Dlaczego Niemcy wciąż chcą Nord Stream 2? "Wielu polityków uważa, że nie należy odcinać Rosji"

Joe Biden ma szykować nowe sankcje związane z budową Nord Stream 2. Gazociąg, który ma połączyć Rosję i Niemcy (po trasie niemal równoległej z Nord Stream 1) budzi ogromne kontrowersje, ale Berlin wciąż upiera się na jego dokończenie. Nie zostało wiele, według Rosjan prace przy układaniu rur na dnie Bałtyku są zaawansowane już w ponad 90 proc.

Administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych ma przygotowywać kolejne sankcje związane z budowanym nowym gazociągiem - podał portal Politico, powołując się na swoje źródła. Do zdecydowanych działań wzywają m.in. amerykańscy kongresmeni.

Nord Stream 2 w budowie. USA mogą nałożyć kolejne sankcje

Rząd niemiecki jednak nie zamierza powstrzymywać budowy. Przez lata powtarzał, że jest to projekt ekonomiczny, a nie polityczny. Jednak nie wszyscy politycy w Niemczech mówią w tym kontekście tylko o gospodarce. Jakie mają argumenty i na czym wyjątkowo zależy Rosji? Wyjaśniają to krótko: kierownik sekcji polskiej w Detusche Welle i ekspert do spraw polityki energetycznej Rosji z OSW:

Zobacz wideo Nord Stream 2: Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze?

Nord Stream 2 ma połączyć Rosję i Niemcy z ominięciem krajów tranzytowych - biegnie po dnie Bałtyku. Inwestycja od początku budzi sprzeciw Polski i państw bałtyckich. Ale podzieleni są także najbardziej w UE zainteresowani - Niemcy. Szczególnie wyraźnie na "nie" są Zieloni. To opcja, która rośnie w Niemczech w siłę, a jesienią tego roku w kraju tym odbędą się wybory parlamentarne. 

Więcej na ten temat pod tym linkiem.