Największa firma spożywcza na świecie podniesie ceny. Droższa woda i lody

Nestlé zapowiada kolejne podwyżki cen swoich produktów z powodu rosnących kosztów opakowań i transportu. Niektóre wielkie koncerny podjęły podobne decyzje.
Zobacz wideo Belka: Inflacja zadomowi się u nas na stałe. Ryzyko się zwiększa

Nestlé, największa na świecie firma z branży spożywczej i napojów przyspieszy wzrost cen swoich produktów w drugiej połowie 2021 r. Decyzję tłumaczy wzrostem kosztów towarów, opakowań i transportu.

.Ależ skok inflacji! 5 proc. w lipcu. Od 20 lat nie było wyższej w Polsce

Inflacja. Nestlé podnosi ceny produktów

- Inflacja była praktycznie nieobecna przez wiele lat, a następnie bardzo ostro wzrosła. Uderzyła w nas bezpośrednio - powiedział w czwartek Mark Schneider, dyrektor generalny Nestlé, cytowany przez CNN. Dodał, że w jego przekonaniu inflacja jest przejściowa, jednak firma musi podnieść ceny swoich produktów o około 2 proc., aby zrównoważyć 4-procentowy wzrost kosztów.

Firma Nestlé wyjaśniła również, że w pierwszej połowie 2021 r. podniosła ceny na całym świecie średnio o 1,3 proc. Ceny produktów mlecznych i lodów tej firmy wzrosły średnio o 3,5 proc., natomiast woda podrożała o 1,6 proc. - podaje Fox Business.

Niemcy i dane z gospodarki. Inflacja mocno w górę, bezrobocie w dół.Niemcy: inflacja w górę. Mocny skok, takich danych nie było od 10 lat

Inflacja. Wielkie koncerny walczą z rosnącymi kosztami

W ostatnich tygodniach wiele zagranicznych firm wskazywało na problem rosnących kosztów nakładów, m.in. producent maszyn i silników lotniczych General Electric, międzynarodowy koncern browarniczy Anheuser-Busch InBev oraz producent artykułów spożywczych i środków czystości Unilever - wymienia CNN.

Niektóre firmy zabezpieczają się przed inflacją, kupując kontrakty terminowe na towary lub decydując się na "wchłonięcie" wyższych kosztów. Jednak inne przenoszą je na konsumentów, co z kolei prowadzi do wyższych cen w sklepach i restauracjach.

- Mamy do czynienia z bardzo dużym wzrostem kosztów materiałów. Naszym pierwszym odruchem jest szukanie oszczędności we własnym biznesie, aby zrekompensować te koszty, ale są one na skalę, która będzie wymagać od nas dalszego podnoszenia cen - powiedział 22 lipca Alan Jope, dyrektor generalny Unilever, cytowany przez "Financial Times". Wyjaśnił, że cena oleju palmowego wzrosła o 70 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2020 r. Z kolei olej sojowy jest obecnie droższy o 80 proc., ropa naftowa o 60 proc., a fracht morski o 40-50 proc.

Więcej o: