Składki ZUS w 2022 r. - ile mogą wynieść? Szykują się duże podwyżki. Liczymy [WYKRES DNIA]

Choć do początku 2022 r. jeszcze ponad sześć miesięcy, już dziś ważą się losy wysokości składek społecznych i zdrowotnych, które w przyszłym roku będą płacili przedsiębiorcy. Wiele wskazuje na to, że ich comiesięczne przelewy do ZUS będą opiewały na kwoty znacznie wyższe niż obecnie - i to nie tylko za sprawą zmian w sposobie wyliczania składki zdrowotnej.
Zobacz wideo Kolejne luzowanie obostrzeń. Więcej osób w kościołach czy na wydarzeniach sportowych

Na wysokość składkowego obciążenia osób prowadzących działalność gospodarczą w 2022 r. wpływać będą dwa kluczowe czynniki. Po pierwsze - dynamika wzrostu wynagrodzeń w polskiej gospodarce. Po drugie - decyzje polityczne. Dlatego choć dziś do symulacji należy podchodzić z ostrożnością, to nie znaczy to, że nie można spróbować ich poczynić.

Składki społeczne w 2022 - ile wyniosą?

W 2021 r. przedsiębiorca płaci składki na ubezpieczenie społeczne w kwocie ok. 1076 zł. Na tę kwotę złożyliśmy składkę emerytalną, rentową, wypadkową, chorobową oraz na Fundusz Pracy. Należy pamiętać, że dwóch ostatnich nie płacą wszyscy.

Wysokość tych składek zależy od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na dany rok, ogłaszanego pod koniec poprzedniego roku przez ministra rodziny i polityki społecznej. W 2021 r. podstawą dla wyliczeń jest kwota 5259 zł. Ale wygląda na to, że ten rok stoi i będzie stał pod znakiem dynamicznego wzrostu wynagrodzeń. Słowem - podstawa do wyliczeń składek w 2022 r. może być sporo wyższa.

Ile wyniesie? Na 100 proc. tę wartość poznamy dopiero pod koniec roku. Gdyby - zupełnie roboczo przyjmując - prognozowane wynagrodzenie na 2022 r. sięgnęło 5,6 tys. zł, to składki społeczne (z chorobowym oraz wliczając składkę na Fundusz Pracy) w przyszłym roku podskoczyłyby do kwoty 1145 zł, a więc o blisko 70 zł. Byłby to jeden z najwyższych skoków rok do roku w ostatnich latach. Ale kwota ta może okazać się ostatecznie zarówno o ok. 20 zł, jak i o 20-40 zł wyższa. Wszystko będzie zależało - jako się rzekło - od tego, jaką kwotę prognozowanego wynagrodzenia w 2022 r. ogłosi pod koniec roku minister rodziny.

Przyjęte w tym tygodniu przez rząd założenia do projektu budżetu państwa na 2022 r. mówią o tym, że w 2021 r. przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej zwiększy się o 6,2 proc., a w kolejnym o 6,4 proc. Gdyby ten wzrost 6,2 proc. przyłożyć do obecnej podstawy do wyliczania składek, czyli 5259 zł, to otrzymamy kwotę ok. 5585 zł. Podobny wzrost w odniesieniu do podanego przez GUS przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2020 r., czyli ok. 5167 zł, daje kwotę ok. 5488 zł. Z prognoz Ministerstwa Finansów, które mają jednak już niemal rok, wynika, że w 2022 r. przeciętne wynagrodzenie będzie podobne - 5476 zł.

Ale z drugiej strony - pojawiają się i prognozy, że wynagrodzenie w 2022 r. może sięgnąć wręcz ok. 5,8 tys. zł. Już w pierwszym kwartale br. przeciętna pensja w gospodarce narodowej wynosiła według GUS blisko 5,7 tys. zł (ok. 5682 zł).

Może okazać się więc, że nasze robocze założenie prognozowanego wynagrodzenia 5,6 tys. zł na 2022 r. było zbyt ostrożne.

Składka zdrowotna w 2022 r. - ile wyniesie?

Poza wyżej wymienionymi składkami przedsiębiorcy płacą także składkę zdrowotną. To jej losy w ostatnich tygodniach wzbudzały największe emocje.

