Chiny. Miliarder skazany na 18 lat więzienia. "Wszczynał kłótnie i prowokował problemy"

Chiński miliarder Sun Dawu został skazany na 18 lat więzienia m.in. za "wszczynanie kłótni i prowokowanie problemów". Biznesmen wspierał prawników, których oskarżano o działalność przeciwko państwu.
Zobacz wideo Izabela Zygmunt: Chiny to w tej chwili największy emitent dwutlenku węgla

67-letni Sun Dawu to były rolnik, który stworzył firmę Dawu Agricultural and Animal Husbandry Group. Stała się ona potentatem na rynku rolnym Chin. Sun Dawu był znany między innymi ze wspierania niezależnych działaczy związkowych i prawników, których chińskie władze oskarżały o działalność wywrotową.

Uszkodzone pręty paliwowe w elektrowni jądrowej Taishan (zdjęcie ilustracyjne)Chiny. Elektrownia jądrowa do zamknięcia? "We Francji zostałaby wyłączona"

Chiński miliarder skazany na 18 lat więzienia

Miliarder został zatrzymany przez policję w listopadzie 2020 r. wraz z 19 krewnymi i wspólnikami biznesowymi po tym, jak jego firma była uwikłana w spór o grunty z państwowym konkurentem - podaje kanał France 24. W środę, w podpekińskim Gaobeidian, sąd skazał Sun Dawu na 18 lat więzienia i grzywnę w wysokości 3,11 mln yuanów (475 tys. dolarów) za "organizowanie tłumu do ataku organów państwowych", "utrudnianie pracy administracji rządowej" oraz "wszczynanie kłótni i prowokowanie problemów". To zarzuty, na podstawie których w Chinach zazwyczaj skazywani są dysydenci.

Od lutego 2020 roku nie ma kontaktu z Xu Zhiyongiem - prawnikiem Sun Dawu. Ten w 2003 roku bronił miliardera w głośnej w Chinach sprawie o "nielegalne gromadzenie funduszy", kiedy Sun zbierał pieniądze na inwestycje od rodziny i sąsiadów.

Marian Banaś w SejmieSprawa Mariana Banasia. Zaczęło się od budżetu? Co w czwartek mówił szef NIK

Firma chińskiego miliardera "zagrażała stabilności politycznej"

Prokuratorzy twierdzili, że Dawu Agricultural and Animal Husbandry Group oszukiwała swoich pracowników, "poważnie ingerowała w lokalne uporządkowane zarządzanie administracją" i "zagrażała stabilności politycznej" - podaje France 24. Firma zatrudniała ponad 9000 osób, jednak po zatrzymaniu miliardera w listopadzie jego majątek został przejęty przez państwo, a pracowników zwolniono.

Więcej o: