Szwagierka Sasina utrzyma posadę. Uchwała PiS o nepotyzmie jej nie obejmie, bo "nie jest rodziną"

W grudniu zeszłego roku Angelika Konaszczuk, szwagierka Jacka Sasina, zasiadła w radzie nadzorczej Portu Lotniczego w Lublinie. Po przyjęciu przez PiS tzw. uchwały sanacyjnej, której celem jest zwalczanie nepotyzmu, kobieta stanowiska jednak nie straci.

Władze Portu Lotniczego w Lublinie poinformowały, że Angelika Konaszczuk (prywatnie szwagierka Jacka Sasina) pozostanie w radzie nadzorczej lotniska. Piotr Jankowski, rzecznik prasowy, powiedział w rozmowie z WP.pl, że skład organu zarządczego się nie zmieni. 

Zobacz wideo Kaczyński "reaguje" na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa

PiS ogłosił koniec nepotyzmu. Ale tylko dla rodzin

Konaszczuk nie ustąpi z kilku powodów. Jak wyjaśnił rzecznik, Port Lotniczy Lublin nie jest spółką Skarbu Państwa, a samorządową. Po drugie zaś uchwała przyjęta przez PiS wzywa do zakazu zatrudniania "współmałżonków, dzieci, rodzeństwa oraz rodziców". - Pani Konaszczuk nie jest rodziną - wyjaśnił Jankowski w odpowiedzi na zapytanie Wirtualnej Polski. 

Poza tym uchwała PiS pozwala pozostać na stanowiskach osobom z uwagi na ich "kompetencje i doświadczenie zawodowe" oraz w przypadku "nadzwyczajnej sytuacji życiowej".

Lewica tworzy 'mapę nepotyzmu'"Zwolnijmy ich". Lewica tworzy mapę nepotyzmu. Można go zgłaszać mailem

Angelika Konaszczuk, szwagierka Jacka Sasina: Zdecydowały niewątpliwie moje kompetencje 

Angelika Konaszczuk od 2016 r. zatrudniona była w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim na stanowisku dyrektorki Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców. Stanowisko to objęła kilka miesięcy po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych. W grudniu 2020 roku została dodatkowo członkiem rady nadzorczej w lubelskim porcie lotniczym. Media informowały wówczas o zarobkach wynoszących 4,2 tys. zł brutto miesięcznie.

Szwagierka ministra aktywów państwowych już w grudniu zareagowała na liczne prasowe komentarze dotyczące jej nominacji i zarzuty o nepotyzm. Konaszczuk zapewniła, że ma kompetencje, by pracować na rzecz lotniska. - O powołaniu do rady zdecydowały niewątpliwie moje kompetencje. Posiadam zarówno doświadczenie w sektorze lotniczym, jak również gruntowne wykształcenie w tym zakresie - przekonuje cytowana przez "Dziennik Wschodni" Angelika Konaszczuk. - Życzyłabym innym zasiadającym w zarządach i radach, aby ich poziom doświadczenia i kwalifikacji był taki jak mój - dodała nowa członkini rady nadzorczej lubelskiego lotniska.

W latach 2004-05 Konaszczuk była zatrudniona w Fundacji Rozwoju Lubelszczyzny. Następnie w latach 2005-06 pracowała w PTK Centertel - podaje "Gazeta Wyborcza". Od 2006 do 2010 r. była zatrudniona w lubelskim oddziale terenowym Urzędu Transportu Kolejowego w Warszawie. W latach 2010-14 pracowała w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego w Warszawie. Przed otrzymaniem pracy w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim od roku 2014 była zatrudniona w Banku Millennium - informuje dziennik. 

Ukończyła studia magisterskie z administracji na UMCS oraz studia podyplomowe z zakresu zarządzania lotnictwem.

Jacek Sasin przerzucił zajmowanie się nepotyzmem na swojego zastępcę

Prawo i Sprawiedliwość przyjęło w lipcu tzw. uchwałę sanacyjną. Zakazuje zatrudniania rodzin posłów i senatorów PiS w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Przedstawiciele PiS informowali, że wcieleniem w życie przepisów zajmie się Jacek Sasin, który ma pod swoimi skrzydłami kilkaset państwowych spółek. Jak ustaliło nieoficjalnie radio RMF FM, wicepremier i minister aktywów państwowych zlecił wykonanie zadania swojemu podwładnemu, wiceministrowi Andrzejowi Śliwce.

"Wiceminister ma stworzyć listę członków rodzin działaczy pobierających pensje z państwowych spółek oraz wytyczne, jak i kiedy kompetencje tych osób weryfikować, a w razie braku kompetencji: w jaki sposób i kiedy je zwalniać" - czytamy na rmf24.pl.

PSL zapowiada 'listę tłustych kotów' PiSPiS chce zabronić zatrudniania rodzin w spółkach. PSL: Zarobili 210 mln

Więcej o: