Polski Ład. To może zaskoczyć. Najczęściej na zmianach w podatkach stracą rodziny z dziećmi [WYKRES DNIA]

Mikołaj Fidziński
Polski Ład w zakresie planowanej reformy podatkowej najczęściej będzie uderzał... w małżeństwa z dziećmi oraz w samodzielnych rodziców - wynika z wyliczeń Centrum Analiz Ekonomicznych. Straty mogą sięgnąć nawet ponad 250 zł w skali miesiąca. Obłowią się przede wszystkim emeryci. Ekonomiści nie są przekonani, czy PiS właśnie tak powinien postawić akcenty w swojej reformie.
Zobacz wideo Szereg obietnic w Polskim Ładzie PiS-u. Kto za nie zapłaci?

Polski Ład w centrum stawia rodzinę - mówi minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Słowo "rodzina" było odmieniane przez wszystkie przypadki na sobotniej konwencji PiS i w rządowych komentarzach po niej. Polski Ład zakłada kilka rozwiązań prorodzinnych, choćby budowę żłobków czy świadczenie 12 tys. zł na drugie (i kolejne dziecko) do wykorzystania między 1. a 3. rokiem życia dziecka.

W tym kontekście wyliczenia Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA mogą być zaskakujące. Wynika z nich, że to wśród małżeństw z dziećmi oraz samodzielnych rodziców największy będzie odsetek osób, które na planowanej przez PiS reformie podatkowej stracą. 

Co szóste małżeństwo z dziećmi na minusie

Z analizy CenEA wynika, że 5,9 proc. małżeństw z dziećmi odczuje po reformie spadek dochodów o więcej niż 250 zł miesięcznie. Kolejnych 11,4 proc. straci, ale mniej - od 10 do 250 zł miesięcznie. Wśród rodziców samodzielnie wychowujących dzieci, na minusie (przynajmniej 10 zł miesięcznie) będzie 16 proc. osób. Dla porównania, na reformie straci "tylko" 13 proc. małżeństw bez dzieci oraz ok. 10 proc. osób samotnych. 

embed

Dlaczego tak się dzieje? Choć w powszechnym mniemaniu mogłoby się wydawać, że więcej dzieci rodzi się w rodzinach o niskich dochodach, prawda jest nieco inna. Dane choćby z Badania Budżetów Gospodarstw Domowych pokazują, że tam, gdzie wyższe dochody, tam i - przeciętnie rzecz biorąc - więcej dzieci. Z badania CenEA wynika, że chociaż 90 proc. gospodarstw domowych zyska na proponowanych zmianach podatkowych, to stosunkowo najłatwiej będzie można znaleźć stratnego właśnie wśród rodziców.

embed

Jak wskazuje powyższy wykres, zmiany podatkowe przyniosą korzyści aż dziewięciu niższym grupom decylowym pod względem dochodów (tj. 90 proc. gospodarstwom w Polsce). Straty ujawniają się dopierow dziesiątej grupie decylowej, czyli wśród 10 proc. gospodarstw domowych o najwyższych dochodach.

Gwoli wyjaśnienia - każda grupa decylowa to równo 10 proc. gospodarstw domowych o danym poziomie dochodów. Powstały po uszeregowaniu wszystkich gospodarstw domowych rosnąco pod względem wysokości dochodów, a następnie ich podziale na dziesięć równolicznych grup. Tym samym np. pierwszy decyl to 10 proc. rodzin o najniższych dochodach; Drugi decyl to kolejnych 10 proc. rodzin o tylko nieco wyższych dochodach. I tak dalej. Dziesiąty decyl to 10 proc. gospodarstw domowych w Polsce o najwyższych dochodach.

Co ciekawe, największe korzyści z reformy ujawniają się nie w domach o najniższych dochodach, ale raczej przeciętnych. Najmocniej wzrosną dochody gospodarstw w grupach decylowych 4-6 - przeciętnie o około 260 zł miesięcznie. Przynależność do czwartej grupy decylowej oznacza, że 30-40 proc. gospodarstw domowych w Polsce ma niższe dochody, a 60-70 proc. wyższe. Szósta grupa decylowa to ta, w której dochody są wyższe niż w 50-60 proc. gospodarstw domowych w Polsce, ale niższe niż w 40-50 proc. pozostałych.

Spośród 13,8 mln gospodarstw domowych w Polsce, na przynajmniej 10-złotowym minusie w skali miesiąca będzie ok. 1,4 mln, w tym ok. 400 tys. straci ponad 250 zł miesiąc. Korzyści powyżej 10 zł miesięcznie odniesie 10,9 mln gospodarstw domowych.

embed

Polski Ład. Rodzice najczęściej stratni, ale mimo wszystko większość na plusie

Żeby oddać więc uczciwość, należy przyznać, że mimo wszystko zdecydowana większość rodzin - w tym także rodzin z dziećmi oraz osoby samodzielnie wychowujący pociechy - na projektowanych zmianach podatkowych zyska.

