Majówka w hotelu? Rząd zakazał, a nielegalny wynajem kwater kwitnie. "Powiemy, że jest pan rodziną"

Epidemiolodzy biją na alarm - jeśli w majówkę będziemy masowo się przemieszczać, nie zapanujemy nad epidemią. Wielu właścicieli obiektów noclegowych nie zamierza jednak stosować się do rządowych restrykcji. Już teraz w sieci można znaleźć dużą liczbę ofert noclegów w górach i nad morzem. Przedsiębiorcy tłumaczą swoją decyzję trudną sytuacją finansową i przedłużającym się lockdownem. Ponowne otwarcie biznesu może wiązać się z surowymi karami.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował podczas środowej konferencji prasowej o przedłużeniu większości obostrzeń do 25 kwietnia. W przypadku hoteli i innych miejsc noclegowych restrykcje zostały przedłużone do początku maja. - Żeby nie było wątpliwości dotyczących majówki, przedłużamy do 3 maja restrykcje dotyczące hoteli i obiektów noclegowych - powiedział Niedzielski. Z restrykcji wyłączone są hotele robotnicze i usługi noclegowe świadczone niektórym grupom zawodowym (medykom, żołnierzom, kierowcom wykonującym transport drogowy). 

Zobacz wideo Kiedy powrót do normalności? Lekarz podaje możliwą datę

Majówka 2021. Wielu przedsiębiorców nie zamierza stosować się do obostrzeń

Lockdown w czasie majówki to duży cios dla branży hotelarskiej. Właściciele obiektów noclegowych liczyli na to, że w ciągu kilku dni wolnego będą mogli odrobić niektóre straty z okresu zimowego. Onet informuje, że wielu właścicieli kwater nie zamierza jednak stosować się do rządowych obostrzeń. W wyszukiwarkach baz noclegowych z łatwością można znaleźć listę dostępnych kwater i apartamentów, zarówno w górach, jak i nad morzem.  

Dm-drogerieDo Polski wchodzi niemiecka sieć sklepów. Rossmann będzie mieć konkurenta

W Trójmieście i okolicach dostępnych jest nawet 1,3 tys. miejsc noclegowych. Portal rozmawiał z panią Agatą, przedstawicielką firmy, która w Trójmieście wynajmuje kilkanaście apartamentów. Według niej obłożenie już w obecnym miesiącu zbliża się do poziomu 86 proc. Podobnie może być w czasie majówki, kiedy zainteresowanie wyjazdami jest znacznie wyższe.  

Właściciele obiektów noclegowych uspokajają swoich klientów, podkreślając, że w przypadku kontroli goście obiektu zostaną przedstawieni jako członkowie rodzin właścicieli. - W razie kontroli, powiemy, że jest pan naszą rodziną - powiedział Onetowi właścicieli jednego z pensjonatów. Przedsiębiorcy tłumaczą, że otwarcie miejsc noclegowych, pomimo rządowych restrykcji, to czasami jedyny sposób na przetrwanie trudnej sytuacji finansowej.

- W pierwszym lockdownie dostałam od państwa 5 tys. zł i zwolnienie z ZUS na trzy miesiące, a pracownik otrzymał postojowe. Teraz nie dostałam żadnej pomocy od państwa. To, że teraz działam, starczy mi na pokrycie kosztów i na pracownika - powiedziała pani Agata. 

"Nie oszukujmy się. Majówka i tak się odbędzie"

O tym, że właściciele prywatnych kwater przyjmą gości na majówkę, mówił również Marek Łuczyński, prezes Polskiej Izby Hotelarzy. Według niego stracona majówka jest "dramatyczną sprawą", a napływ turystów w tym okresie był zawsze wyraźnym zastrzykiem gotówki. - Nie oszukujmy się. Majówka i tak się odbędzie. Polacy wyjadą. Do kwater prywatnych, condohoteli czy aparthoteli. Są już liczne rezerwacje. Wielu, zwłaszcza właściciele prywatnych kwater, z nich nie zrezygnuje. I tak przyjmie gości - powiedział.  

Croissant 'Lagun' przeraził mieszkańców Krakowa. Obrońcy zwierząt przygotowują gadżetyLidl i Aldi sprzedają "laguny". "Nie ma się czego bać!"

Prof. Gut: Zbliża się majówka. Może być bardzo źle

Zbliżająca się majówka niepokoi wielu ekspertów. Wirusolog prof. Włodzimierz Gut ostrzega w rozmowie z PAP, że łamanie obostrzeń w czasie weekendu majowego może oznaczać kolejny wzrost liczby zakażeń. - Teraz znajdujemy się w momencie, kiedy po kolejnym wzroście jest okres stabilizacji, z którego możemy iść albo w górę, albo w dół. W zależności od zachowań ludzi - powiedział. 

- Zbliża się majówka, zbliżają się imprezy m.in. sportowe. Jeżeli będziemy startowali do tego okresu z obecnego poziomu kilkunastu tysięcy zakażeń, to może być bardzo źle - dodał. 

Przed wyjazdami na majówkę ostrzegał również Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia zapowiedział, że w czasie weekendu majowego będą prowadzone liczne kontrole policji i sanepidu dotyczące przestrzegania obostrzeń, którymi objęte są hotele i miejsca noclegowe. Za złamanie restrykcji sanepid może nałożyć karę do 30 tys. zł. Przedsiębiorca łamiący obostrzenia może być również pozbawiony pomocy z tarczy antykryzysowej.