Zakaz handlu w niedziele staje się fikcją w coraz większym stopniu. Pierwsze markety sieci Bricomarche, należące do Grupy Muszkieterów, właściciela Intermarche, będą otwarte w niedziele - ustalił portal WiadomosciHandlowe.pl. Chodzi o placówki w Poznaniu i Pabianicach, które już "zapraszają swoich klientów na zakupy także w niedziele objęte zakazem handlu". Portal Gazeta.pl ustalił, że placówek może być więcej. Czynny we wszystkie niedziele będzie też market w Białogardzie.
Sieć korzysta z tych samych regulacji, które pozwalają na pracę w niedzielę sieciom spożywczym. Markety stały się bowiem placówkami pocztowymi. A to, zgodnie z prawem przyjętym przez PiS przed pięcioma laty, uprawnia do prowadzenia działalności.
Jak ustaliły WH.pl przedsiębiorca z Pabianic podpisał umowę z firmą InPost. Odbieranie i nadawanie przesyłek jest możliwe w godzinach pracy marketu - również w niedziele, od 10 do 18.
ITM Polska, firma odpowiedzialna za strategię Muszkieterów, rozpoczęcia pracy placówek w niedziele nie komentuje. Zapewnia, że supermarkety Bricomarché są prowadzone przez "niezależnych przedsiębiorców", którzy samodzielnie podejmują decyzje.
Na coraz większą skalę otwarte są też sklepy Intermarche. I w tym wypadku o prowadzeniu działalności w niedziele objęte zakazem mają być podejmowane przez konkretnych właścicieli.
Wśród dużych sieci, które zdecydowały się - na razie testowo - rozpocząć sprzedaż w niedziele, znalazła się Biedronka. Portugalski gigant otworzył jak na razie jedną placówkę. Placówkami pocztowymi stały się też wszystkie sklepy sieci Kaufland. Przedstawiciele spółki, należącej do tej samej grupy kapitałowej co Lidl, zastrzegli jednak, że decyzja o otwarciu marketów w niedziele jeszcze nie zapadała.
Zarówno związkowcy, jak i przedstawiciele rządu zapewniają, że przepisy zostaną zaostrzone. Wykorzystywanie przepisów, które umożliwiają prace w niedzielę, określają jako obchodzenie prawa. Piotr Müller, rzecznik rządu, zapowiedział "podjęcie działań legislacyjnych, które zlikwidują sposoby omijania zakazu".
Ustawa, która ma uniemożliwić placówkom pocztowym prace w niedziele, może jednak nie uzyskać poparcia. Przedstawiciele koalicyjnego Porozumienia twierdzą bowiem, że czas na wprowadzanie dodatkowych restrykcji nie jest odpowiedni. - To nie jest czas na takie ograniczenia - stwierdził w rozmowie polsatnews.pl Jan Strzeżek, wiceszef koalicyjnego Porozumienia.