Z analizy CenEA wynika, że na przynajmniej 10-złotowy plus wyjdzie ponad połowa samodzielnych rodziców i blisko 70 proc. rodzin z dziećmi. 

Polski Ład. Korzyści płyną głównie do seniorów

Co jednak również warte podkreślenia, analiza CenEA pokazuje, że na zmianach podatkowych zyskają przede wszystkim osoby w wieku poprodukcyjnym (60/65 lat i więcej). Na reformie straci tylko kilka procent osób w wieku emerytalnym. Zyska - aż 94-95 proc. gospodarstw domowych, a ponad 60 proc. małżeństw w wieku emerytalnym wyjdzie na ponad 250-złotowy plus w skali miesiąca.

Dla porównania - wśród małżeństw (w wieku produkcyjnym) z dziećmi na tak hojny "gratis" może liczyć tylko ok. 25 proc. gospodarstw domowych, a wśród samodzielnych rodziców - ok. 15 proc.

To sprawia, że autorzy raportu zastanawiają się, czy chcąc osiągnąć progresywność systemu podatkowego (czyli, żeby osoby najniżej zarabiające oddawały procentowo mniej wynagrodzenia w formie podatków i składek niż osoby z najwyższymi dochodami) nie powinno się zastosować innych instrumentów niż wymyślił PiS. Wyliczają, że do osób w wieku emerytalnym popłynie ponad 11 mld zł rocznie, czyli ponad połowa łącznych kosztów reformy (resort finansów szacuje je na 21 mld zł w skali roku). 

Problem ubóstwa i wykluczenia osób starszych w Polsce pozostaje nadal poważnym wyzwaniem dla polityki społeczno-gospodarczej. Jednak przy innych równoległych instrumentach wsparcia tej grupy, takich jak trzynasta i czternasta emerytura, należy rozważyć czy w obecnej sytuacji polityka podatkowa nie powinna raczej skupić się na gospodarstwach aktywnych zawodowo, w szczególności tych o niskich dochodach

- piszą ekonomiści CenEA.

Co ciekawe, nie są w tym osądzie osamotnieni. We wtorek w podobnym tonie wypowiadał się na łamach Gazeta.pl dr Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Uważa on, że fakt, iż duża część korzyści z planowanej reformy podatkowych trafi do emerytów, to wada całej reformy podatkowej z Polskiego Ładu.

Emeryci w ostatnich latach już byli dosyć mocno docenieni przez naszą politykę publiczną. Kolejny transfer? Zasadne jest pytanie, czy to już nie za dużo. Tym bardziej w tej chwili domagałbym się zniesienia 13. i 14. emerytury

- mówił dr Sawulski.

.Polski Ład. Dorzynanie klasy średniej? 'To dla mnie bardzo zaskakujące'

CenEA zastrzega w komentarzu do analizy, że przy interpretacji przedstawionych wyników trzeba brać pod uwagę "możliwość rozbieżności między efektami symulowanymi na danych z Badania Budżetów Gospodarstw Domowych a wyliczonymi na danych podatkowych przez Ministerstwo Finansów".

Polski Ład to wyższa kwota wolna, próg podatkowy i składki zdrowotne

Zaprezentowany w sobotę 15 maja Polski Ład zakłada podwyżkę kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł dla wszystkich podatników PIT oraz wzrost drugiego progu podatkowego z ok. 85,5 tys. zł do 120 tys. zł. To zmiany in plus.

Te dwa plusy rekompensuje jednak minus, czyli brak możliwości obniżenia podatku o składkę zdrowotną. To minus oczywiście z punktu widzenia portfeli Polaków - rząd zapewnia, że w zamian dostaniemy przecież za kilka lat system ochrony zdrowia na znacznie wyższym poziomie. Dodatkowo przedsiębiorcy będą musieli płacić składkę zdrowotną proporcjonalną do dochodu, a nie ryczałtową jak dziś (381 zł miesięcznie). Dla wielu osób samozatrudnionych oznacza to obciążenia wyższe o kilkaset czy w skrajnych przypadkach nawet kilka tysięcy złotych.

W przypadku osób zatrudnionych na umowach na pracę tracić zaczną osoby z zarobkami na poziomie ok. 13 tys. zł brutto i więcej. Dla osób samozatrudnionych reforma przyniesie straty już przy dochodach brutto ok. 7 tys. zł. 

.Polski Ład przeorze nasz system podatkowy, a rząd będzie bawił się w klasy

Więcej o: