Coraz więcej mieszkań. Rynek radykalnie przelicytował rekordowe statystyki sprzed pandemii

Przed pandemią w Polsce powstawało coraz więcej mieszkań. Jak się okazuje, kryzys nie zaszkodził branży deweloperskiej. Ze statystyk GUS wynika, że mimo wciąż trwającego zagrożenia koronawirusem, budujemy rekordowo dużo mieszkań.

GUS zaprezentował dane sygnalne, które prognozują osiągnięcia budownictwa mieszkaniowego w czerwcu oraz w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku. Wynika z nich, że mamy rekordowe półrocze pod względem statystyk inwestycyjnych krajowego rynku pierwotnego.

Zobacz wideo „Paszcza krokodyla" na rynku nieruchomości. „Osoby bez mieszkań są coraz bardziej wykluczane"

Inwestycje mieszkaniowe na rekordowo wysokiej fali

Publikowane w lipcu statystyki inwestycyjne pierwotnego segmentu mieszkaniówki pozwalają na podsumowanie półrocznych osiągnięć inwestorów. Tym razem okazało się ono rekordowe, ale nie to jest najważniejsze. Jak wskazują eksperci portalu RynekPierwotny.pl, prawdziwe zaskoczenie budzi bowiem skala progresu szczególnie do roku 2019, czyli poprzedniego rekordowego inwestycyjnie.

I tak liczba mieszkań oddanych do użytkowania w okresie styczeń - czerwiec br. w wymiarze 105,4 tys., była wyższa od wyniku pierwszego półrocza 2019 r. o 11,3 proc. Znacznie lepiej wygląda analogiczne porównanie wolumenów mieszkań rozpoczętych i uzyskanych pozwoleń na budowę. W tym roku w omawianym okresie było ich 144,6 tys. i 171,5 tys., więcej odpowiednio o ponad jedną czwartą i jedną trzecią niż przed dwoma laty. Tym samym rynek nie tyle powrócił do normalności z czasów przedcovidowych, ale w sposób radykalny przelicytował rekordowe statystyki sprzed pandemii. Co jednak najciekawsze, taki stan rzeczy nie oznacza, że nowych lokali jest na rynku pod dostatkiem w odniesieniu do napierającego popytu.

Deweloperzy rozpoczynają budowę kolejnych mieszkań

Liczba mieszkań rozpoczętych przez deweloperów w samym czerwcu 2021 roku wyniosła blisko 15 tys., co może nie jest wynikiem rekordowym w skali miesiąca, ale wręcz rewelacyjnym w odniesieniu do średniej miesięcznej z ostatnich lat. W efekcie mamy historyczny wynik półroczny na poziomie blisko 88 tys. rozpoczętych lokali. Warto zwrócić uwagę na fakt, że taki wolumen był do 2016 roku nieosiągalny przez deweloperów w skali całorocznej. Daje to obraz skali przyspieszenia rynkowej prosperity w ciągu zaledwie czterech-pięciu lat oraz bieżącej siły popytu na nowe mieszkania.

Według ekspertów portalu RynekPierwotny.pl, jeszcze bardziej optymistycznie ma się sprawa z nowymi deweloperskimi pozwoleniami na budowę, których czerwcowe statystyki ponownie poszybowały do poziomu ponad 18 tys. W efekcie wolumen półroczny przedmiotowych decyzji administracyjnych osiągnął poziom ponad 109 tys. - dotychczas najwyższy w analogicznych okresach.

Rynek mieszkaniowy rozgrzany do czerwoności

Dane sygnalne GUS budownictwa mieszkaniowego za pierwsze półrocze z jednej strony sygnalizują aktywność inwestycyjną pierwotnego segmentu mieszkaniówki na najwyższych historycznie obrotach. Tym samym komunikują bardzo wysoką temperaturę rynkowej koniunktury. Z drugiej jednak, za sprawą rekordowych danych, wnoszą pewien powiew optymizmu do coraz wyraźniej akcentowanej ostatnio w mediach atmosfery zagrożenia przegrzaniem rynku. Przynajmniej w bezpośredniej perspektywie powinno ono pozostać w sferze tylko teoretycznych zagrożeń

Autor: Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Więcej o: