Rzeka pozwów frankowiczów płynie coraz szybciej. Jesienią przyjdzie moment prawdy [WYKRES DNIA]

W pierwszym półroczu do warszawskiego Sądu Okręgowego wpłynęło ponad 10 tys. nowych tzw. spraw frankowych. Jeśli to tempo się utrzyma, stołeczny sąd zakończy 2021 r. z liczbą blisko 21 tys. nowych pozwów frankowych, tj. o jedną trzecią wyższą niż w poprzednim roku o kilkaset procent wyższą niż w 2019 i wcześniejszych latach.
Zobacz wideo Bańka cenowa na rynku nieruchomości? „Ryzyko jest wysokie"

Jeszcze w 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego trafia ok. 70 proc. wszystkich spraw frankowiczów przeciw bankom, meldował o około tysiącu nowych pozwów. W kolejnych latach liczby te zaczęły bardzo dynamicznie rosnąć i - jak informują nas służby prasowe warszawskiego sądu - w 2020 r. wpłynęło do niego już blisko 15,6 tys. spraw. Z kolei tylko w pierwszym półroczu br. przybyło aż 10 454 pozwów. Mnożąc tę liczbę przez dwa sąd prognozuje, że w całym 2021 r. trafi do niego ponad 20,9 tys. nowych spraw.

embed

Ponad 50 tys. spraw w całym kraju

Sąd Okręgowy w Warszawie jest najbardziej "oblegany" przez frankowiczów z racji warszawskiej siedziby większości banków działających w Polsce. Ale w skali całego kraju liczby są jeszcze wyższe.

Jak mówił niedawno cytowany przez PAP Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich, w ciągu pierwszych czterech miesięcy przybyło około 12 tys. nowych frankowych spraw sądowych. Dodawał, że na koniec kwietnia 13 banków w Polsce, mających około 99 proc. portfela tych kredytów, miało założonych łącznie ok. 51 tys. spraw.

Liczba spraw frankowych już w poprzednich latach rosła, ale przełomem był 2019 i 2020 r., gdy do występowania przeciw bankom na drogę sądową mogła zachęcać ofensywa prawników "frankowych" oraz informacje o pozytywnej dla powodów linii orzeczniczej (szczególnie po wyroku TSUE ws. słynnego już kredytu państwa Dziubaków).

Jak mówił w cytowanej rozmowie z PAP Tadeusz Białek z ZBP, wśród spraw, które są obecnie w apelacji, 79 proc. to te, które w pierwszej instancji zostały przez banki przegrane. Górą banki były w nieco ponad jednej piątej spraw.

Powstał oddzielny wydział "frankowy"

Wraz z rosnącą górą spraw frankowych, w warszawskim sądzie okręgowym powołano do życia specjalny wydział "frankowy". XXVIII Wydział Cywilny od 1 kwietnia br. jest właściwy do rozpoznawania wyłącznie spraw pomiędzy frankowiczami a bankami. To miało zapewnić lepszą organizację pracy w sądzie i przyspieszenie rozpatrywania spraw.

Wydział frankowy gromadzi sędziów najbardziej wyspecjalizowanych w sprawach frankowych. Z najnowszych danych przekazanych nam przez warszawski sąd wynika, że do wydziału przydzielono 27 etatów sędziowskich, na razie faktyczna liczba orzekających sędziów to jednak 16. W niedawnej rozmowie z agencją Monday News sędzia Tomasz Niewiadomski, przewodniczący XXVIII Wydziału Cywilnego nie wykluczał konieczności zwiększenia obsady kadrowej.

Jeszcze pod koniec 2020 r. Sylwia Urbańska z Sekcji Prasowej Sądu Okręgowego w Warszawie mówiła nam, że obciążenie sędziów w cywilnych wydziałach pierwszoinstancyjnych "od dawna przekracza fizycznie ludzkie możliwości". Wciąż jest ono bardzo wysokie. Średni referat (tj. liczba spraw, w których jednocześnie sędzia ma obowiązek podejmować czynności) w XXVIII Wydziale Cywilnym na koniec czerwca br. wyniósł blisko 492 sprawy.

Z drugiej strony, Niewiadomski w niedawnej rozmowie z portalem prawo.pl zapewniał, że nowo wpływające sprawy są już przydzielane tym sędziom, którzy są mniej obciążeni. 

Franki szwajcarskie i zlotowkiWażny wyrok dla frankowiczów. Spłaciłeś więcej niż pożyczyłeś? Basta!

Sądy i banki czekają na Sąd Najwyższy, SN czeka na wrzesień

Z jednej strony w sądach wciąż skończyło "tylko" kilka procent kredytów frankowych (łącznie udzielono ich ok. 700 tys., w spłacie pozostaje ponad 400 tys.). Z drugiej - i dotychczasowy napływ spraw jest już wyzwaniem dla wymiaru sprawiedliwości.

W tym momencie bardzo dużo zależy od uchwały Sądu Najwyższego, która może zapaść 2 września br. Wówczas odbędzie się, odroczone w maju, posiedzenie pełnego składu Izby Cywilnej SN. Odpowie on na sześć kluczowych pytań związanych z kredytami "frankowymi", które wystosowała prezes SN Małgorzata Manowska.

W pytaniach Manowskiej chodzi o: kwestię możliwości zastąpienia wadliwej klauzuli w umowie inną, możliwości unieważnienia umowy lub "ofrankowienia" kredytu, sposób rozliczenia stron w przypadku unieważnienia umowy, kwestię terminu przedawnienia roszczenia banku oraz zagadnienie wynagrodzenia banku za tzw. korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę.

Uchwała IC SN ma mieć moc zasady prawnej, powinna być więc swego rodzaju "pieczątką" na linii orzeczniczej sądów. Dlatego wymiar sprawiedliwości jej wyczekuje, podobnie zresztą jak banki, które do czasu jej podjęcia zahamowały nieco prace nad projektami ugód z frankowiczami. 

Zakładam, że jeśli Izba Cywilna SN wyda uchwałę, to może ona zmobilizować banki do ugód. Przed wyrokiem TSUE w sprawie państwa Dziubaków w ogóle nie było szans na ugody, potem się pojawiły. Po uchwale SN może być ich jeszcze więcej

- mówił w rozmowie z prawo.pl sędzia Niewiadomski. Z informacji przekazanych PAP przez Tadeusza Białka z ZBP wynika, że wszystkie banki "frankowe" pracują nad ugodami i po uchwale IC SN powinny przyspieszyć z procesem ich oferowania.

Pilotaż ugód prowadzi już m.in. największy bank w kraju - PKO Bank Polski. Poinformował on niedawno PAP, że planuje z procesem oferowania ugód mocno ruszyć jesienią. Wskazuje, że będą one oferowane zarówno klientom, którzy już pozostają z bankiem w sporze sądowym, jak i będzie chciał godzić się z klientami przed Sądem Polubownym w KNF.

Zgodnie z zapowiedziami PKO BP, kredyty "frankowe" miałyby być konwertowane na typowe kredyty w złotych. To propozycja przedstawiona w grudniu 2020 r. przez przewodniczącego KNF Jacka Jastrzębskiego. W największym skrócie - zakłada ona, że cały kredyt frankowicza byłby przeliczony w ten sposób, jakby od początku był kredytem w złotych. 

Jeśli ugodowe propozycje banków będą satysfakcjonujące, mogą postawić tamę dla napływu spraw sądowych. Z drugiej strony, gdyby nie były dla frankowiczów tak atrakcyjne jak ewentualne zyski ze sporu sądowego - szczególnie, jeśli wyklarowana przez IC SN linia orzecznicza dawałaby duże prawdopodobieństwo zwycięstwo z bankiem - potok spraw frankowiczów może jeszcze przybrać na sile. 

.Nowy pomysł KNF dla kredytów frankowych. Zadłużenie i raty mocno w dół

Więcej o: