Sasin umowę z górnikami podpisywał bez satysfakcji. "Polityka klimatyczna UE nie pozostawia nam wyjścia"

Rząd podpisał porozumienie ze związkowcami w sprawie wygaszania polskiego górnictwa. Wicepremier nie był jednak zadowolony z tego, że Polska musiała w ogóle opracować ten plan. - Znaleźliśmy się tutaj w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej - mówił minister aktywów państwowych.

W Śląskim Urzędzie Wojewódzki w piątek związkowcy i przedstawiciele rządu podpisali umowę społeczną dotycząca transformacji branży górniczej. Sektor ma być wygaszany do 2049 roku. W porozumieniu uwzględniono mechanizm finansowania spółek sektora górnictwa węgla kamiennego, indeksację wynagrodzeń, zasady budowy i wdrażania instalacji tak zwanego "czystego węgla" oraz powołanie Funduszu Transformacji Śląska. Plan musi być zatwierdzony jeszcze przez Komisję Europejską. 

Zobacz wideo Koniec węgla w 2049 roku? Zygmunt: Tak odległy termin jest nie do pogodzenia z celami UE

Jacek Sasin niezadowolony z tego, że UE wymusza na nas transformację

Przy podpisaniu umowy obecny był Jacek Sasin, minister aktywów państwowych. 

To dokument, którego chcielibyśmy wszyscy nigdy nie podpisywać. Nie czuję dzisiaj satysfakcji, będąc tym, który będzie ten dokument za chwile sygnował

- mówił wicepremier na konferencji. Dodawał, że węgiel był ważnym elementem tożsamości Śląska przez ostatnie 100-200 lat. 

Eksperci: 'umowa społeczna' to mydlenie oczu górnikom30 lat na zamykanie kopalni? To nie umowa społeczna, ale "mydlenie oczu"

- Znaleźliśmy się tutaj w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Dzisiaj węgiel jest tym paliwem, które w swoim ostatecznym rozrachunku jest paliwem najdroższym, nie dlatego, że (...) jest najgorzej wydobywanym, ale dlatego, że jest obłożony wielkimi opłatami związanymi z emisją CO2 - komentował podpisanie umowy Jacek Sasin. 

- Polityka klimatyczna Unii Europejskiej, polityka zielonego ładu nie pozostawia nam innego wyjścia, jak iść w takim kierunku, aby szukać innych źródeł wytwarzania energii, innych niż węgiel kamienny, węgiel brunatny - kontynuował minister. 

Sasin mówił też, że PiS oraz Zjednoczona Prawica wielokrotnie podkreślali znaczenie węgla dla polskiej gospodarki, której to surowiec ten zapewnia bezpieczeństwo energetyczne. 

Sasin do górników i związkowców

Wiceminister aktywów państwowych zwrócił się również do prezesów i członków zarządu spółek węglowych. Podkreślał, że to dzięki współpracy z nimi udało się wypracować dokument, który otwiera pewne perspektywy dla górnictwa oraz regionu Śląska.

- Pokazuje to [porozumienie -red.] jakie mechanizmy chcemy zastosować, aby ten proces transformacji sektora wydobywczego i energetycznego był jak najmniej bolesny i był procesem, który przede wszystkim nie będzie uderzał w ludzi. Będzie procesem, który zapewni wszystkim poczucie bezpieczeństwa. (...) Jestem przekonany, że takie mechanizmy zostały wypracowane w tym dokumencie - uważa wicepremier. 

Jerzy MarkowskiEkspert górniczy o sprawie Turowa: Wystarczyło poważnie potraktować Czechów

Dodawał, że mechanizmy te są niezwykle ważne także dla regionu, by po tych następnych 30 latach transformacji Śląsk wciąż był ważnym punktem na mapie Polski. - Regionem, który się rozwija, który ma swoje perspektywy na godne życia dla mieszkańców - mówił wicepremier.

- Chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim tym państwu, którzy reprezentujecie strony społeczne, jesteście reprezentantami załóg jako szefowie organizacji działających w Polskiej Grupie Górniczej, w polskim górnictwie. Dziękuję wszystkim wam państwu, którzy reprezentujecie swoje organizacje związkowe, reprezentujecie załogi kopalń. Bez takiego zrozumienia z waszej strony, takiego podejścia w zaufaniu do tych rozmów i do nas jako reprezentantów rządu Rzeczypospolitej pewnie nie udałoby się tego sukcesu osiągnąć - zakończył Jacek Sasin. 

Więcej o: