40 mln zł zamiast do przedsiębiorców ma trafić na parafialną fotowoltaikę. Projekt nadzoruje b. senator PiS

Blisko 40 milionów złotych z unijnych dotacji ma trafić do parafialnych spółek na Podkarpaciu. Za projektem stoi były senator PiS, Kazimierz Jaworski. Pieniądze miały wesprzeć lokalnych przedsiębiorców oraz samorządy, ale zostaną przeznaczone na budowę instalacji fotowoltaicznych. Taką przynajmniej nadzieję mają proboszczowie parafii, bo budowa jest opóźniona, a oni nie wiedzą, co stało się z pieniędzmi.

Redakcja "Superwizjera" otrzymała telefon od jednego z widzów. Mężczyzna, który zadzwonił do TVN, zaproponował, by dziennikarze zainteresowali się sprawą dofinansowań farm fotowoltaicznych na Podkarpaciu. Początkowo sprawa nie wydawała się kontrowersyjna. Na dalszych etapach śledztwa dziennikarzy okazało się, że mamy jednak do czynienia z  "niestandardową sytuacją".

Zobacz wideo Wicepremier Emilewicz o przyszłości programu "Mój prąd": Pracujemy nad tym

Program unijny dla przedsiębiorców został wykorzystany przez… spółki parafialne

O inwestycjach parafialnych informowano już kilka lat tematu. Jednym z pomysłodawców akcji był Kazimierz Jaworski, obecnie były już senator, który początkowo należał do Prawa i Sprawiedliwości, później do Solidarnej Polski, a ostatnio do Porozumienia. W 2013 r. powstała spółka Sieć Parków Energii Słonecznej, założona przez 10 księży proboszczów z Podkarpacia. Jednym z nich był brat ówczesnego senatora, pierwszym prezesem zaś, jak podaje "Superwizjer" - jego bratanek.

Od 2015 r. prezesem SPES-u był Krzysztof Jaworski, który wystąpił o dotacje unijne na program budowy odnawialnych źródeł energii. Pieniądze, według unijnego regulaminu, miały trafić do przedsiębiorców oraz samorządów. W związku z tym spółka kierowana przez Jaworskiego pomogła powołać blisko 300 dodatkowych spółek parafialnych, które (już jako przedsiębiorcy), wystąpiły o dotacje. Ostatecznie dofinansowanie otrzymało blisko 60 z nich, co stanowi prawie 40 procent wszystkich beneficjentów.

40 mln złotych dla spółek parafialnych, którymi kieruje były senator PiS. "To niestandardowa sytuacja"

40 mln złotych z przewidzianych 130 mln zł pochodzących ze środków unijnych trafiło ostatecznie do spółek parafialnych, na których czele stoi Jaworski.

- Jest to zdecydowanie niestandardowa sytuacja - przyznaje Grzegorz Topolewicz, przewodniczący komisji oceny projektów Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. - Nigdy wcześniej, ani nigdy później nie spotkaliśmy się z taką liczbą wniosków przygotowanych przez podmioty powiązane ze sobą - przyznaje.

"Jesteśmy na początku drogi. Parafie będą instalować u siebie podobne instalacje"

Pierwsza parafialna instalacja fotowoltaiczna już powstała. Została oddana do użytku dwa lata temu w Iskrzyni. Jej koszt wyniósł niemal milion złotych brutto - z tego prawie 700 tysięcy złotych, czyli 85 procent kwoty netto, stanowi dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Na materiałach promocyjnych z otwarcia farmy fotowoltaicznej w Iskrzyni, dostępnych w mediach społecznościowych, wypowiada się m.in. Daniel Jaworski, dyrektor SPES oraz prezes zarządu Kazimierz Jaworski. 

- Jesteśmy na początku drogi. Parafie będą instalować u siebie podobne instalacje - mówi w nagraniu Jaworski. Wypowiada się także posłanka Prawa i Sprawiedliwości VIII kadencji Sejmu Krystyna Wróblewska. - Jestem pod wrażeniem. Bardzo dziękuję księdzu proboszczowi, jak i panu senatorowi Kazimierzowi Jaworskiemu za to, że mogę dzisiaj tutaj być. Mogę powiedzieć jedno: ile może zrobić jeden człowiek, który ma pasję, zaangażowanie, który ma energię do działania - mówi.

W materiałach nie pojawia się informacja, że spółka otrzymała dofinansowanie unijne.

Brak rozliczeń za pozostałe inwestycje. Prawdziwi przedsiębiorcy czekają w kolejce

Z 56 planowanych inwestycji, dotychczas jedynie cztery w pełni rozliczyły się z dotacji. W przypadku pozostałych - termin minął lub upływa w nadchodzących miesiącach. Redaktorzy "Superwizjera" rozmawiali z przedsiębiorcami z Podkarpacia, którzy czekają na dofinansowanie na tzw. liście rezerwowej.

- Nic z tego nie wyszło. Wniosek złożyliśmy około 5 lat temu i tak czekaliśmy, aż w końcu przyszła odmowa - powiedział współwłaściciel huty szkła artystycznego "Zorza" Jacek Ginalski. Inną firmą, która również ubiegała się o dofinansowanie, jest duży ośrodek wypoczynkowy "Janczar".

- My byśmy 100 procent tej energii zużywali na własne potrzeby. Do sieci państwowej byśmy nie oddawali w ogóle - powiedział współwłaściciel ośrodka Sławomir Stec. - Nasz wniosek przepadł. Dostaliśmy aż 35 punktów i z fotowoltaiki wyszły nici - dodał.

Michał Szczerba: Potrzebna natychmiastowa kontrola

Po emisji materiału, na Twitterze pojawiła się wiadomość od Michała Szczerby, posła KO oraz wiceprzewodniczącego Komisji Polityki Senioralnej. Szczerba zapowiedział m.in., że pracę "Superwizjera" wesprze kontrola poselska.