Były prezes Lotosu dostanie odszkodowanie od Skarbu Państwa. Mniej niż połowę kwoty, o którą wystąpił

45 tys. złotych odszkodowania od Skarbu Państwa zasądził Sąd Okręgowy w Gdańsku dla byłego prezesa Lotosu, Pawła Olechnowicza. Chodzi o sprawę nieuzasadnionego zatrzymania przez CBA sprzed kilku lat. Wyrok nie jest prawomocny.

Paweł Olechnowicz został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w styczniu 2019 roku. Byłego prezesa Lotosu w latach 2002-2016 oskarżano o działanie na niekorzyść spółki, czym miał doprowadzić do znacznej szkody majątkowej. W "Wiadomościach" TVP przedstawiono go jako "człowieka Tuska, który chciał sprzedać Lotos Rosjanom".

Olechnowicz w tamtym czasie chorował na nowotwór, a CBA zatrzymało go na 48 godzin i mimo problemów zdrowotnych przewiozło z Wadowic na drugi koniec kraju, do Gdańska. W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Olechnowicz tak gorzko to komentował: "Podobno żyjemy w państwie demokratycznym. Okazuje się jednak, że każdego człowieka to państwo może potraktować nie fair. Tak powiedziałem w sądzie: nie fair. Choć powinienem powiedzieć, że jak szmatę. To jest dla mnie bardzo ciężkie."

Zobacz wideo Janusz Kaczmarek: zatrzymanie byłego prezesa Lotosu mogło być przestępstwem

Paweł Olechnowicz otrzyma odszkodowanie od Skarbu Państwa

W czerwcu 2019 roku, pół roku po zatrzymaniu Olechnowicza, Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał prawomocnie bezzasadność zatrzymania przez CBA byłego prezesa Lotosu. Ten w listopadzie tamtego roku wystąpił o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa w wysokości 100 tys. zł. 

Po półtorarocznym procesie Sąd Okręgowy przychylił się do wniosku o zadośćuczynienie dla Olechnowicza, ale w mniejszej kwocie niż ta, o którą się ubiegał - informuje wyborcza.pl. Były prezes Lotosu ma otrzymać od Skarbu Państwa 45 tys. złotych odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.

Budowa gigantycznego zamku w Stobnicy na obrzeżach Puszczy NoteckiejZamek w Stobnicy. CBA weszło do Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego

Janusz Kaczmarek, pełnomocnik byłego prezesa Lotosu, uważa, że ani 45, ani 100 tys. zł nie odkupiłoby zszarganego imienia i zdrowia Olechnowicza. Prokuratura natomiast zapowiedziała złożenie wniosku o pisemnie uzasadnienie wyroku i będzie rozważać apelację. 

Sąd w przeważającej większości oddalił wniosek Pawła Olechnowicza, zasądzając poniżej połowy żądanej kwoty

- powiedział prokurator Remigiusz Signerski.

Olechnowicz podejrzewa, że został otruty

Paweł Olechnowicz, mówiąc o wspomnianym wcześniej materiale "Wiadomości" z 2019 roku w wywiadzie dla "DGP" stwierdził, że stał się przedmiotem politycznych rozgrywek. Zdaniem Olechnowicza tamten materiał musiał powstać już wcześniej, bo pierwsze doniesienia w telewizji pojawiły się, gdy funkcjonariusze wciąż prowadzili czynności w jego domu. 

Moim zdaniem ten materiał 'Wiadomości' został przygotowały jeszcze przed moim zatrzymaniem. Był długi, poruszał różne wątki. Takich rzeczy nie zrobi się w kilka godzin.

- stwierdził Olechnowicz dwa lata temu. 

CBA zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego wójta gminy PszczewDwa miliony zł kary dla b. wójta. CBA złożyło zawiadomienie do prokuratury

W wywiadzie dla "DGP" zdradził też kulisy incydentu z przeszłości, po którym przez dwa dni był reanimowany w szpitalu. Były prezes Lotosu uważa, że został otruty substancją, "po której albo staje serce, albo krew wylewa się z mózgu". Gdy opuścił szpital, spędził 10 dni w ośrodku sportowym w Cetniewie. Jak mówi, uratowało go to, że ma mocny organizm, który się bronił przed zatruciem. Trucizna miała zostać podana w wodzie lub kawie.