Banki szykują się na kosztowne zawieszenie broni w wojnie o kredyty frankowe. Nawet 225 mld zł na ugody

Banki szykują się do rozwiązania problemów z kredytami frankowymi. Związek Banków Polskich przedstawił wyliczenia dotyczące kosztów ugód z klientami. Kluczowy dla wysokości kosztów może okazać się jednak wyrok Sądu Najwyższego, który ma zapaść jeszcze w marcu.
Zobacz wideo Szymon Hołownia gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (10.03)

Związek Banków Polskich obliczył koszt rozwiązania problemów związanych z kredytami we frankach szwajcarskich. Ugody mogą obciążyć sektor kwotą z przedziału od 30 do ponad 200 mld zł - w zależności od przyjętego wariantu rozwiązania. 

Sąd Najwyższy w WarszawieSąd Najwyższy: Frankowicz może skutecznie domagać się pieniędzy od banku

Banki liczą koszty wyjścia z frankowego impasu. Różne scenariusze i miliardy różnicy

Najkorzystniejszym rozwiązaniem wydają się być ugody. Te, wedle analityków ZBP, mają kosztować od 30 do 57 mld zł - podaje Money.pl. W grę wchodzą jednak różne warianty wzajemnych rozliczeń między kredytobiorcą a bankiem. I tak za unieważnienia umów i konieczność zwrotu kapitału banki "zapłacą" od 107-111 mld zł. 

W najdroższym dla instytucji wariancie, który zakłada zwrot rat pobranych od klienta (wtedy klient kapitału zwracać nie musi), koszty szacowane są na 211-225 mld zł. 

Możliwe, że rozwiązaniem kwestii kredytów frankowych będzie ich przewalutowanie na złotówki. Jeśli jako punkt odniesienia uwzględnić wtedy średni kurs walutowy z dnia udzielenia kredytu koszty wyniosłyby 50-59 mld zł. 

Najkorzystniejsze dla banków byłoby przeliczanie zobowiązań po uśrednionych kursach NBP, które nie odzwierciedlają spreadów (różnicy w kursie waluty, na której bank zarabia). Koszt odejścia od kredytów frankowych wyniósłby wówczas zaledwie 6 mld zł. 

Banki szykują się na masowe ugody? 

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF na początku lutego zaapelował do szybkiego rozwiązania kwestii kredytów frankowych. Wyraził nadzieję, że branża wypracuje rozwiązania na tyle atrakcyjne dla kredytobiorców, aby ci nie decydowali się na drogę sądową.

Urzędnik przekonywał, że zarówno banki, jak i spora część klientów jest zainteresowana polubownymi rozwiązaniami. "Chciałbym, żeby banki przedstawiły swoim klientom ofertę korzystną ekonomicznie i sprawiedliwą społecznie, także z punktu widzenia kredytobiorców złotowych" - mówił. 

Na początku lutego pojawiły się też informacje, że grupa banków, która pracuje nad rozwiązaniem problemu kredytów frankowych, zwróciła się o wsparcie do NBP. Adam Glapiński, szef Narodowego Banku Polskiego, w odpowiedzi na apel stwierdził, że brakuje w nim konkretów, do których można by się odnieść. 

Możliwe jednak, że branża zwleka z przedstawieniem rozwiązań do czasu orzeczenia Sądu Najwyższego. 25 marca jego Izba Cywilna ma rozstrzygnąć widoczną w orzecznictwie niekonsekwencję interpretacji prawa. Sąd ma wskazać sposób rozliczania się banku i kredytobiorcy, określić, kiedy umowa może zostać uznana za nieważną. 

Franki szwajcarskie i zlotowkiFrankowicze. Banki do NBP: "Pomożecie?". NBP: "Pomożemy". Bolesne warunki