W 2021 r. przedsiębiorcy płacą ryczałtową składkę zdrowotną w kwocie 381,81 zł (a większość z niej - ok. 328 zł - mogą odliczyć od podatku). W Polskim Ładzie rząd zapowiedział jednak, że od 2022 r. chce skończyć z ryczałtem i osoby samozatrudnione mają płacić składkę proporcjonalnie do dochodu. 

To, jak konkretnie miałaby być wyliczana podstawa do naliczenia składki zdrowotnej, jest jeszcze niewiadomą. Rząd będzie musiał zważyć, czy i w jakim stopniu uwzględniać w tej kalkulacji koszty uzyskania przychodu. Jak wynika z naszych wyliczeń, dla przedsiębiorcy z "dochodem" 10 tys. zł (od którego jeszcze odejmuje składki ZUS), proporcjonalna składka zdrowotna wyniosłaby blisko 800 zł. To na poniższej grafice WARIANT 4. Przy dochodach na poziomie 15 tys. zł miesięcznie składka zdrowotna podskoczyłaby do blisko 1250 zł (WARIANT 5). Ale już przy dochodach 5 tys. zł byłaby niższa niż dziś - wyniosłaby ok. 350 zł (WARIANT 3), czyli nawet mniej, niż obecnie. 

Sprawę dodatkowo gmatwają nowe doniesienia "Dziennika Gazety Prawnej" oraz "Rzeczpospolitej". Wynika z nich, że rząd może jednak nie zrezygnować z ryczałtowych składek zdrowotnych, ale wyraźnie podniesie podstawę do ich wyliczania. Obecnie bazą jest 75 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (włącznie z wypłatami z zysku) w czwartym kwartale minionego roku.

Ale według doniesień mediów, rząd rozważa, aby od 2022 r. było to 100 proc. tego wskaźnika. Przy takim scenariuszu (i założeniu ponad 6-procentowego wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach), w 2022 r. składka zdrowotna dla wszystkich samozatrudnionych podskoczyłaby o ponad dwie piąte, do ok. 540 zł (WARIANT 2). 

Wydaje się to mało realne, ale gdyby mimo wszystko rząd pozostawił bez zmian sposób wyliczania składki zdrowotnej, to przy zakładanej dynamice wzrostu płac w gospodarce w 2021 r., składka na NFZ wyniosłaby w 2022 r. ok. 406 zł (plus minus kilka złotych). To na grafice poniżej WARIANT 1.

embed

Ile wyniosą wszystkie składki w 2022 r.?

Choć - jak pokazujemy - pozostaje wiele niewiadomych dla wysokości składek przedsiębiorców w 2022 r., jedno wydaje się niemal pewne. W 2022 r. powinna (i to wyraźnie) pęknąć granica 1500 zł wszystkich składek.

W najlepszym dla osób prowadzących własną działalność scenariuszu (WARIANT 1) - że wszystkie reguły pozostają bez zmian - składki sięgnęłyby ok. 1550 zł. Choć oczywiście - jak zwracamy uwagę - są to wstępne wyliczenia, i należy uwzględnić kilkudziesięciozłotową tolerancję.

Gdyby rząd pozostawił ryczałtową składkę zdrowotną, ale podniósł podstawę do jej wyliczania (WARIANT 2), łączne obciążenie osób samozatrudnionych poszłoby w górę o ok. 200-250 zł. 

Jeśli rząd zdecyduje się jednak na zapowiedziane uzależnienie składki zdrowotnej od dochodu, to przedsiębiorcy ze stosunkowo wysokimi dochodami zapłacą o kilkaset złotych więcej. Przykładowo, przy dochodzie miesięcznym rzędu 10-15 tys. zł, łącznie składki ZUS i NFZ mogłyby wzrosnąć kolejno o blisko 500 i ponad 900 zł wobec obecnego stanu (WARIANTY 4 i 5). Teoretycznie, przy dochodach rzędu 5 tys. zł składki mogłyby z kolei nawet nie przekroczyć granicy 1,5 tys. zł (WARIANT 3).

Na to wszystko przedsiębiorcy będą musieli nałożyć także zmiany podatkowe. Z jednej strony, według rządowych zapowiedzi, nie będą mogli już odliczać składki zdrowotnej od podatku. Z drugiej - dla osób rozliczających się według skali podatkowej rząd szykuje podwyżkę kwoty wolnej oraz progu dla drugiego progu podatkowego. Części "ryczałtowców" rząd obiecuje z kolei obniżki stawki podatku.

Więcej o: