowe. Ale na Zachodzie jest odwrotnie. Możliwe, że po uwolnieniu rynku, którego wymaga Unia i u nas sytuacja się odwróci. 

- Obecna pozycja PGNiG, jako dominującego sprzedawcy gazu, oznacza drożyznę dla obywateli, ale krociowe zyski dla państwa, bo przecież PGNiG jest pod pełną kontrolą Skarbu Państwa - mówi w rozmowie z portalem Janusz Steinhoff były wicepremier i ekspert rynku gazowego. 

Bartłomiej Derski, ekspert energetyczny z portalu wysokienapiecie.pl również wieszczy podwyżki. - Gdyby PGNiG, który dominuje na rynku odbiorców indywidualnych [ma ok. 83 proc rynku - red.] zachowało się jak przedsiębiorstwo, to od 2024 r. systematycznie podwyższałoby ceny na rynku indywidualnych odbiorców gazu, aż do poziomu ok. 100 proc. obecnej jego ceny - wyjaśnia w rozmowie z portalem. 

Nadchodzi uwolnienie cen energii. Unia chciała, by nastąpiło w 2021 roku

Kowalski cieszy się nie tylko z niskich rachunków za gaz, ale i za prąd. I te są regulowane. Na razie, bo Unia Europejska naciska, by z określaniem cen skończyć. 

Bruksela naciskała, by polski regulator przestał kształtować rynek już w roku 2021. Ile jeszcze ceny prądu uda się utrzymać z dala od rynkowej rzeczywistości? Tego jeszcze nie wiadomo, resort klimatu stwierdził, że "odbiorcy nie są gotowi na pełne uwolnienie cen". W połowie roku ma zostać uchwalony przepis, który zobowiąże sprzedawców do dalszego zatwierdzania taryf. Wcześniej czy później uwolnienie jednak będzie musiało nadejść. 

Minister energii w rządzie PiS Krzysztof Tchórzewski z gospodarska wizytą w Elektrowni Ostrołęka. Podpisuje kontrakt na budowę nowego bloku węglowego. 12 lipca 2018Poseł PiS: Podwyżki cen prądu nie są dokuczliwe, bo coraz więcej zarabiamy

Kryzys, za który ktoś musi zapłacić

Dziś za wcześnie mówić, że Polacy zapłacą za koronakryzys w rachunkach za prąd i gaz. Podwyżki cen za media mogą zbiec się w czasie z zapłatą rachunków za pomoc dla firm i inne wydatki państwa związane z epidemią COVID-19. 

Pomoc dla przedsiębiorców nie wzięła się z odłożonych pieniędzy. Polska zapożyczyła się, by wypłacić tarcze antykryzysowe. Polski Fundusz Rozwoju wyemitował obligacje o wartości 71,9 mld zł, a Bank Gospodarstwa Krajowego 100,7 mld zł.  "Możemy dziś mówić o 185 miliardach złotych, które ratowały sześć i pół miliona miejsc pracy" - stwierdziła podczas jednej z konferencji prasowych Marlena Maląg.