Sklepy coraz częściej otwierają się w niedziele. Już 50 marketów Bricomarché to placówki pocztowe

Kilkadziesiąt sklepów sieci Bricomarché było otwartych w minioną niedzielę. Pomimo zakazu handlu kilkadziesiąt sklepów otworzyła też Biedronka. Przepisy, które mają to zmienić już w Sejmie.

Lista sklepów, które są otwarte w niedziele, coraz bardziej się wydłuża. Jak ustalił portal Money.pl na 178 placówek sieci Bricomarché w miniony weekend pracowało co najmniej 51. Zamkniętych pozostaje 99, a kilkadziesiąt pozostałych nie odpowiedziało na zapytanie. 

Zobacz wideo Zbigniew Ziobro komentuje orzeczenie TSUE ws. Izby dyscyplinarnej. "Kolonialne segregowanie państw"

Różnice w podejściu poszczególnych placówek do zakazu handlu w niedziele wyjaśniło biuro prasowe spółki. "Supermarkety Bricomarché prowadzone są przez niezależnych przedsiębiorców, którzy mają bezpośredni wpływ na politykę personalną, godziny otwarcia sklepu, a także zarządzanie swoim przedsiębiorstwem" - czytamy w komunikacie przesłanym do branżowego portalu Wiadomości Handlowe.

Jarosław Kaczyński i Janusz Śniadek podczas pikiety pod kancelarią premieraBiedronka otworzyła część sklepów w niedzielę. Inni też. Ustawa blokująca w Sejmie

Sklepy otwarte w niedziele objęte zakazem handlu

Lista placówek, które pracują pomimo zakazu, sięga setek, jeśli nie tysięcy. Sama tylko sieć Żabka ma bowiem w Polsce ponad 7000 punktów. W niedziele pracuje większość. W przypadku innych sieci liczba otwartych placówek jest różna - na przykład w przypadku sieci Biedronka, która ma ok. 3000 placówek, w niedziele na dzień dzisiejszy działa kilkadziesiąt. 

Wśród sklepów, które prowadzą działalność w niedziele są również Stokrotka, Lewiatan, Topaz, Delikatesy Centrum, ABC, Polomarket czy Intermarche.

"Solidarność" chce zmiany prawa. Koniec z placówkami pocztowymi?

Sklepy pracują w niedzielę, bo pozwalają na to przepisy. Wystarczy, że mają status placówki pocztowej. Wystarczy do tego np. umowa z firmą kurierską na odbiór przesyłek. Według prawa placówka pocztowa jest bowiem "jednostką organizacyjną operatora pocztowego lub agenta pocztowego, w której można zawrzeć umowę o świadczenie usługi pocztowej". 

"Solidarność", która - nota bene w niedzielę - złożyła w Sejmie projekt ustawy zaostrzającej przepisy, chce zlikwidować tę furtkę. Działalność placówki pocztowej, która dziś umożliwia otwarcie sklepu, musiałaby być działalnością przeważającą. Usługi pocztowe musiałyby generować co najmniej 50 proc. przychodów. "Zostanie wprowadzony obowiązek prowadzenia ewidencji, pokazującej, jakie są przychody z tej przeważającej działalności, a jakie z pozostałej" - zapowiedział poseł PiS Janusz Śniadek, były szef "Solidarności", związku, który stoi za wprowadzeniem zakazu. Nie wiadomo jednak, czy zaostrzenie prawa wejdzie w życie, bo swoje wątpliwości w tej sprawie wyraziło już Porozumienie.

Ursus. Biedronka z punktem pocztowym czynna w niedzieleKtóre Biedronki są otwarte w niedziele? Lista kilkudziesięciu sklepów

Posłuchaj podcastu Odc. 2: Afera mailowa wstrząsnęła Polską. Ile jeszcze nie wiemy?
Więcej o: