Polskie rodziny w podatkach oddają mniej niż Niemcy czy Francuzi. Awansowaliśmy o dwa miejsca

W raporcie PwC dotyczącym obciążeń podatkami i składkami pracowniczymi Polska awansowała o dwa miejsca. Rodziny w naszym kraju z wynagrodzenia zatrzymują więcej pieniędzy niż Niemcy czy Francuzi.

PwC opracowało raport "Praca w UE - podatki i składki. Wpływ COVID-19 na podatki pracownicze". Polska pod względem obciążeń PIT i ZUS awansowała w nim o dwie pozycje względem 2019 roku. Dotyczy to zarówno opodatkowania singli (14. pozycja na 28 i wyprzedzenie Holandii, Portugalii i Francji), jak i rodzin z przeciętnym wynagrodzeniem (pozycja 17., wyprzedzenie Włoch i Węgier). Awans Polski wynika z obniżenia najniższej stawki PIT w Polsce do 17 proc. oraz z podwyższenia kosztów uzyskania przychodu (z 1355 zł do 3000 zł rocznie). Zmiany te obowiązywały w naszym kraju przez część 2019 r. i cały 2020 r. 

Zobacz wideo Zapłacimy wyższe podatki? „Jestem przekonany, że w rządzie się o tym myśli”
Obniżka stawki podatkowej z 18 do 17 proc. to krok w dobrym kierunku. Dzięki temu więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach podatników i sytuacja Polski w porównaniu do innych państw UE pod tym względem poprawia się. Atrakcyjność naszego kraju pod kątem opodatkowania osób fizycznych mogłaby dodatkowo wzrosnąć, gdyby np. znacznie podwyższono kwotę wolną od podatku.

- uważa Joanna Narkiewicz-Tarłowska, dyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC.

Mateusz Morawiecki.Kwota wolna od podatku. Mówiono nawet o 30 tys. zł. Teraz? "8, 10, 15"

Opodatkowanie singli i rodzin

Przeciętnie zarabiający singiel w Polsce otrzymuje 72 proc. swojego pełnego wynagrodzenia netto (po odjęciu podatku PIT i obowiązkowych składek na ZUS i NFZ). To więcej niż w Holandii (72 proc.), we Francji (71 proc.), we Włoszech (69 proc.), na Węgrzech (67 proc.), w Danii (66 proc.), a także w Niemczech (62 proc.). W UE mniej od Niemców zostaje jedynie w kieszeniach rumuńskich singli, którzy jako jedynie przekroczyli próg 60 proc. (51 proc). Na więcej mogę natomiast liczyć przeciętnie zarabiający single z Austrii (73 proc.), Finlandii (75 proc.), Szwecji (75 proc.), Czech (75 proc.), Wielkiej Brytanii (80 proc.) czy Hiszpanii (80 proc.). Najwięcej spośród krajów UE zostaje w rękach Cypryjczyków (88 proc). oraz Estończyków (84 proc.).

ZUSSondaż. Młodzi Polacy przeciwko podwyższeniu składki zdrowotnej

Przeciętnie zarabiająca rodzina w Polsce otrzymuje 77 proc. swojego pełnego wynagrodzenia netto (po odjęciu podatku PIT i obowiązkowych składek na ZUS i NFZ). To więcej niż w Belgii  (76 proc.), na Węgrzech (76 proc.), we Włoszech (76 proc.), w Szwecji  (75 proc.), Finlandii (75 proc.), w Holandii,  (72 proc.), w Niemczech (71 proc.) i Danii  (71 proc.). Znów najbardziej obciążeni podatkami są Rumuni, którym zostaje jedynie 59 proc. pełnego wynagrodzenia. Z kolei więcej niż Polakom zostaje rodzinom Francuskim  (78 proc.), Greckim (79 proc.), Brytyjskim  (80 proc.), Austriackim  (83 proc.) czy Hiszpańskim (88 proc). Najmniej na składki i podatki przeznaczają rodziny Irlandzkie, Czeskie i Estońskie - po 89 proc. 

Ile dopłacają pracodawcy?

Ciekawe w tym kontekście wydają się też liczby dotyczące kosztów składek na ZUS pracodawcy. W przypadku przeciętnie zarabiającego singla i przeciętnie zarabiającej rodziny polski pracodawca opłaca 20 proc. składki wynagrodzenia brutto. To daje nam 15. miejsce w rankingu na 28 państw UE, takie samo jak w raporcie z 2019 roku. 

Mniej niż polscy pracodawcy na składki przeznaczają Węgrzy, Niemcy i Holendrzy (po 19 proc.), a także Irlandczycy (11 proc.) i Brytyjczycy (10 proc.). Mniej do składki dopłaca jedynie Duński pracodawca (4 proc.). Za to więcej niż w Polsce pracodawca musi dopłacić w Finlandii  (21 proc.), Portugalii (24 proc.), na Łotwie (24 proc.), we Włoszech (29 proc.) czy w Szwecji (31 proc.). Największe obciążenia pracodawcy mają w Czechach (34 proc.), na Słowacji (35 proc.) i we Francji (aż 48 proc.)

Więcej o: