Białoruś. Elektrownia atomowa z niepokojącym komunikatem. Władze uspokajają: Stronę zhakowano

Na stronie internetowej białoruskiej elektrowni atomowej w Ostrowcu pojawiła się informacja o problemach w jej działaniu, rzekomo zamieszczona przez pracowników obiektu. Władze Białorusi twierdzą, że był to atak hakerski, a komunikat jest fake newsem.

W poniedziałek mija 35 lat od katastrofy w Czarnobylu. Dzień przed tą rocznicą ktoś postanowił postraszyć europejczyków, zamieszczając niepokojący komunikat na stronie będącej na ukończeniu białoruskiej elektrowni atomowej w Ostrowcu. Z wiadomości wynika, że umieścili ją pracownicy obiektu, informuje LRT, litewskie medium publiczne. 

Zobacz wideo Czy budowa elektrowni jądrowej w Polsce będzie opłacalna?

Elektrownia atomowa na Białorusi. Wypadki i awarie miały być tuszowane

Wiadomość zaczyna się od informacji, że publikujący ją narażają się na wielkie ryzyko i będą cierpieć pierwsi, ale to jedyna szansa, by przerwać ciszę. Rzekomi pracownicy elektrowni dodają, że zrobili to ze strachu o swoje rodziny, całą Białoruś i kraje sąsiadujące.

Otwarcie elektrowni atomowej w Ostrowcu 7 listopada 2020Białoruś. Awaria w elektrowni atomowej w Ostrowcu? Wstrzymano pracę zakładu

W komunikacie przekazano, że informacje o wypadkach przy pracy i awariach wypływały czasem do mediów, ale zarząd elektrowni zdołał zatuszować większość z nich. Problemy raportowała między innymi pozarządowa organizacja Ecohome. Pierwszy blok miał ponoć zostać uruchomiony pod naciskiem białoruskiej władzy, mimo że nie był do tego gotowy. Wiadomość sugeruje, że system do teraz nie został w pełni skonfigurowany i powoduje ciągłe problemu w działaniu. Ponadto naprawy mają być przeprowadzane w niebezpiecznych warunkach, co powoduje urazy, a nawet wypadki śmiertelne. 

Dalej pojawiają się informacje, że KGB (rozwiązane w 1991 roku) zacznie czyhać na życie rzekomych pracowników, którzy zamieścili wiadomość. Podkreślono jeszcze powagę sytuacji, która ma się pogarszać z godziny na godzinę.

Białoruskie władze informują, że to atak hakerski

Biuro prasowe białoruskiego Ministerstwa Energii przekazało, że był to atak hakerski, przypuszczony przez nieznane osoby. Trwa śledztwo ekspertów, którego celem jest ustalenie sprawców włamu. Strona elektrowni w Ostrowcu wciąż nie działa i trwają pracę nad jej przywróceniem. Władze dodają również, że informacje podane w wiadomości były fake newsem. 

Japonia wypuści skażoną wodę z FukushimyWicepremier Japonii mówił, że "można wypić" wodę z Fukushimy. "Niech sam ją pije"

Więcej o: