Pielęgniarki pokazują paski z wypłatami. "Zarabiam 2800 na rękę. Z ponad 30-letnim stażem i dyplomem"

"Jestem pielęgniarką dyplomowaną z ponad 30-letnim stażem i zarabiam 2800 na rękę". Po tym, jak Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmiany w wynagrodzeniach dla zawodów medycznych, pielęgniarki coraz częściej skarżą się na dotychczasowe zarobki. Obawiają się też, że nowe regulacje nie poprawią ich sytuacji.

Planowana przez rząd ustawa, która na nowo ustala zasady wynagrodzeń w zawodach medycznych, spotyka się z niechęcią części środowiska. Niektóre pielęgniarki obawiają się, że nowe przepisy utrudnią osiąganie satysfakcjonujących wynagrodzeń osobom z mniejszym stażem i kwalifikacjami. Pielęgniarki obawiają się też, w wielu przypadkach zmiana regulacji będzie tak naprawdę oznaczać obniżkę pensji.

Zobacz wideo Fiałek: Po pandemii wielu medyków wyemigruje. To będzie tragedia większa niż COVID-19

"Największa grupa (ok. 80 proc.) wśród pielęgniarek, czyli osoby po liceum medycznym czy po licencjacie, według danych Ministerstwa Zdrowia, zarabia 3893 zł. Natomiast ministerstwo proponuje "podwyżkę", po której wynagrodzenie ma wynosić 3772 zł" - czytamy we wpisie serwisu Współczesne pielęgniarstwo.

Zdaniem pielęgniarek nowe przepisy mogą wywrócić pensje do góry nogami i sprawić, że osoby z mniejszym stażem pracy będą zarabiać więcej, niż te z długoletnią wysługą. "Może dojść do tak absurdalnych sytuacji, gdzie pielęgniarka pracująca 30 lat w zawodzie, otrzyma wynagrodzenie o 414 zł niższe niż młoda pielęgniarka po studiach magisterskich, która właśnie trafiła do niej na przeszkolenie w nowym miejscu pracy" - twierdzą autorzy wpisu. 

Pielęgniarka w pracy. Zdjęcie ilustracyjneProtest pielęgniarek. Minister: Średnia płaca 6500 zł, o 2700 zł więcej

Minister mówił o podwyżkach. Pielęgniarki pokazują paski z wypłatami. "2800 zł brutto"

Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, w reakcji na protest pielęgniarek przytoczył wyliczenia, z których wynika, że średnia płaca pielęgniarki ze specjalizacją w roku 2020 wyniosła 6500 zł. "Średnia płaca pielęgniarki ze specjalizacją w 2015 wynosiła 3800 zł, to w roku 2020 - to jest 6500 zł, czyli wzrost o 2700 zł [brutto - red.]" - stwierdził na antenie Radia ZET. 

Pielęgniarki, które wzięły udział w pikietach organizowanych w całej Polsce, twierdzą, że kwestia wynagrodzeń nie zawsze wygląda tak dobrze. Podobne głosy można znaleźć w portalach społecznościowych. "Jestem pielęgniarką dyplomowaną z ponad 30-letnim stażem i zarabiam 2800 na rękę" - stwierdziła jedna z internautek, zaznaczając, że "nie strajkuje". 

- Na rękę dostaję 2,6 tys. zł. Dodatkowo 150 zł dodatku za funkcję zastępczyni oddziałowej i "zembalowe". W sumie niecałe 2,9 tys. zł. Skończyłam studia, a żeby odłożyć na wakacje, wkład na mieszkanie, muszę pracować na trzech etatach - twierdzi pielęgniarka z kliniki geriatrycznej z Warszawy cytowana przez Money. 

Pielęgniarka: Na ścianie wschodniej te pensje są jeszcze niższe

Iwona Borchulska, szefowa OZZPiP regionu Śląskiego, w rozmowie z Gazeta.pl wyjaśnia, że ministerstwo prezentuje dane wygodne ze swojego punktu widzenia. - Wiele pielęgniarek otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 3300-4000 zł "na rękę", ale decyduje o tym wysługa lat, praca w święta, nocami. Na ścianie wschodniej te pensje są jeszcze niższe, często wynoszą jedynie 2800 zł - wyjaśnia.

Według serwisu wynagrodzenia.pl mediana w przypadku zarobków pielęgniarek wynosi 4330 zł brutto (3141 zł) netto. 25 proc. ankietowanych zarabia mniej niż 3620 zł brutto (2640 zł "na rękę), a 25 proc. przekracza granicę zarobków 5140 zł brutto (3712 zł netto). Dane pochodzą ze stycznia, a opracowane je na podstawie pensji ok. 400 pielęgniarek. 

'Wspieramy Was!' - akcja Gazeta.plPolskie pielęgniarki coraz częściej szukają ofert poza Polską

Więcej o: